Rachunek sumienia dla seniorów powinien pomagać w szczerym, ale spokojnym spojrzeniu na własne życie. Nie jest listą oskarżeń ani próbą wyszukania w sobie jak największej liczby win. Jego celem jest stanięcie w prawdzie przed Bogiem, zauważenie dobra, podziękowanie za otrzymane łaski oraz rozpoznanie tych słów, decyzji, zaniedbań i postaw, które wymagają nawrócenia.
Dojrzały wiek przynosi szczególne doświadczenia. Senior może zmagać się z chorobą, ograniczoną samodzielnością, samotnością, żałobą, poczuciem odsunięcia na dalszy plan albo niepokojem o przyszłość. Jednocześnie ma za sobą wiele lat relacji, pracy, odpowiedzialności i podejmowanych decyzji. Rachunek sumienia powinien uwzględniać tę rzeczywistość, ale nie prowadzić do rozpamiętywania całego życia przed każdą spowiedzią.
Dobra spowiedź nie wymaga doskonałej pamięci ani wypowiedzenia każdego szczegółu. Wymaga szczerości, żalu za grzechy i pragnienia poprawy. Człowiek starszy nie powinien lękać się sakramentu pojednania z powodu zapominania, trudności z wysławianiem się czy słabszej koncentracji. Bóg zna ludzkie ograniczenia, a kapłan może pomóc w spokojnym przeprowadzeniu spowiedzi.
Czym jest rachunek sumienia dla seniorów?
Rachunek sumienia jest modlitewną refleksją nad własnym postępowaniem. Polega na przypomnieniu sobie grzechów popełnionych od ostatniej dobrej spowiedzi oraz rozpoznaniu postaw, które oddalają człowieka od Boga i innych ludzi.
Nie powinien ograniczać się do pytań: „Co zrobiłem?” i „Czego nie zrobiłem?”. Warto również zastanowić się:
- jakie były moje intencje,
- jak traktowałem innych,
- czy potrafiłem przyjąć prawdę o sobie,
- czy zaniedbałem dobro, które mogłem uczynić,
- czy pozwalałem, aby lęk, żal lub pycha kierowały moim zachowaniem.
Rachunek sumienia dla osoby starszej może dotyczyć nieco innych sytuacji niż rachunek sumienia dziecka, młodego rodzica lub osoby aktywnej zawodowo. Nie oznacza to jednak, że seniorzy stanowią jedną grupę o identycznych potrzebach. Jedni są bardzo samodzielni i aktywni, inni wymagają codziennej opieki. Niektórzy żyją z małżonkiem, inni samotnie, w rodzinie albo placówce opiekuńczej.
Pytania należy więc traktować jako pomoc, a nie obowiązkowy formularz. Nie każda część będzie dotyczyła każdej osoby.
Jak przygotować się do rachunku sumienia?
Najlepiej znaleźć spokojne miejsce i przeznaczyć na przygotowanie tyle czasu, ile rzeczywiście potrzeba. Nie trzeba jednak prowadzić wielogodzinnej analizy. Nadmierne przedłużanie rachunku sumienia może prowadzić do zmęczenia, lęku i zagubienia.
Przed rozpoczęciem warto pomodlić się własnymi słowami:
Boże, pomóż mi spojrzeć na moje życie w prawdzie. Daj mi światło, abym zobaczył swoje grzechy, ale także Twoje miłosierdzie. Uwolnij mnie od lęku, usprawiedliwiania się i rozpaczy. Pokaż mi, co powinienem wyznać i co mogę zmienić.
Senior może przygotować sobie kartkę i zapisać kilka najważniejszych punktów. Nie jest to oznaka słabej wiary. To praktyczna pomoc, szczególnie przy trudnościach z pamięcią. Po spowiedzi zapiski zawierające osobiste informacje warto zniszczyć albo przechowywać w bezpiecznym miejscu.
Rachunek sumienia a lęk przed spowiedzią
Osoby starsze mogą odkładać spowiedź z powodu wstydu, złych wspomnień, trudności w poruszaniu się albo obawy, że nie będą potrafiły poprawnie wymienić grzechów. Niektórzy po wielu latach wracają do sakramentu i nie wiedzą, od czego zacząć.
W takiej sytuacji można powiedzieć kapłanowi na początku:
Proszę księdza, dawno nie byłem u spowiedzi i potrzebuję pomocy.
albo:
Mam problemy z pamięcią i mogę mówić powoli.
Kapłan nie oczekuje wyuczonego przemówienia. Powinien pomóc penitentowi przejść przez sakrament z szacunkiem i spokojem.
Nie trzeba również wracać przy każdej spowiedzi do grzechów, które zostały już szczerze wyznane i odpuszczone. Można o nich wspomnieć w szczególnej rozmowie duchowej, jeżeli nadal powodują cierpienie, ale sakrament nie wymaga ciągłego powtarzania dawnych win.
Rachunek sumienia dla seniorów według przykazania miłości
Najważniejszym punktem odniesienia jest miłość Boga i bliźniego. Wszystkie szczegółowe pytania prowadzą do sprawdzenia, czy człowiek kochał, przebaczał, służył i pozostawał otwarty na dobro.
Warto zapytać siebie:
Czy szukałem obecności Boga w codziennym życiu? Czy ufałem Mu również w chorobie i słabości? Czy traktowałem innych z szacunkiem? Czy moja obecność wnosiła pokój, czy częściej napięcie? Czy potrafiłem przyjąć pomoc? Czy sam pomagałem na miarę swoich możliwości? Czy byłem wdzięczny za dobro, które otrzymywałem?
Relacja z Bogiem
Wiara i zaufanie
Czy wierzyłem w Boga tylko wtedy, gdy życie układało się zgodnie z moimi oczekiwaniami? Czy w chwilach cierpienia całkowicie odrzucałem modlitwę? Czy oskarżałem Boga o wszystkie trudności, nie próbując szukać Jego obecności?
Samo przeżywanie smutku, złości czy niezrozumienia nie jest grzechem. Człowiek może szczerze mówić Bogu o bólu. Problem pojawia się wtedy, gdy świadomie zamyka się na wszelką relację z Nim, pielęgnuje pogardę dla wiary albo wykorzystuje Boga wyłącznie do spełniania własnych żądań.
Warto zastanowić się:
- Czy ufałem Bożemu miłosierdziu?
- Czy uważałem swoje grzechy za większe niż Boża łaska?
