Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

O Wild’n’slow pisaliśmy już parę razy. Podziwiamy tę markę za bezkompromisowe podejście do mody. Szyją ubrania wyłącznie z lnu, a teraz głównie na zamówienie. Wybierają ponadczasowe, wygodne kroje, które sprawdzą się zawsze. Wybierają dobrej jakości len, którego nie zniszczy czas i wielokrotne pranie. Same nosimy kilka ubrań sprzed dwóch lat i potwierdzamy: lniany kombinezon nie dość, że leży szałowo, po wielu praniach wygląda wciąż tak samo. Na takie ubrania warto czekać.

Z Joanną Martinez rozmawiamy o jej wakacjach i o tym jak pandemia wpłynęła na funkcjonowanie jej marki i jak udało jej się skrócić łańcuch produkcyjno-handlowy.

Joanno, jak spędzasz tegoroczne wakacje?

Jak co roku między Polską i Francją. Chociaż podróżowanie tym razem jest bardziej skomplikowane z powodu pandemii. Zaszywam się w miejscach blisko natury, by móc chodzić po łąkach, lasach, kąpać się w zimnych jeziorach i lodowatych górskich rzekach, tam gdzie nikogo nie ma. Potrzebuję tego do złapania równowagi. I odcięcia się od wielkiego miasta jakim jest Moskwa, gdzie aktualnie mieszkam. Potrzebuję dzikości natury, zapachów ziół, ukąszeń owadów, podrapanych ostrymi krzakami nóg. Idealne wakacje.

Jak pandemia wpłynęła na Twój biznes?

Wbrew przewidywaniom Wild’n’Slow dobrze poradziło sobie w czasie pandemii. Pandemia utwierdziła mnie, że idę dobrą drogą; potwierdziło się moje przekonanie, że warto tworzyć ubrania, które trwają, produkować mniej i lepiej w sposób jak najbardziej ekologiczny z szacunkiem do pracy ludzi, którzy są naszymi podwykonawcami i do surowców, które używamy. Pandemia skłoniła mnie do refleksji, i przyczyniła się do podjęcia decyzji nie tworzenia kolekcji i jej sprzedaż przez cały rok. Oferujemy nasze nowości tylko w przedsprzedaży. Czyli nasze klientki kupują ubrania, zanim zostaną one wyprodukowane, i czekają na realizację zamówienia od 5 do 8 tygodni. Wybrałam taki model sprzedaży to jest najlepszy model ekonomiczno – ekologiczny dla naszych klientek, naszych partnerów i dla WNS.

Klientka ma gwarancję, że otrzyma dopieszczony i przemyślany model, który nie tylko odpowiada kryteriom estetycznym, ale również jest dopracowany pod względem funkcjonalności, uniwersalności, prostoty. I który ma to coś. Co więcej, sprzedając w przedsprzedaży i bezpośrednio na naszej stronie, bez pośredników, bez sklepów z wysokimi czynszami, concept store’ów nawet przed wyprodukowaniem ubrań, oszczędzamy na marżach pośredników, na kosztach magazynowania i kosztach nadprodukcji. Nadprodukcja ubrań sprawia, że marki uciekają się do agresywnych akcji promocyjnych, secret sales czy przecen. Szczerze, bardzo chcę tego uniknąć. Dzięki systemowi przedsprzedaży mogę zaoferować lnianą tkaninę o wysokiej jakości, łatwą w recyklingu, biodegradowalną, wolną od chemicznych substancji szkodliwych środowisku i naszemu zdrowiu. Dla mnie jest to gwarancja wykonywania pracy z całkowitym spokojem. By dumnie oferować modele o bezkonkurencyjnej jakości, etyce, w dostępnej cenie. Powoli dążymy do tego by nowości były dostępne tylko w przedsprzedaży, a nie na stałe w sklepie. A nadwyżki uszytych modeli będą regularnie proponowane w sprzedaży w określonych terminach. Wspólnie z naszymi klientkami tworzymy nowy – bardziej rozsądny – sposób kreowania, produkcji i kupowania ubrań. Nadajemy nowy sens naszym zakupom, wartością stają się takie cechy jak cierpliwość i slow life balance.

Tak wiem, że to nie jest standardowe podejście do mody i prowadzenia fashion brandu. Na pewno jest to sposób prowadzenia marki, który dzisiaj bardziej mi odpowiada, pozwala mi prowadzenie bardziej zrównoważonego trybu życia bez spędzania 12h przed komputerem, wymyślając strategie marketingowe, by sprzedać jak najwięcej. Nie, to nie mój styl. To też pozwala mi a wygenerowanie czasu na inne nowe pasjonujące projekty zawodowe jak projekt DIY lub osobiste jak studia zielarskie które zaczynam od października.

 

Które z ubrań polecasz szczególnie na lato? Co sama pakujesz do walizki, kiedy wyjeżdżasz?

