Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Agatę Królak i jej twórczość podziwiamy i lubimy od dawna. Kilkakrotnie przygotowałą rysunki do magazynu „Zwykłe Życie”. Uwielbiamy jej książki dla dzieci, których napisała i zilustrowała już całkiem sporo. Dwie z wydawnictwa Hokus-Pokus – Myśli Teo i Piękno Teo stoją u nas na honorowym miejscu – przy łóżku, bo nasz półtoraroczna Irka uwielbia je oglądać i ciągle chce żeby je czytać. Rozmawiamy o tym czym jest piękno i jak nie zwariować w pandemii.

Agato, jesteś rysowniczką i mamą. Napisałaś i narysowałaś książkę „Piękno Teo” – przeznaczoną dla dzieci 3+, choć moja córka ma półtora roku, i też robi oooouuuu łaaaałłł kiedy czytamy. Powiedz,  czym według ciebie jest piękno?

Ajjj, od razu takie trudne pytanie. Zdaje mi się, że moja definicja piękna nie jest jasno określona i tak jak w książce to coś, co bardziej czuję niż rozumiem. Wiem za to, czym jest to, co czuję – spełnienie, ukojenie, wzruszenie, radość, tęsknota, oraz gdzie jest – trochę w głowie, ale przede wszystkim w sercu i brzuchu.

Jak opowiadać dziecku o tym co piękne, a co brzydkie? Jak kształtować gust? (A może tego nie robić?)

Teraz, kiedy mam już córkę łatwiej oprzeć mi się na własnym doświadczeniu niż na przekonaniach, które nosiłam wcześniej (choć oczywiście czasem się pokrywają). To, co praktykuję z Julką to dzielenie się tym, co piękne i brzydkie dla mnie i dawanie ogromnej przestrzeni na to, żeby pokazała mi czym piękno i brzydota są dla niej – nie musimy dzielić tego samego gustu, ale staramy się wytłumaczyć, czemu coś jest dla nas takie lub inne. To, co najważniejsze – nasze piękno nie musi być pięknem kogoś innego a to, że ktoś nie dzieli z nami naszych upodobań nie znaczy, że ich wartość maleje.

Jak wyglądała praca nad książką „Piękno Teo”?

Jak to bywa z drugą częścią, nie było już tak łatwo, trudniej było o świeżość i lekkość a jednocześnie koncepcja niosła ze sobą sporo ryzyka. Temat łatwo było strywializować, uczynić zbyt subiektywnym, niezrozumiałym. Na szczęście mam świetnego wydawcę – Martę Lipczyńską-Gil z wydawnictwa Hokus-Pokus, która pomogła wyprasować wszelkie nierówności i wydobyć najbardziej soczystą esencję. Co do warstwy obrazowej, Teo jest ogromnie wdzięczną postacią, a jego na poły abstrakcyjny świat tworzy się z wielką przyjemnością. Dodam, że kilka szczegółów w książce, mimo wspomnianych elementów abstrakcyjnych, jest absolutnie z życia wzięte.

Tekst, podobnie jak w poprzedniej części „Myśli Teo” jest prawdziwie filozoficzny. Wiem co mówię, jestem magistrą filozofii! Skąd pomyśl na te książki, serię?

Trudno w to uwierzyć i może trochę trudno przyznać, ale ja też mam za sobą malutką przygodę ze studiowaniem filozofii. Na ostatnim roku Grafiki zdałam na studia filozoficzne na Uniwersytecie Gdańskim, ale zakończyłam je po semestrze. Nie starczyło siły i czasu. Za to pomysł, nie żartuję, przyszedł dosłownie sam. Któregoś razu usiadłam do biurka i najzupełniej po prostu napisałam tekst do pierwszej części. Następnie wysłałam Pawłowi Mildnerowi, z którym często wymieniamy się zaczynami i spodobało mu się. Mam w sobie dużo miłości dla filozofii a jednocześnie mój introwertyzm sprawia, że zdarza mi się wyprawiać na wewnętrzne intelektualne, duchowe i filozoficzne eskapady. Poza wszystkim lubię opowiadać o rzeczach niejasnych, wielowątkowych, tajemniczych w sposób prawie naiwny.

Czy będzie kolejna część?

Tak! Kolejna część w planach, ale chyba jeszcze nie zdradzę tematu, bo poprzeczka postawiona będzie bardzo wysoko.

To powiedz jeszcze: jak twoje życie w pandemii?

Muszę przyznać, że jestem z tych, którzy tym dziwnym czasom wiele zawdzięczają. Moja osobowość sprawdza się w tych warunkach, przez ten rok miałam czas dojrzeć zawodowo, ale też zbliżyć się do siebie i swoich potrzeb. Oprócz oczywistych zmartwień o zdrowie bliskich i frustracji rządem, który niejednokrotnie wykorzystywał pandemię do przepychania swojego programu i ograniczania wolności obywateli, dobrze mi w tym permanentnym udomowieniu.

A nad czym teraz pracujesz? Poza kolejną częścią Teo, bo to już wiemy.

Ha! Od jakiegoś czasu moją działalność proliferuję i obecnie większość moich zasobów twórczych i projektowych poświęcam ceramice, którą szczerze pokochałam!

Tutaj kupisz "Piękno Teo"

Agata Królak (1987) – projektuje i ilustruje dla dzieci w każdym wieku. Laureatka plebiscytu MUST HAVE Festiwalu Łódź Design, nagrody KTR, wyróżnień IBBY i Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. Jej ilustracje były prezentowane na festiwalach i wystawach m.in. w Nowym Jorku, Tokyo, Londynie, Brukseli i Paryżu; asystentka na Wydziale Grafiki ASP w Gdańsku. Stypendystka programu NCK “Młoda Polska” w 2016 roku. W 2018 roku obroniła pracę doktorską pt. „Rozmawianie obrazem. Książka obrazkowa a rozwój języka wizualnego”.