- Czy popadałem w rozpacz?
- Czy wierzyłem w zabobony, wróżby lub praktyki sprzeczne z wiarą?
- Czy traktowałem modlitwę jak magiczny sposób wymuszania określonych wydarzeń?
Modlitwa
Czy modliłem się regularnie, na miarę zdrowia i możliwości? Czy modlitwa była spotkaniem z Bogiem, czy jedynie mechanicznym powtarzaniem słów? Czy prosiłem tylko za siebie, zapominając o innych?
Senior może mieć trudności z długą modlitwą, klęczeniem czy czytaniem małego druku. Nie należy z tego powodu obciążać sumienia. Modlić można się siedząc, leżąc, słuchając nagrania, odmawiając krótkie wezwania albo po prostu pozostając w ciszy.
Warto jednak zapytać:
Czy zaniedbywałem modlitwę z lenistwa, choć miałem możliwość się modlić? Czy modliłem się za rodzinę, chorych, zmarłych i osoby, z którymi trudno mi się porozumieć? Czy dziękowałem Bogu, czy tylko przedstawiałem prośby?
Msza Święta i sakramenty
Czy uczestniczyłem we Mszy Świętej w niedziele i święta nakazane, jeśli zdrowie oraz okoliczności na to pozwalały? Czy opuszczałem Mszę bez poważnej przyczyny?
Choroba, niepełnosprawność, brak możliwości dotarcia do kościoła, konieczność opieki nad chorą osobą lub realne zagrożenie dla zdrowia mogą zwalniać z obowiązku uczestnictwa. Osoba, która nie może pójść do kościoła, nie powinna automatycznie oskarżać się o grzech.
Można jednak zastanowić się:
- Czy korzystałem z transmisji Mszy, gdy było to możliwe i pomocne?
- Czy prosiłem o odwiedziny kapłana z Komunią Świętą?
- Czy odkładałem spowiedź wyłącznie z obojętności?
- Czy przyjmowałem sakramenty bez przygotowania?
- Czy szanowałem Eucharystię?
Imię Boga i rzeczy święte
Czy wymawiałem imię Boga bez szacunku? Czy używałem słów religijnych jako przekleństw? Czy szydziłem z wiary, sakramentów lub osób wierzących?
Czy z kolei używałem religii do osądzania innych, podkreślania własnej wyższości lub wywierania presji na rodzinę? Pobożność nie usprawiedliwia upokarzania człowieka.
Relacja z samym sobą
Przyjmowanie starości i ograniczeń
Czy przyjmowałem prawdę o swoim wieku i możliwościach? Czy udawałem, że nie potrzebuję pomocy, choć narażałem siebie albo innych? Czy złościłem się na bliskich za to, że troszczyli się o moje bezpieczeństwo?
Z drugiej strony warto zapytać, czy nie rezygnowałem z każdej samodzielności z wygody, mimo że mogłem wykonywać część czynności. Przyjmowanie pomocy jest ważne, ale równie ważne jest korzystanie z zachowanych możliwości.
Sama frustracja związana ze starzeniem się nie jest grzechem. Trudno pogodnie przeżywać utratę sprawności, ból czy zależność. Rachunek sumienia może jednak pomóc zauważyć, czy cierpienie nie stało się usprawiedliwieniem dla krzywdzenia innych.
Troska o zdrowie
Czy dbałem o zdrowie na miarę możliwości? Czy stosowałem zalecone leczenie? Czy świadomie odmawiałem przyjmowania potrzebnych leków, nie informując o tym lekarza? Czy narażałem się na niebezpieczeństwo?
Czy nadużywałem alkoholu, leków uspokajających lub nasennych? Czy samodzielnie zmieniałem dawki leków w sposób mogący zaszkodzić? Czy ukrywałem przed rodziną i lekarzem istotne dolegliwości?
Nie każda odmowa leczenia jest grzechem, a decyzje medyczne mogą być bardzo złożone. W sprawach poważnych trzeba uwzględnić stan zdrowia, przewidywane korzyści, skutki uboczne, wolę pacjenta i zalecenia specjalistów. Rachunek sumienia nie zastępuje konsultacji lekarskiej ani rozmowy z duszpasterzem.
Dbanie o psychikę
Czy pozwalałem sobie prosić o pomoc, gdy doświadczałem długotrwałego smutku, lęku lub bezsenności? Czy wyśmiewałem osoby korzystające z pomocy psychologa albo psychiatry?
Choroba psychiczna, depresja, zaburzenia pamięci i stany lękowe nie są grzechami. Mogą wpływać na odpowiedzialność człowieka i jego zdolność podejmowania decyzji.
Warto jednak sprawdzić, czy świadomie odrzucałem dostępne wsparcie z powodu uprzedzeń, a jednocześnie przenosiłem cały ciężar cierpienia na rodzinę.
Wdzięczność
Czy dostrzegałem dobro w swoim życiu? Czy potrafiłem podziękować osobom, które pomagały mi w codziennych sprawach? Czy uważałem każdą przysługę za obowiązek innych?
Wdzięczność nie oznacza zaprzeczania trudnościom. Człowiek może cierpieć i jednocześnie dostrzegać dobro. Brak wdzięczności może przejawiać się w ciągłym narzekaniu, umniejszaniu cudzym wysiłkom albo porównywaniu wszystkiego z przeszłością.
Relacja z małżonkiem
Miłość i szacunek
Czy traktowałem współmałżonka z szacunkiem? Czy potrafiłem słuchać? Czy okazywałem czułość, troskę i zainteresowanie? Czy zakładałem, że po wielu latach małżeństwa nie trzeba już dziękować ani przepraszać?
Czy wypominałem dawne błędy? Czy używałem słabości współmałżonka przeciwko niemu? Czy ośmieszałem go przed dziećmi, wnukami lub znajomymi?
Długie małżeństwo może nosić ślady dawnych konfliktów. Rachunek sumienia powinien pomóc zobaczyć, czy człowiek nie żyje wyłącznie przeszłymi krzywdami.
Przebaczenie
Czy odmówiłem przebaczenia? Czy pielęgnowałem urazę, choć druga osoba przeprosiła i próbowała naprawić zło? Czy wracałem do dawnych spraw podczas każdej kłótni?
Przebaczenie nie oznacza zapomnienia ani zgody na dalszą krzywdę. Człowiek może przebaczać i jednocześnie stawiać granice. W przypadku przemocy, uzależnienia czy poważnego zagrożenia potrzebne może być wsparcie rodziny, specjalistów i odpowiednich instytucji.
