Świętujemy 9 urodziny sklepu Pan Pablo!
Sklep Pan Pablo obchodzi dziewiąte urodziny! Wow! Jego właścicieli – Dorotę i Pawła znamy o wiele dłużej. Pawła, czyli tytułowego Pana Pablo co najmniej drugie tyle, wychowaliśmy się w jednym mieście, przeżyliśmy nie jedną wspólną imprezę i wycieczkę, mieliśmy i mamy wspólnych przyjaciół. Od początku śledzimy i wspieramy działania Pana Pablo, jesteśmy dumne z tego jak się rozwija i rośnie. Mamy zaufanie do jego wyborów i wiemy, że sprzedaje tylko rzeczy, które naprawdę są godne polecenia, w dobrym guście, rzetelnych i uczciwych wobec klientów marek, dobrej jakości, sprawdzone na własnych stopach i ciałach. Filozofia, która stoi za marką Pan Pablo jest nam bliska i myślimy podobnie, nie tylko dlatego, że jesteśmy z Grudziądza, hehe. Zawsze, ilekroć potrzebujemy butów, pierwsze kroki kierujemy do Pana Pablo.
Z okazji urodzin Pana Pablo, przygotowałyśmy mini przegląd obuwniczy, wybrałyśmy dwie marki i kilka modeli butów, które nam się podobają i które dla Was testujemy i szczerze polecamy. Zobaczcie sami i same. Niech żyje Pan Pablo!
Są dwa powiedzenia obuwnicze, które szczególnie przypadły nam do gustu –
kirgijskie przysłowie: „Cóż ci z tego, że w domu spokój, jeżeli masz ciasne buty”, oraz polski aforyzm Andrzeja Majewskiego: „Dla niektórych najważniejsze są obecnie: but, humor i obczyzna”. O butach pisaliśmy nie raz, najczęściej w kontekście, z którego słynie nasz magazyn: rzemieślniczego wykonania i jakości. Tak jest i tym razem, piszemy o naszych ulubionych markach obuwniczych, krótko przedstawiając ich historie i idee, którymi się kierują. Może i wam przypadną do gustu.
Do 10 maja u Pana Pablo 40 % zniżki urodzinowej!
Agata: Campery na własnych stopach przetestowałam całkiem niedawno. Zaczęło się od pary dość fantazyjnych mokasynów z otwartą piętą, kolorowych, skórzanych, z frędzlami. Dziwnych i bardzo wygodnych. Zabawnych. Kupiłam je w internecie z drugiej ręki. A że lubię wiedzieć, co noszę, zaczęłam szukać informacji o marce Camper i oczarowały mnie buty tej hiszpańskiej firmy. Forma liczy się u nich na równi z jakością i wygodą. Dla mnie aktualnie na pierwszym miejscu jest wygoda, lubię proste rzeczy z ciekawym twistem. Z dobrych materiałów i takie, które posłużą długie lata. I tutaj marka Camper nie ma sobie równych. Nad Camperami pracują młodzi projektanci i starej daty rzemieślnicy. Buty wymyślane i projektowane są w mieście Inca na Majorce. Firma angażuje się w działania proekologiczne, część zysku przeznacza na rzecz czystości Morza Śródziemnego.
Marta: Bobuxy były pierwszymi butami mojej córki. Od paru lat jesteśmy wierni tej nowozelandzkiej marce w różnych porach roku. Jej historia sięga roku 1991. Colleen i Chris Bennet nie mogli znaleźć odpowiednich bucików dla swojej zaczynającej chodzić 9-miesięcznej córki. Wszystkie dostępne na rynku miały twardą podeszwę i były wiązane. Postanowili więc idealne buty uszyć sami. Użyli miękkiego zamszu i gumki zamiast sznurówek. Kolejne buty szyli dla dzieci bliższych i dalszych znajomych, marka Bobux zrodziła się więc z potrzeby. To, co mi się szczególnie podoba, to że marka, mimo że produkuje buty, promuje też ideę chodzenia boso. Chodzenie boso jest bowiem najzdrowsze dla rosnącej stopy. Stąd hasło reklamowe: „Najlepsze po bosej stopie”.