Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Fotofestiwal po raz dwudziesty! Program jubileuszowej edycji jednaj z najważniejszych fotograficznych imprez w Polsce to ponad 40 wystaw w całej Łodzi i prezentacje prac 150 artystów. Jak co roku nie zabraknie międzynarodowych projektów. Na zbiorowej wystawie finalistów Programu Otwartego, zaprezentowane zostaną prace artystów z całego świata. My zachęcamy do obejrzenia wystawy zapowiadając najciekawsze, wedle naszej subiektywnej oceny, z nich. 

W wyniku otwartego naboru, z ponad 1029 projektów (rekord!), międzynarodowe jury wyłoniło sześć projektów, które zostaną zaprezentowane na tegorocznym Fotofestiwalu – Międzynarodowym Festiwalu Fotografii w Łodzi. Program Otwarty to część festiwalu, która nie zakłada ograniczeń tematycznych, wiekowych czy terytorialnych. Prezentowane są najciekawsze i najbardziej aktualne zjawiska we współczesnej fotografii. Dotychczas w tej sekcji w Łodzi można było zobaczyć prace artystów takich jak Nadav Kander, Tomasz Lazar, Ilona Szwarc, David Fathi, Martin Bogren czy Jan Brykczyński.

Projekty wybrane przez Jury poruszają ważne i aktualne społeczno-polityczne kwestie. Większość z tych prac stanowi nie tylko same narracje wizualne czy ilustracje, ale jest raczej formą zaangażowania, komentarzem, czy obserwacją uczestniczącą. Fotograf nie tylko patrzy i dokumentuje, ale uczestniczy i sprawia zmianę, działa społecznie. Wystawę będzie można oglądać w pofabrycznej przestrzeni Art_Inkubatora między 10 a 27 czerwca 2021, podczas Fotofestiwalu.

Dziś chcemy zapowiedzieć Wam trzy projekty, które szczególnie ciągną nas w stronę Łodzi.

Na ulice La Paz i El Alto codziennie w poszukiwaniu klientów wychodzi aż 3000 pucybutów. Są w różnym wieku, a ich obecność w stolicy Boliwii stała się w ostatnich latach zauważalnym zjawiskiem społecznym. Noszą kominiarki narciarskie, ponieważ nie chcą zostać rozpoznani. Zza tych masek mierzą się z dyskryminacją – w ich otoczeniu nikt nie wie, że zajmują się czyszczeniem butów. Ukrywają ten fakt w szkole i nawet ich własne rodziny są przekonane, że wyruszają z El Alto w kierunku centrum miasta do zupełnie innej pracy. Maska jest elementem uniformu pucybutów – sprawia, że są niewidzialni. Jest też znakiem rozpoznawczym – elementem jednoczącym społeczność. Grupowa anonimowość daje im siłę w zetknięciu z resztą społeczeństwa, jest wyrazem oporu przeciw wykluczeniu, którego doświadczają z powodu wykonywania takiej, a nie innej pracy.

Federico Estol od trzech lat współpracuję z sześćdziesięcioma pucybutami związanymi z organizacją pozarządową „Hormigón Armado”. Prezentowane zdjęcia zaplanował wspólnie ze swoimi bohaterami w ramach warsztatów. Stali się oni współautorami tego projektu.

Federico Estol „Shine Heros” / „Bohaterowie blasku” – Urugwaj

_____

Oto artyści, którzy na ulicach Kinszasy – trzeciego co do wielkości miasta na kontynencie – starają się zwiększać świadomość mieszkańców na temat wyzwań stojących przed stolicą Konga. Przetwarzają śmieci na kostiumy, zwracając w ten sposób uwagę widzów na postępującą degradację środowiska. Występują na ulicy jako kolektyw i krytycznie odnoszą się do problemów braku opieki zdrowotnej, zanieczyszczonego powietrza, wycinki lasów i nadmiernej konsumpcji. Inicjują dialog z mieszkańcami miasta, umiejętnie splatając kulturę miejską i symboliczne rytuały.
Eksplozja demograficzna Kinszasy – tej gigantycznej aglomeracji w połączeniu z rosnącymi potrzebami mieszkańców, globalnymi tendencjami w gospodarce i dużym popytem na plastik jednorazowego użytku doprowadziły do masowego importu dóbr konsumpcyjnych, powodując spustoszenie środowiska. Skutki tych działań wyrażane w liczbach są bardzo niepokojące: 13 milionów mieszkańców generuje codziennie aż 7 ton odpadów. Najbardziej dotknięte tym problemem są biedne dzielnice, co powoduje jeszcze większe pogłębienie nierówności. Proste, kolonialne miasteczko, którego ludność liczyła jeszcze pod koniec lat pięćdziesiątych XX wieku 200 tysięcy mieszkańców, po uzyskaniu niepodległości we wczesnych latach sześćdziesiątych stało się nagle głównym ośrodkiem w kraju. Dwie wojny i ciągła niepewność wyprowadziły miliony ludzi na drogi prowadzące do Kinszasy. Poza ścisłym centrum miasta, stolica jest w zasadzie wielką, niekończącą się wioską pozbawioną jakiejkolwiek infrastruktury. Władze państwa nie są w stanie uporać się z podstawowymi wyzwaniami, takimi jak drogi, ścieki i elektryczność.