Opieka nad chorym małżonkiem
Czy troszczyłem się o chorego współmałżonka na miarę możliwości? Czy okazywałem cierpliwość? Czy zaniedbywałem jego podstawowe potrzeby?
Opiekun może być zmęczony, sfrustrowany i przeciążony. Samo zmęczenie nie jest grzechem. Ważne jest jednak pytanie, czy nie reagował przemocą, celowym poniżaniem albo świadomym pozostawianiem chorego bez niezbędnej pomocy.
Równie ważne jest sprawdzenie, czy jako osoba chora nie wykorzystywałem opiekuna, nie stawiałem nierealnych żądań i nie odmawiałem współpracy bez powodu.
Relacja z dziećmi i wnukami
Szacunek dla dorosłych dzieci
Czy szanowałem dorosłość własnych dzieci? Czy próbowałem kontrolować ich małżeństwa, wychowanie dzieci, pieniądze i codzienne decyzje? Czy obrażałem się, gdy nie postępowały zgodnie z moim zdaniem?
Rodzic pozostaje rodzicem przez całe życie, ale dorosłe dzieci mają prawo do własnych wyborów i ponoszenia za nie odpowiedzialności. Senior może doradzać, jednak nie powinien stosować szantażu emocjonalnego.
Warto zapytać:
- Czy mówiłem: „Po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiłem”?
- Czy wymuszałem częstsze wizyty poprzez wzbudzanie poczucia winy?
- Czy porównywałem dzieci między sobą?
- Czy faworyzowałem jedno dziecko?
- Czy odmawiałem kontaktu, aby kogoś ukarać?
Wtrącanie się w małżeństwa dzieci
Czy stawałem po jednej stronie każdego małżeńskiego konfliktu? Czy podważałem autorytet synowej lub zięcia? Czy zachęcałem dziecko do odejścia od współmałżonka bez poznania całej sytuacji?
Nie oznacza to, że senior ma milczeć wobec przemocy czy poważnej krzywdy. Powinien jednak odróżnić troskę od potrzeby kontrolowania.
Relacja z wnukami
Czy okazywałem wnukom miłość, nie próbując kupować ich przywiązania prezentami? Czy szanowałem zasady wychowawcze ustalone przez rodziców? Czy podważałem ich decyzje przed dzieckiem?
Czy nie zmuszałem wnuków do okazywania czułości? Czy interesowałem się ich życiem bez przesadnego wypytywania i oceniania? Czy nie wyśmiewałem ich zainteresowań, wyglądu albo trudności?
Dziadkowie mogą przekazywać wiarę, historię rodziny, doświadczenie i poczucie bezpieczeństwa. Powinni jednak czynić to z miłością, a nie przymusem.
Nierówne traktowanie rodziny
Czy niesprawiedliwie dzieliłem uwagę, pomoc albo majątek? Czy celowo pomijałem jednego członka rodziny? Czy używałem testamentu lub darowizn do karania i kontrolowania bliskich?
Każda sytuacja majątkowa jest inna i równe podzielenie wszystkiego nie zawsze jest jedynym sprawiedliwym rozwiązaniem. Grzechem może być jednak działanie z zemsty, chciwości lub chęci skłócenia rodziny.
Samotność i potrzeba kontaktu
Czy zamykałem się na ludzi, choć miałem możliwość utrzymywania relacji? Czy odrzucałem każdą propozycję spotkania, a potem oskarżałem innych, że mnie opuścili?
Z drugiej strony, czy szanowałem czas i obowiązki bliskich? Czy oczekiwałem natychmiastowego odbierania każdego telefonu? Czy wielokrotnie dzwoniłem bez potrzeby, aby kontrolować rodzinę?
Samotność może być bardzo bolesna. Potrzeba kontaktu nie jest grzechem. Warto jednak zastanowić się, czy sposób domagania się obecności nie rani innych.
Czy sam interesowałem się osobami bardziej samotnymi ode mnie? Czy zadzwoniłem do chorego znajomego, sąsiada albo krewnego? Czy modliłem się za ludzi opuszczonych?
Słowa i sposób mówienia
Obmowa i plotki
Czy mówiłem o cudzych wadach bez potrzeby? Czy przekazywałem niesprawdzone informacje? Czy uczestniczyłem w plotkach dotyczących rodziny, sąsiadów, parafii lub opiekunów?
Czy usprawiedliwiałem obmowę zdaniem: „Przecież mówię prawdę”? Prawdziwa informacja również może krzywdzić, jeśli ujawnia się ją bez uzasadnionego powodu.
Warto zapytać:
- Czy zdradzałem cudze sekrety?
- Czy opowiadałem o chorobach innych bez ich zgody?
- Czy rozpowszechniałem konflikty rodzinne?
- Czy ocerniałem kapłanów, lekarzy, sąsiadów albo krewnych?
- Czy powtarzałem informacje, których nie sprawdziłem?
Kłamstwo
Czy kłamałem, aby uniknąć odpowiedzialności? Czy ukrywałem ważne informacje przed rodziną, lekarzem lub opiekunem? Czy wprowadzałem innych w błąd w sprawach finansowych?
Czy udawałem większą niesprawność, aby osiągnąć korzyść? Czy z kolei ukrywałem ograniczenia, narażając siebie i innych?
Narzekanie
Narzekanie może być naturalną reakcją na ból i trudność. Nie każde wyrażenie cierpienia jest grzechem. Warto jednak zapytać, czy narzekanie nie stało się stałym sposobem odnoszenia się do świata.
Czy odrzucałem każdą propozycję pomocy? Czy zawsze znajdowałem powód do niezadowolenia? Czy umniejszałem radości innych, przypominając im o własnym cierpieniu?
Złośliwość i ironia
Czy używałem ironii, aby poniżać bliskich? Czy żartowałem z czyjejś niewiedzy, wyglądu, wiary lub sytuacji materialnej? Czy tłumaczyłem złośliwość poczuciem humoru?
Senior może mieć duży autorytet w rodzinie. Jego słowa mogą budować, ale mogą również pozostawiać głębokie rany.
Przekleństwa i gniewne słowa
Czy przeklinałem? Czy życzyłem komuś choroby, nieszczęścia lub śmierci? Czy mówiłem pod wpływem gniewu rzeczy, których celem było zranienie?