Na lato i na lata polecam szczególnie koszule Bliss, w kolorze białym i beżowym. Top Harry wiązany na ramionach oraz top Vibes. Nasze koszule i topy można łączyć ze wszystkimi częściami garderoby, to takie proste. W mojej walizce są 3 sukienki Fly Indygo, Fee’Lin – romantyczna i świetnie się sprawdza na wieczorne wyście i Melody, moja ulubiona w kolorze czarnym, w zależności od stylizacji będzie albo bardzo elegancka, albo casual. Oczywiście znajdują się w niej szorty, lubię łączyć z biała koszulą, wtedy podwijam wtedy rękawy koszuli ; to takie chic ! lub z topem Harry.

Które z ubrań Wild’n’Slow są Twoimi ulubionymi?

Wszystkie! Ale może wymienię trzy modele :

Kombinezon Night&Day szczególnie ten w nowym kolorze Carmel. Do reedycji kombinezonu w tym kolorze doszło dzięki współpracy z Paliną – Corsetry Romance. Paliny zapewne nie trzeba przedstawiać, już od dawna zachwycamy się, jej stylem romantic vintage i licznymi talentami. Palina nie tylko wybrała dla nas nowy kolor kombinezonu, ale również wcieliła się w rolę #WILDNSLOWGIRL! Ten total linen look, zrobił furorę. Przedsprzedaż na kombinezon już się skończyła, można wciąż go zakupić w regularnej cenie.

Sukienka Mary’Lin Dusty Pink – zawsze jest na nią sezon, najbardziej lubię ją nosić kiedy wiosna przeciąga się jeszcze w zimowym łóżku, a my już chcemy wskoczyć w jasne kolory.

Sukienka Akemi – to idealny wybór na koniec lata i początek jesieni szczególnie uwielbiam ją nosić jeszcze z gołymi nogami, ale już w skórzanej ramonesce.

I już wiem, że moim kolejnym ulubieńcem będzie lniany garnitur, nad którym właśnie pracujemy. Przedsprzedaż rusza wkrótce. Można zapisać się na listę zainteresowanych na naszej stronie. Potrzebujemy jeszcze kilku chwil by dopracować ostatnie szczegóły dotyczące wykurcza podszewki. To jest bardzo ważny etap produkcyjny. Jeśli tego nie przetestujemy, może okazać się, że marynarka źle się skurczy i cała nasza praca i tkanina pójdą na marne. Marynarka od dawna czekała na swoje wielkie wejście na scenę. Prosta forma, która przetrwa trendy, okrągły piękny kołnierz, głębokie kieszenie dla wygody, długość poniżej bioder dla stylu. A spodnie opracowaliśmy tak, by stan zatrzymywał się pod linią pępka i by były dospawane do różnego rozmiaru bioder. Długo pracowaliśmy nad wysokością talii, aby uzyskać dobrze układający się krój, który podkreśla sylwetkę, dopasowuje się do różnych morfologii.

Nie raz już o tym pisaliśmy na naszych łamach, ale warto powtórzyć: dlaczego len jest optymalnym materiałem? Nie chodzi jedynie o to, że jest dobry i na zimę i na lato, ale też o produkcję lnu i jego wytrzymałość.

Tak, len jest znany ze swojej wytrzymałości dzięki długim włóknom. Poza tym len jest surowcem odnawialnym. Jego uprawy nie wymagają użycia pestycydów ani irygacji. Wystarczają mu naturalne opady deszczu. Jest uprawiany w Europie, dzięki temu możemy ograniczyć sourcing do naszego, lokalnego, europejskiego rynku Len bez mieszanek jest łatwo biodegradowalny, dlatego nie stosujemy innych tkanin lnianych jak na przykład len z wiskoza. W lnie nie ma plastiku. Ważne to dla nas dlatego, ze Podczas prania z ubrań zawierających plastik (poliester, elastan, poliamid, akryl) odczepiają się mikro-włókna syntetyczne niewidoczne dla oka, tak małe jak plankton. Poprzez system uzdatniania wody, trafiają do rzek, mórz i oceanów. Te plastikowe mikro śmieci stanowią 90% zanieczyszczenia oceanów. W przemyśle tekstylnym używa się środków chemicznych na prawie wszystkich etapach produkcji, w szczególności do farbowania lub do uszlachetniania tkanin, by nadać im pewne charakterystyki (plamoodporne, niegniecenie, efekt śnieżnej bieli, czy połysk). Środki toksyczne przedostają się do gleby. Niszczą i zatruwają okoliczny ekosystem oraz zagrażają ludzkiemu zdrowiu. Nasz sposób na zmniejszenie toksyczności naszej produkcji to świadomy wybór lnu gwarantowanego OEKO-TEX – czyli bez użycia środków niebezpiecznych dla zdrowia człowieka.

Tu możesz zamówić ubrania Wild'n'slow