Colin Delfosse portretuje artystów, którzy niejako na nowo ucieleśniają swoje miasto i tworzą dla niego współczesne mity.

Colin Delfosse „Embodying Kinshasa” / „Nowe wcielenie Kinszasy” – Belgia

_____

Wstrząsający, osobisty projekt irańskiej fotografki.
„Miałam siedem lat, kiedy zdarzyło się to po raz pierwszy. Gdy wracałam ze szkoły, kolega powiedział: „Czy wiesz, że jeśli odsłonisz włosy, które chowasz pod chustą, Bóg ukarze cię, wieszając cię za nie?”. Pewnego dnia mąż zamknął mnie w domu, by powstrzymać mnie przed czytaniem, chodzeniem na uczelnię, spotykaniem się z rodziną i przebywaniem wśród innych ludzi. Tego samego dnia nasze miasto nawiedziło trzęsienie ziemi i zostałam uwięziona w mieszkaniu na dziesiątym piętrze. Najbardziej bałam się tego, że nie znajdę bezpiecznego miejsca, w którym mogłabym stanąć. I nagle poczułam, że tracę grunt pod nogami. Od tamtego dnia boję się ludzi i trzęsienia ziemi. Nie przywiązywałam uwagi do zasad i tradycji przed zawarciem małżeństwa, które skończyło się okropnym rozwodem niedługo po tym zdarzeniu. Żyłam w bagnie, nieświadoma, bez korzeni i tożsamości. Całą moją istotę definiowało nazwisko ojca, męża i przyszłego, nienarodzonego syna.
W swojej historii zwracam uwagę na zasady i tradycje, które wywodzą się z religii. Niektóre z tych nauk narzucają brak równości między mężczyznami a kobietami. Zasady wywodzące się z religii zostały wprowadzone do konstytucji przez Islamską Republikę Iranu. Nierówne traktowanie mężczyzn i kobiet skutkuje na przykład tym, że mężczyźni dziedziczą dwa razy więcej niż kobiety, mają także prawo do dwukrotnie większej niż kobiety kwoty w ramach „pieniądza krwi” [przyp. tłum.: rodzaj rekompensaty dla bliskich ofiary, wypłacanej przez sprawcę bądź jego rodzinę]. Nie ma wątpliwości co do tego, że takie niesprawiedliwe przepisy prawa znacząco przyczyniają się do przemocy wobec kobiet i ich dyskryminacji. W rządowym więzieniu znajdziemy wiele kobiet osadzonych, dlatego że ośmieliły się odsłonić głowę. A przecież chciały jedynie poczuć wiatr we włosach. Dziewczynkom i kobietom nie wolno też śpiewać. Niektóre dziewczęta marzą o pójściu na studia, ale w zamian są zmuszane do aranżowanych małżeństw. W całym tym bagnie wolność jest duszona w zarodku. Nie ma tu miejsca na rozwój i wzrost. Tyrańskie rządy zawsze wykorzystują religię jako najlepszy i najsilniejszy sposób kontrolowania ludzi.”

Sima Choubdarzadeh „My Name is Fear” / „Mam na imię strach”

_____

Pozostali finaliści Programu Otwartego:
Irmina Walczak „Oasis: in Our Quarantine Yard” / „Oaza: W naszym kwarantannowym ogrodzie” – Polska
Rafael Heygster & Helena Manhartsberger „Corona Rhapsody” – Niemcy
Robin Hinsch „Wahala” – Niemcy

Zajrzyj na stronę Fotofestiwalu