Jeżeli wypowiedziałem krzywdzące słowa, czy przeprosiłem? Czy próbowałem naprawić relację?
Gniew, niecierpliwość i urazy
Reakcja na zależność od innych
Czy wyładowywałem frustrację na osobach, które mi pomagały? Czy traktowałem opiekuna jak służącego? Czy wydawałem polecenia bez szacunku?
Zależność od innych może być upokarzająca i trudna. Warto jednak pamiętać, że osoby pomagające również mają granice, uczucia i potrzeby.
Czy potrafiłem powiedzieć „proszę”, „dziękuję” i „przepraszam”? Czy szanowałem odpoczynek opiekuna? Czy zgadzałem się, aby obowiązki były dzielone pomiędzy kilka osób?
Niecierpliwość wobec młodszych
Czy uważałem, że młodsze pokolenie jest z natury gorsze? Czy stale porównywałem teraźniejszość z przeszłością? Czy nie chciałem słuchać innych sposobów myślenia?
Doświadczenie seniora jest cenne, ale nie daje mu nieomylności. Warto pytać, czy przekazywałem mądrość z pokorą, czy wymuszałem posłuszeństwo.
Pielęgnowanie dawnych krzywd
Czy przez lata podtrzymywałem konflikt? Czy odmawiałem pojednania wyłącznie z dumy? Czy wracałem do dawnych wydarzeń, aby usprawiedliwiać aktualną nieżyczliwość?
Niektóre rany są bardzo głębokie i ich uzdrowienie wymaga czasu. Rachunek sumienia nie powinien zmuszać do udawania, że krzywda nie miała znaczenia. Może jednak pomóc dostrzec, czy człowiek nie uczynił z urazy centrum swojego życia.
Pokora i pycha
Czy uważałem, że wiek daje mi prawo do narzucania innym zdania? Czy oczekiwałem szczególnego traktowania w każdej sytuacji? Czy odrzucałem rady tylko dlatego, że pochodziły od młodszej osoby?
Czy nie potrafiłem przyznać się do błędu? Czy zawsze szukałem winy w innych? Czy przedstawiałem się jako osoba, która przez całe życie nigdy nikogo nie skrzywdziła?
Pokora nie polega na poniżaniu siebie. Polega na przyjęciu prawdy: człowiek ma doświadczenie i wartość, ale może również popełniać błędy.
Warto zapytać:
- Czy umiałem przeprosić dziecko lub wnuka?
- Czy przyjąłem korektę lekarza, kapłana albo opiekuna?
- Czy nie wymagałem, aby wszyscy podziwiali moje poświęcenie?
- Czy potrafiłem mówić o zasługach innych?
Zazdrość i porównywanie się
Czy zazdrościłem innym zdrowia, sprawności, rodziny lub sytuacji materialnej? Czy cieszyłem się z nieszczęścia osoby, której wcześniej zazdrościłem?
Czy porównywałem swoje dzieci z dziećmi znajomych? Czy zawstydzałem rodzinę, mówiąc, że inni opiekują się rodzicami lepiej?
Czy zazdrościłem innym seniorom częstszych wizyt wnuków, lepszego mieszkania, wyższej emerytury albo większej samodzielności?
Uczucie zazdrości może pojawić się spontanicznie. Odpowiedzialność dotyczy tego, czy człowiek je pielęgnuje i pozwala, by prowadziło do złych słów lub działań.
Chciwość i stosunek do pieniędzy
Przywiązanie do majątku
Czy pieniądze stały się dla mnie najważniejszym źródłem bezpieczeństwa? Czy nie chciałem nikomu pomóc, mimo że miałem realną możliwość? Czy gromadziłem rzeczy, których nie potrzebowałem, podczas gdy inni żyli w niedostatku?
Nie ma grzechu w rozsądnym zabezpieczeniu własnych potrzeb. Senior powinien mieć środki na leczenie, mieszkanie, opiekę i codzienne życie. Problemem może być chciwość, krzywdzenie innych albo podporządkowanie wszystkich relacji majątkowi.
Uczciwość finansowa
Czy nie oddawałem długów? Czy wykorzystywałem nieświadomość innych osób? Czy zatajałem dochody lub majątek, aby uzyskać świadczenie, które mi nie przysługiwało?
Czy podpisywałem dokumenty bez zamiaru dotrzymania zobowiązań? Czy brałem udział w oszustwach, nieuczciwej sprzedaży lub ukrywaniu własności?
Pieniądze jako narzędzie kontroli
Czy uzależniałem pomoc finansową od posłuszeństwa? Czy groziłem odebraniem spadku, aby wymusić określone zachowanie? Czy kupowałem przywiązanie dzieci lub wnuków?
Dawanie powinno wynikać z miłości i roztropności, a nie z potrzeby dominacji.
Rozrzutność i nierozsądne wydatki
Czy trwoniłem środki potrzebne na leczenie i podstawowe potrzeby? Czy ukrywałem przed rodziną kosztowne zakupy? Czy ulegałem osobom wyłudzającym pieniądze, mimo ostrzeżeń?
Osoba starsza może paść ofiarą manipulacji i oszustwa. Bycie oszukanym nie jest grzechem. Warto jednak przyjmować rozsądną pomoc w zabezpieczeniu finansów, szczególnie gdy pojawiają się problemy z pamięcią lub oceną ryzyka.
Uczciwość wobec opiekunów i instytucji
Czy odnosiłem się z szacunkiem do pielęgniarek, lekarzy, pracowników pomocy społecznej, rehabilitantów i opiekunów? Czy świadomie utrudniałem ich pracę?
Czy składałem fałszywe oskarżenia? Czy próbowałem wymuszać świadczenia poprzez kłamstwo? Czy niesłusznie podejrzewałem każdą osobę o kradzież?
Z drugiej strony senior ma prawo zgłaszać zaniedbania, przemoc i nieuczciwość. Nie powinien milczeć z obawy, że zostanie uznany za niewdzięcznego.
Obowiązki wobec innych
Pomoc na miarę możliwości
Czy uważałem, że z powodu wieku nie mam już żadnych obowiązków wobec innych? Czy mogłem zadzwonić do samotnej osoby, pomodlić się, przekazać dobre słowo albo wykonać drobną pomoc, ale nie chciałem?
Senior nie musi wykonywać ciężkiej pracy, aby służyć innym. Wartość mogą mieć:
- modlitwa,
- rozmowa,
- cierpliwe wysłuchanie,
- przekazanie doświadczenia,
- drobna pomoc sąsiedzka,
- wsparcie osoby chorej,
- pojednanie rodziny.
