Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Lazy Studio to pracownia krawiecka i kaletnicza. W showroomie przy ul. Brackiej możesz obejrzeć gotowe modele i wzory, a w pracowni w pokoju obok – uszyć sobie coś na miarę. Nad wszystkim czuwa Klaudia Filipiak, której do głowy wciąż wpadają nowe pomysły.

Lazy Studio to pracowania krawiecka i kaletnicza. Od czego się zaczęło?

Zaczęło się od prowadzenia autorskiej marki, pózniej kilku kolejnych – z bielizną, akcesoriami skórzanymi. Ale to nie było to, czym chciałam się zajmować. Postanowiłam to wszystko połączyć w całość i dać sobie możliwość współpracy z innymi twórczymi osobami. Studia pokazały mi, że praca z ludźmi jest dla mnie lepsza niż w pojedynkę i daje więcej możliwości twórczych.

W nazwie macie słowo „Lazy” czyli „leniwy”, ale wygląda na to, że macie bardzo dużo pracy. Skąd wzięła się nazwa?

Masz rację, nazwa powstała trochę na przekór temu, co się dzieje w pracowniach. Ale jest w niej też ziarnko prawdy, bo przy pracy twórczej trzeba trochę zwolnić tempo, dłużej pomyśleć, żeby wyszło coś, co ma sens. Chciałam też, żeby przymiotnik dał wiele możliwości rozszerzenia nazwy, ponieważ w przyszłości chcę rozbudowywać markę na innych płaszczyznach.

Studio dzieli się na mały showroom i pracownię, gdzie pracują rzemieślniczki i rzemieślnicy. Opowiedz proszę, jak to u Was działa? 

Ja zajmuje się koordynacją wszystkiego, mam też osobę do pomocy na stałe w pracowni. Ze względu na różnorodność projektów ilość zatrudnionych rzemieślniczek i rzemieślników jest zmienna. Przy większych projektach potrzebne są kolejne ręce do pracy. Wszystko w zależności od tego, czym się zajmujemy na miejscu lub poza pracowniami.

W sklepie rzeczy nieskórzanych macie niewiele. Czy dobrze rozumiem, że krawiectwo na miarę przeważa nad sprzedażą gotowych ubrań? 

W studio zazwyczaj jest odszytych kilka sztuk z danego modelu z różnych tkanin, produkujemy je na bieżąco – zazwyczaj na zamówienie. Dzięki temu możemy dopasować każdą sztukę odzieży do odbiorcy. Korzystamy z kilku sprawdzonych modeli. Dzięki temu każde ubranie jest wyjątkowe i nie produkujemy ubrań na zapas.

Niedawno pojawiła się u was linia akcesoriów dla psów. Opowiedz o niej.

Jakiś czas temu przygarnęłam psiaka ze schroniska. Zaczęłam szyć dla niego akcesoria, ponieważ nie mogłam znaleźć nic,[ co było by w moim guście. Wszystko powstaje w Lazy Studio, rodzi się z osobistej potrzeby. I tak też było z akcesoriami dla psiaków. Podoba mi się ten kierunek pracy i rozbudowuję go w miarę potrzeb, gdy się pojawiają.

Jak wygląda Twój przeciętny dzień pracy?

Każdy wygląda inaczej, w zależności od projektów, które realizujemy. Czasami spędzam dzień w pracowni szyjąc, projektując, spotykając się z twórcami marek. Innym razem spędzam go poza studiem: w teatrze, na planie filmowym lub na przymiarkach.

Jak odpoczywasz?

Odpoczywam w ciszy, w domu lub na wyjeździe – z dala od codziennych czynności. Uwielbiam czas spędzony z psem i przyjaciółmi.

Mamy początek roku. Czas postanowień. Zrobiłaś jakieś?

Jeszcze nie! Ale mam wiele planów i napewno nie uda się zrealizować ich z dnia na dzień. Czeka mnie metodyczna praca. 

Pracownia Lazy Studio znajduje się przy ul. