Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Któż nie zna słynnej książki Janoscha „Ach, jak cudowna jest Panama”. Ta niezwykła w swojej prostocie opowieść o życiowej wędrówce dwójki przyjaciół Misia i Tygryska, to historia o marzeniach, mocy przyjaźni i radości z życia. To historia, która porywa nie tylko najmłodszych, ale sprawia, że każdy, kto choć raz w życiu ją przeczyta, zada sobie to pytanie: Co jest moja Panamą?

O poszukiwaniu Panamy rozmawiam z Robertem Jaroszem, autorem adaptacji i reżyserem spektaklu „Ach, jak cudowna jest Panama”, najnowszej premiery w Teatrze Lalek Guliwer.

Agnieszka Evans: Ilekroć czytam historie spisane przez Janoscha wracam jak bumerang do tej samej myśli, że jego twórczość to pochwała zwykłego życia. Co Ciebie przyciągnęło do książki Janoscha „Ach, jak cudowna jest Panama”, na podstawie, której realizujesz spektakl?

Robert Jarosz: Przyciągnęło mnie to, że główni bohaterowie to Tygrysek i Miś, i że nic o nich nie wiem. Przyciągnęło mnie to, że nie są to ludzie, że nie są dookreśleni co do płciowości, ale że są po prostu dwiema istotami, które są w relacji. Mówią o tym, że są silne i powtarzają sobie, że są dość silne by żyć, a nawet tak silne by czerpać radość z życia. I w zasadzie nic więcej o nich nie wiem, ponad to, że są to dwie abstrakcyjne energie, które potrzebują żyć.

Wiemy, że wiodą szczęśliwe, spełnione życie.

Tak, w zasadzie w takim momencie książki je poznajemy, a potem autor każe nam wyruszyć w poszukiwaniu jeszcze lepszego świata, który sobie te postaci ubzdurały. Dlaczego bywa tak, że gdy już wszystko mamy chcemy jeszcze więcej lub czegoś zupełnie innego? Tak odczytuję pytanie postawione przez autora.

Historia Misia i Tygryska pokazuje, że szczęście mieli pod nosem, a po długiej wędrówce do swojej wymarzonej Panamy wybrali swój stary dom nad rzeczką w dolince. Warto zatem doceniać też to, co mamy i znamy.

Dobrze jest doceniać to co się ma, ale z drugiej strony stan, kiedy chce się więcej, może wywoływać masę pozytywnych rzeczy, jak choćby rozwój kompetencji, relacji, rozwój osobisty. Warto więc wyruszyć po więcej, ale też obserwować siebie w tej podroży i może czasami redefiniować jej cel.

Mamy 2021 roku, a tekst „Ach, jak cudowna jest Panama” przeżywał apogeum swojej popularności w latach 80. i 90. Na czym polega fenomen i uniwersalność tego utworu?

Być może na potencjale do wielości interpretacji, dzięki którym możemy przyglądać się bieżącej problematyce. Na początku roku 2019, kiedy pierwszy raz pomyślałem o potencjale scenicznym tego tekstu, interpretowałem go głównie z perspektywy recyklingu i kontekstów ekologicznych. Wszystko wówczas wydawało mi się klarowne. To, że ten śmieć, jakim jest pudło po bananach, które przypłynęło rzeczką i zostało przerobione na drogowskaz, jest też drogowskazem do działania. Wtedy tematu spektaklu poszukiwałem wokół myśli: skoro mamy wszystko, to być może jesteśmy w najlepszym momencie, żeby zacząć wszystko od nowa i poszukać harmonii, zatroszczyć się o dobrostan planety. Ale potem przyszła pandemia.

 I zmieniła twoje spojrzenie na realizację tego utworu?

Zacząłem czytać ten tekst bardziej przez pryzmat relacji między postaciami. Pewnym odkryciem stała się dla mnie perspektywa, w której zwierzęta napotkane przez Misia i Tygryska są w innych, osobistych, ale również Panamach. Zaś marzenie o Panamie jest niczym melodia Szczurołapa, za którą podążamy bezwiednie, wiecznie nienasyceni tym co nas otacza.

 

Ten śmieć, jakim jest pudło po bananach, które przypłynęło rzeczką i zostało przerobione na drogowskaz, jest też drogowskazem do działania. Wtedy tematu spektaklu poszukiwałem wokół myśli: skoro mamy wszystko, to być może jesteśmy w najlepszym momencie, żeby zacząć wszystko od nowa i poszukać harmonii, zatroszczyć się o dobrostan planety. Ale potem przyszła pandemia.

W takim razie Panamą może być wszystko, każdy ma swoją Panamę.

Panamą może być wszystko, w zależności od tego jak czujesz. Różne rzeczy nas inspirują na różnych etapach życia, w wyniku różnych spotkań. To co daje nam energie do przemierzania świata i spotykania innych ludzi, nazywam Panamą. U każdego może to być coś innego i może zmieniać się w każdym momencie życia.

Miś i Tygrysek szukają wymarzonej Panamy wspólnie. Jak ma się przyjaciela to wszystko jest łatwiejsze. Moc przyjaźni to jedna z ważniejszych wartości tej książki.

Ja tego nawet nie nazywam przyjaźnią. To jest relacja, w której gotowi jesteśmy komuś zaufać nie narzucając mu własnej perspektywy i światopoglądu. Jednocześnie jesteśmy ciekawi jak bliski nam człowiek odbiera i przeżywa otaczający nas, bądź co bądź, ten sam świat.

Poszukiwanie Panamy kojarzy się z daleką wyprawą, a Panamę można mieć przecież na co dzień w prostych momentach.

Niektórym proste momenty mogą sprawiać dużą trudność, a dla innych te same momenty są niezauważalną składową codzienności. Prostota wydaje mi się bardzo pojemnym pojęciem. Czasem nie uwzględniamy tego, że za prostymi czynnościami może stać wewnętrzna walka, upór i determinacja. Coś co z pozoru wydaje się proste, wcale nie musi być proste. A być może znacznie prościej jest non stop uciekać.

A gdzie jest twoja Panama?

Moja Panama ma niewiele wspólnego z miejscem. Moją Panamą jest relacja z rodziną.

„Ach, jak cudowna jest Panama”/Teatr Lalek Guliwer
Premiera 5 czerwca 2021

Robert Jarosz – reżyser i autor adaptacji

Urodzony w 1982 roku w Białymstoku. Reżyser i dramatopisarz. Absolwent kierunku reżyserii oraz pracownik badawczo-dydaktyczny w białostockiej Filii Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza w Warszawie. Absolwent podyplomowych studiów menedżerów kultury Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. W sezonach 2013/2014-2019/2020 dyrektor artystyczny Teatru Lalek Guliwer w Warszawie. Najważniejsze sztuki w jego dorobku to nagrodzone w Konkursie na Sztukę dla Dzieci i Młodzieży organizowanym przez Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu: W beczce chowany, W brzuchu wilka, Szczurzysyn – jeden akt o nienawiści, Śnieży, jak również Wnyk (Nagroda za tekst 18. Konkurs na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej) oraz Czwarta Księga opublikowana w Dialogu (10/2017). Reżyser takich spektakli jak: bez podłogi Kompania Doomsday/CMJPII; Słoń i Kwiat – Grupa COINCIDENTA/BTL; Gdzie jest Pinokio? – Instytut Teatralny im. Z. Raszewskiego; Byczek Fernando – Teatr Lalek Guliwer; Ściana, która łączy – Narodowa Galeria Sztuki „Zachęta”/Międzynarodowy Karnawał Dzieci Biennale w Wenecji; oraz teatru telewizji „Jaś i tajemnicza melodia” z cyklu Teatroteka Młodego Człowieka WFDiF

Bilety i więcej o spektaklu tutaj