Nadmierne poświęcanie się
Rachunek sumienia powinien również objąć sytuację przeciwną. Czy nie pozwalałem innym pomagać, ponieważ chciałem być niezastąpiony? Czy robiłem wszystko za dorosłe dzieci, a potem miałem do nich żal?
Czy zaniedbywałem własne zdrowie, aby udowodnić swoją wartość? Czy poświęcenie było naprawdę miłością, czy sposobem wzbudzania długu wdzięczności?
Obowiązki religijne a stan zdrowia
Osoby starsze często obawiają się, że choroba uniemożliwia im wypełnianie praktyk religijnych. Trzeba odróżnić zaniedbanie od realnej niemożności.
Jeżeli senior nie może:
- dojść do kościoła,
- długo klęczeć,
- zachować postu z powodu choroby,
- czytać modlitewnika,
- zapamiętać modlitw,
- odbyć długiej spowiedzi,
nie powinien automatycznie uznawać tego za grzech. Bóg nie wymaga rzeczy niemożliwych.
Warto jednak szukać dostępnych form: poprosić o Komunię w domu, uczestniczyć w krótkiej modlitwie, skorzystać ze spowiedzi podczas wizyty duszpasterskiej, poprosić rodzinę o pomoc w kontakcie z parafią.
Post i wstrzemięźliwość
Czy przestrzegałem obowiązujących zasad postu, jeżeli dotyczyły mnie i pozwalało na to zdrowie? Czy drwiłem z praktyk religijnych?
Seniorzy oraz osoby chore mogą być zwolnieni z niektórych obowiązków postnych zgodnie z normami Kościoła. W razie wątpliwości warto zapytać kapłana. Nie należy podejmować postu zagrażającego zdrowiu, szczególnie przy cukrzycy, leczeniu onkologicznym, chorobach przewodu pokarmowego albo konieczności regularnego przyjmowania leków z jedzeniem.
Czystość myśli, słów i zachowań
Rachunek sumienia seniora może obejmować również sferę seksualności. Wiek nie usuwa ludzkiej potrzeby bliskości, ale każdy człowiek jest wezwany do szacunku wobec siebie i innych.
Warto zapytać:
- Czy uprzedmiotawiałem inne osoby?
- Czy oglądałem treści pornograficzne?
- Czy opowiadałem obsceniczne żarty, które poniżały innych?
- Czy naruszałem czyjąś intymność?
- Czy dopuszczałem się niewierności?
- Czy traktowałem współmałżonka bez szacunku w sferze bliskości?
Nie należy jednak oskarżać się za mimowolne myśli, sny czy reakcje ciała. Grzech wiąże się ze świadomą i dobrowolną zgodą na określone działanie lub postawę.
Nadużywanie alkoholu i innych substancji
Czy nadużywałem alkoholu? Czy pod jego wpływem wszczynałem awantury, obrażałem innych albo zaniedbywałem obowiązki? Czy łączyłem alkohol z lekami mimo ostrzeżeń?
Czy ukrywałem problem z piciem? Czy odrzucałem pomoc? Czy finansowałem nałóg innej osoby albo usprawiedliwiałem przemoc wynikającą z uzależnienia?
Uzależnienie jest poważnym problemem zdrowotnym i duchowym. Osoba uzależniona potrzebuje leczenia, wsparcia oraz odpowiedzialności, a nie wyłącznie potępienia.
Korzystanie z telewizji, internetu i telefonu
Czy spędzałem wiele godzin przed telewizorem lub telefonem, zaniedbując relacje, modlitwę i obowiązki? Czy bezkrytycznie wierzyłem w każdą informację?
Czy rozpowszechniałem nieprawdziwe wiadomości w internecie? Czy przesyłałem rodzinie treści budzące strach, których wcześniej nie sprawdziłem? Czy obrażałem ludzi w komentarzach?
Czy oglądałem materiały poniżające, brutalne lub pornograficzne? Czy pozwalałem, aby media podsycały gniew, pogardę i ciągłe poczucie zagrożenia?
Media mogą być źródłem wiedzy, kontaktu i modlitwy, ale wymagają umiaru oraz roztropności.
Stosunek do polityki i różnic poglądów
Czy pozwalałem, aby spory polityczne niszczyły relacje rodzinne? Czy obrażałem ludzi o innych poglądach? Czy przypisywałem całym grupom złe intencje?
Czy powtarzałem fałszywe informacje? Czy uważałem, że moja opcja polityczna ma zawsze rację? Czy przestawałem rozmawiać z bliskimi wyłącznie z powodu ich wyborów?
Zaangażowanie społeczne może być wartościowe. Problem zaczyna się wtedy, gdy polityka zastępuje relacje, wiarę i szacunek do człowieka.
Stosunek do Kościoła i wspólnoty
Czy wspierałem parafię na miarę możliwości? Czy interesowałem się potrzebami wspólnoty? Czy modliłem się za kapłanów i osoby konsekrowane?
Czy krytykowałem każdą decyzję bez poznania faktów? Czy rozpowszechniałem plotki dotyczące duchownych? Czy z drugiej strony usprawiedliwiałem rzeczywistą krzywdę tylko dlatego, że sprawcą była osoba związana z Kościołem?
Wierność Kościołowi nie oznacza milczenia wobec zła. Rzetelne zgłaszanie nadużyć może być obowiązkiem. Należy jednak odróżnić odpowiedzialne działanie od obmowy i sensacji.
Stosunek do osób innych niż ja
Czy szanowałem osoby innej narodowości, religii, pochodzenia lub stylu życia? Czy używałem obraźliwych określeń? Czy opowiadałem poniżające żarty?
Czy uważałem własne pokolenie za lepsze od wszystkich innych? Czy pogardzałem osobami biednymi, chorymi psychicznie, uzależnionymi lub bezdomnymi?
Chrześcijańska miłość bliźniego obejmuje również osoby, których nie rozumiemy i z którymi się nie zgadzamy.
Zaniedbane dobro
Grzech może polegać nie tylko na uczynieniu zła, ale również na zaniedbaniu dobra, które było możliwe.
Warto zapytać:
- Czy mogłem przeprosić, ale tego nie zrobiłem?
- Czy mogłem zadzwonić do samotnej osoby?
- Czy odmówiłem rozsądnej pomocy?
- Czy nie zareagowałem na krzywdę?
- Czy wiedziałem o zaniedbaniu chorego i milczałem?
- Czy mogłem przekazać ważne rodzinne informacje, ale zatrzymałem je z urazy?
- Czy zaniedbałem uporządkowanie dokumentów, narażając rodzinę na trudności?
Nie każde niewykonane dobro jest grzechem. Człowiek ma ograniczony czas i siły. Chodzi o dobro, które było realnie możliwe i którego świadomie nie podjął z obojętności, egoizmu lub złośliwości.
Porządkowanie spraw rodzinnych i majątkowych
Dojrzały wiek skłania do uporządkowania dokumentów, testamentu, decyzji medycznych i innych ważnych spraw. Nie jest to brak wiary ani przywoływanie śmierci. Może być przejawem odpowiedzialności.
Warto zapytać:
- Czy ukrywałem ważne zobowiązania finansowe?
- Czy pozostawiałem rodzinę bez informacji o dokumentach i rachunkach?
- Czy odwlekałem uporządkowanie spraw z lenistwa?
- Czy świadomie planowałem decyzje, które miały skłócić bliskich?
- Czy sprawiedliwie rozważyłem potrzeby osób zależnych ode mnie?
Nie każdy senior ma obowiązek sporządzania testamentu. Warto jednak nie używać niejasności majątkowej jako sposobu kontroli.
Pojednanie przed śmiercią
Rachunek sumienia dla seniorów często dotyka świadomości przemijania. Nie powinien jednak budzić paniki. Może stać się zaproszeniem do pojednania.
Czy jest ktoś, kogo powinienem przeprosić? Czy ktoś czeka na moje słowo? Czy trwam w konflikcie, który można zakończyć? Czy powinienem powiedzieć bliskim, że ich kocham?
Nie zawsze pojednanie jest możliwe. Druga osoba może nie żyć, odmawiać kontaktu albo stanowić zagrożenie. Wtedy można pojednać się w sercu, modlić się i porozmawiać z kapłanem. Nie trzeba narażać się na ponowną przemoc.
Rachunek sumienia z zaniedbań wobec zmarłych
Czy pamiętałem w modlitwie o zmarłych? Czy szanowałem ich pamięć? Czy niesprawiedliwie oczerniałem osobę, która nie może się bronić?
Czy konflikty o spadek sprawiły, że zapomniałem o wdzięczności i więzach rodzinnych? Czy wykorzystywałem pamięć zmarłego do manipulowania żyjącymi?
Nie ma obowiązku codziennego odwiedzania cmentarza ani kosztownego ozdabiania grobów. Modlitwa, pamięć i uczciwe życie mają większe znaczenie niż zewnętrzny pokaz.
Rachunek sumienia osoby mieszkającej w domu opieki
Senior przebywający w domu pomocy społecznej, zakładzie opiekuńczym albo hospicjum może zwrócić uwagę na relacje z personelem i innymi mieszkańcami.
Czy szanowałem współmieszkańców? Czy dokuczałem osobom bardziej chorym lub mniej sprawnym? Czy zagarniałem wspólną przestrzeń? Czy naruszałem cudzą prywatność?
Czy odnosiłem się do personelu z szacunkiem? Czy zgłaszałem potrzeby spokojnie? Czy odróżniałem rzeczywiste zaniedbanie od sytuacji, w której pracownik nie mógł spełnić mojego życzenia natychmiast?
Czy potrafiłem zauważyć samotność innego mieszkańca? Czy dzieliłem się czasem, rozmową albo drobną pomocą?
Jednocześnie senior ma prawo do bezpiecznej opieki. Zgłoszenie przemocy, zaniedbania lub poniżenia nie jest brakiem wdzięczności.
Rachunek sumienia osoby zależnej od rodziny
Czy okazywałem wdzięczność rodzinie? Czy próbowałem współpracować przy myciu, ubieraniu, rehabilitacji i leczeniu na miarę swoich możliwości?
Czy celowo wzbudzałem konflikty między dziećmi? Czy skarżyłem się każdemu na osobę, która opiekowała się mną najwięcej, nie wspominając o jej wysiłku?
Czy nie oczekiwałem, że jedno dziecko zrezygnuje z całego swojego życia? Czy pozwalałem rodzinie korzystać z pomocy zewnętrznej? Czy uważałem umieszczenie mnie w placówce lub zatrudnienie opiekuna za zdradę, bez poznania realnych możliwości bliskich?
Opieka domowa może przekraczać możliwości jednej osoby. Przyjęcie profesjonalnej pomocy nie musi oznaczać braku miłości.
Rachunek sumienia opiekuna seniora
Wielu seniorów jednocześnie opiekuje się starszym współmałżonkiem, rodzeństwem albo niesamodzielnym członkiem rodziny.
Warto zapytać:
- Czy zapewniałem podstawową opiekę?
- Czy reagowałem agresją?
- Czy ignorowałem ból chorego?
- Czy zabierałem mu pieniądze bez zgody?
- Czy szanowałem jego intymność?
- Czy podejmowałem decyzje zgodnie z jego dobrem, czy głównie własną wygodą?
- Czy prosiłem o pomoc, zanim doszło do skrajnego wyczerpania?
Opiekun nie musi robić wszystkiego sam. Szukanie wsparcia jest odpowiedzialnością, a nie egoizmem.
Rachunek sumienia osoby z problemami pamięci
Łagodne zaburzenia pamięci, demencja i inne choroby neurologiczne mogą utrudniać przygotowanie do spowiedzi. Odpowiedzialność moralna zależy między innymi od stopnia świadomości i dobrowolności działania.
Osoba z zaburzeniami pamięci może przygotować bardzo krótki rachunek sumienia, koncentrując się na tym, co rzeczywiście pamięta. Rodzina może pomóc w dotarciu do kościoła albo zaproszeniu kapłana, ale nie powinna układać za seniora listy grzechów ani podsłuchiwać spowiedzi.
Można powiedzieć kapłanowi:
Mam kłopoty z pamięcią. Żałuję za grzechy, które popełniłem, choć nie potrafię wszystkich przypomnieć.
Zapomniany grzech nie jest świadomie zatajony. Nie należy z tego powodu powtarzać całej spowiedzi.
Rachunek sumienia a skrupulanctwo
Skrupulanctwo polega na nadmiernym lęku przed grzechem i ciągłym podważaniu ważności spowiedzi. Osoba może wielokrotnie wracać do tych samych spraw, analizować drobne szczegóły i obawiać się, że nie powiedziała wszystkiego idealnie.
Senior doświadczający skrupułów powinien unikać bardzo rozbudowanych list pytań. Lepiej przygotować kilka najważniejszych punktów i stosować się do wskazówek stałego spowiednika.
Warto pamiętać:
- pokusa nie jest tym samym co grzech,
- mimowolna myśl nie jest świadomą decyzją,
- zapomnienie nie jest zatajeniem,
- emocja nie zawsze jest grzechem,
- ograniczenia wynikające z choroby zmniejszają odpowiedzialność,
- Bóg nie szuka sposobu, aby unieważnić szczerą spowiedź.
Rachunek sumienia powinien prowadzić do miłosierdzia, a nie do obsesyjnego lęku.
Grzech ciężki i lekki
Ocena moralna wymaga uwzględnienia przedmiotu czynu, świadomości i dobrowolności. Aby mówić o grzechu ciężkim, muszą występować poważna materia, pełna świadomość i dobrowolna zgoda.
Choroba, silny lęk, zaburzenia poznawcze, uzależnienie, presja, brak wiedzy lub ograniczona zdolność oceny mogą wpływać na odpowiedzialność.
Senior nie powinien samodzielnie wydawać surowych wyroków na siebie. W razie wątpliwości można opisać kapłanowi sytuację krótko i rzeczowo.
Jak mówić grzechy podczas spowiedzi?
Po rozpoczęciu spowiedzi warto podać orientacyjny czas od poprzedniego sakramentu oraz krótko określić swoją sytuację.
Można powiedzieć:
Ostatni raz byłem u spowiedzi trzy miesiące temu. Jestem wdową, mieszkam z córką i mam problemy ze zdrowiem.
Następnie należy wymienić grzechy bez opowiadania całej historii. Zamiast relacjonować wieloletni konflikt szczegół po szczególe, można powiedzieć:
Pielęgnowałam urazę do siostry, obmawiałam ją i odmawiałam pojednania.
Zamiast:
Syn przyszedł w niedzielę, a wcześniej nie był trzy tygodnie, a jego żona powiedziała…
lepiej:
Obraziłam syna i synową, próbowałam wzbudzić w nich poczucie winy i powiedziałam krzywdzące słowa.
Okoliczności należy dodać wtedy, gdy zmieniają charakter czynu lub pomagają kapłanowi zrozumieć sytuację. Nie trzeba podawać nazwisk innych osób.
Co zrobić, gdy podczas spowiedzi zabraknie słów?
Można mówić powoli i korzystać z kartki. Można także poprosić kapłana:
Nie potrafię dobrze tego nazwać. Proszę mi pomóc.
Jeżeli senior ma trudności ze słuchem, może wcześniej poinformować spowiednika. W niektórych parafiach można umówić spowiedź poza konfesjonałem, w miejscu zapewniającym dyskrecję i odpowiednie warunki.
Osoba leżąca może poprosić o wizytę kapłana w domu, szpitalu, hospicjum lub placówce opiekuńczej.
Jak długo powinien trwać rachunek sumienia?
Nie ma jednej wymaganej długości. Dla jednej osoby wystarczy kilkanaście minut, inna potrzebuje więcej czasu. Ważne, aby rachunek był szczery i nie prowadził do wyczerpania.
Można podzielić przygotowanie na etapy:
- krótka modlitwa,
- przypomnienie okresu od ostatniej spowiedzi,
- spojrzenie na relację z Bogiem,
- spojrzenie na relacje z ludźmi,
- rozpoznanie zaniedbanego dobra,
- wzbudzenie żalu,
- postanowienie poprawy.
Nie trzeba odpowiadać po kolei na każde pytanie z obszernego rachunku sumienia.
Żal za grzechy
Żal nie musi oznaczać silnych emocji ani płaczu. Jest uznaniem, że określone działanie było złe, oraz pragnieniem powrotu do Boga.
Senior może powiedzieć własnymi słowami:
Boże, żałuję, że raniłem Ciebie i ludzi. Przepraszam za niecierpliwość, pychę, złe słowa i zaniedbane dobro. Ufam Twojemu miłosierdziu i chcę się poprawić.
Człowiek może żałować nawet wtedy, gdy nie odczuwa wzruszenia. Liczy się decyzja woli.
Postanowienie poprawy
Postanowienie poprawy nie oznacza obietnicy, że człowiek już nigdy nie popełni żadnego grzechu. Powinno być szczere i możliwie konkretne.
Senior może postanowić:
- przeprosić określoną osobę,
- przestać wracać w rozmowach do dawnego konfliktu,
- codziennie podziękować za jedno dobro,
- ograniczyć obmawianie,
- współpracować podczas leczenia,
- nie wysyłać niesprawdzonych informacji,
- spokojniej prosić o pomoc,
- zadzwonić do samotnego krewnego,
- uporządkować ważne dokumenty.
Lepiej wybrać jedno realne działanie niż wiele ogólnych obietnic.
Zadośćuczynienie
Niektóre grzechy wymagają naprawienia szkody. Sama spowiedź nie zwalnia z oddania długu, przeproszenia, odwołania oszczerstwa albo zwrotu niesłusznie zabranej rzeczy.
Jeżeli pełne naprawienie szkody jest niemożliwe, trzeba zrobić tyle, ile realnie można. W trudnej sprawie warto zapytać spowiednika o odpowiedni sposób działania.
Przeprosiny powinny być szczere. Zamiast mówić:
Przepraszam, jeśli źle to zrozumiałeś,
lepiej:
Przepraszam, że powiedziałam o tobie krzywdzące rzeczy. Nie powinnam była tego robić.
Krótki rachunek sumienia dla seniora
Osoba, która ma mało siły albo trudności z koncentracją, może skorzystać z krótszej formy.
Wobec Boga
Czy ufałem Bogu? Czy modliłem się na miarę możliwości? Czy szanowałem Mszę Świętą i sakramenty? Czy nie popadałem świadomie w zabobony albo rozpacz?
Wobec innych
Czy byłem cierpliwy? Czy nie krzywdziłem słowami? Czy nie obmawiałem? Czy przepraszałem? Czy szanowałem rodzinę, opiekunów i osoby obce?
Wobec siebie
Czy dbałem o zdrowie? Czy przyjmowałem potrzebną pomoc? Czy nie nadużywałem alkoholu albo leków? Czy nie pielęgnowałem rozpaczy i beznadziei?
Wobec obowiązków
Czy uczciwie rozporządzałem pieniędzmi? Czy naprawiałem wyrządzone szkody? Czy uczyniłem dobro, które było w moim zasięgu?
Wobec przeszłości
Czy żyję urazą? Czy powinienem kogoś przeprosić? Czy odmawiam pojednania z pychy?
Rachunek sumienia dla seniorów według Dziesięciu Przykazań
Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną
Czy Bóg zajmował ważne miejsce w moim życiu? Czy bardziej ufałem pieniądzom, ludziom, wróżbom albo przesądom niż Bogu? Czy odrzucałem wiarę z obojętności?
Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego nadaremno
Czy używałem imienia Boga bez szacunku? Czy przeklinałem? Czy składałem obietnice religijne bez zamiaru ich dotrzymania?
Pamiętaj, abyś dzień święty święcił
Czy uczestniczyłem we Mszy, gdy było to możliwe? Czy przeznaczałem niedzielę na modlitwę, odpoczynek i relacje? Czy zmuszałem innych do niepotrzebnej pracy?
Czcij ojca swego i matkę swoją
Czy zachowywałem wdzięczność wobec rodziców i osób starszych? Czy troszczyłem się o rodzinę? Czy jako rodzic szanowałem dorosłość dzieci?
Nie zabijaj
Czy szanowałem życie i zdrowie? Czy krzywdziłem przemocą, słowem albo zaniedbaniem? Czy życzyłem komuś śmierci? Czy narażałem siebie lub innych poprzez nieodpowiedzialne zachowanie?
Nie cudzołóż
Czy byłem wierny? Czy szanowałem godność i intymność innych osób? Czy korzystałem z pornografii? Czy poniżałem ludzi poprzez obsceniczne słowa?
Nie kradnij
Czy przywłaszczałem cudze rzeczy lub pieniądze? Czy uczciwie rozliczałem zobowiązania? Czy wykorzystywałem finansowo rodzinę? Czy zwracałem pożyczone przedmioty?
Nie mów fałszywego świadectwa
Czy kłamałem? Czy obmawiałem? Czy oczerniałem? Czy powtarzałem niesprawdzone informacje? Czy fałszywie oskarżałem opiekuna albo członka rodziny?
Nie pożądaj żony bliźniego swego
Czy szanowałem małżeństwa innych osób? Czy celowo ingerowałem w relacje? Czy pielęgnowałem pragnienia prowadzące do niewierności?
Ani żadnej rzeczy, która jego jest
Czy byłem chciwy i zazdrosny? Czy cieszyłem się z cudzej straty? Czy porównywałem się i nie potrafiłem dziękować za to, co mam?
Rachunek sumienia z uczynków miłosierdzia
Warto spojrzeć również na konkretne formy miłości.
Czy nakarmiłem głodnego na miarę swoich możliwości? Czy wsparłem osobę potrzebującą? Czy odwiedziłem chorego lub samotnego? Czy pocieszałem strapionych? Czy cierpliwie znosiłem słabości innych? Czy przebaczałem? Czy modliłem się za żywych i zmarłych?
Senior może mieć ograniczone możliwości fizyczne, ale uczynki miłosierdzia nie zawsze wymagają pieniędzy i sprawności. Czasem najcenniejsze jest wysłuchanie, modlitwa albo dobre słowo.
Rachunek sumienia przed spowiedzią generalną
Spowiedź generalna obejmuje dłuższy okres życia i powinna być podejmowana z roztropnością. Może być pomocna przy ważnej zmianie życiowej, powrocie do wiary albo przygotowaniu do poważnej decyzji.
Nie powinna jednak wynikać wyłącznie ze skrupułów. Jeżeli wcześniejsze spowiedzi były szczere, nie trzeba ich ciągle powtarzać.
Przed spowiedzią generalną warto wcześniej umówić się z kapłanem, aby nie podejmować jej w kolejce podczas krótkiego dyżuru. Można przygotować ogólne obszary życia, bez tworzenia wielostronicowej autobiografii.
Rachunek sumienia przed namaszczeniem chorych
Namaszczenie chorych nie jest sakramentem przeznaczonym wyłącznie dla osób umierających. Mogą go przyjmować osoby poważnie chore, osłabione starością albo przygotowujące się do poważnego zabiegu, zgodnie z zasadami Kościoła.
Jeżeli chory może się wyspowiadać, warto wcześniej przystąpić do sakramentu pojednania. Rachunek sumienia może być krótki i dostosowany do sił.
Nie należy odkładać wezwania kapłana do ostatnich chwil, gdy osoba chora nie może już mówić ani świadomie uczestniczyć w sakramentach.
Modlitwa po rachunku sumienia
Po zakończeniu przygotowania można odmówić krótką modlitwę:
Boże miłosierny, dziękuję Ci za dobro, które było obecne w moim życiu. Przepraszam za grzechy, złe słowa, zaniedbania i brak miłości. Daj mi odwagę do szczerej spowiedzi. Pomóż mi przyjąć przebaczenie i naprawić to, co mogę jeszcze naprawić. Naucz mnie przeżywać starość z wiarą, wdzięcznością i pokojem. Amen.
Rachunek sumienia jako droga do pokoju
Rachunek sumienia dla seniorów nie powinien być przeżywany jako egzamin, w którym trzeba osiągnąć idealny wynik. Nie służy również do rozpamiętywania każdego błędu z całego życia. Jest spotkaniem człowieka z prawdą o własnej słabości i z prawdą o Bożym miłosierdziu.
Dojrzały człowiek może mieć za sobą decyzje, których żałuje, konflikty trwające wiele lat i słowa, których nie da się cofnąć. Nadal może jednak przeprosić, przebaczyć, naprawić część szkód, pomodlić się i zmienić sposób traktowania ludzi.
Dopóki człowiek żyje, może wzrastać w miłości. Starość nie jest czasem duchowej bezczynności. Może stać się okresem pojednania, wdzięczności, przekazywania dobra i przygotowania serca na spotkanie z Bogiem.
Najważniejsze jest, aby senior podchodził do rachunku sumienia bez rozpaczy. Bóg nie oczekuje doskonałej pamięci, sprawności ani pięknego sposobu mówienia. Oczekuje szczerego serca, które potrafi powiedzieć: żałuję, ufam i chcę na nowo wybrać dobro.

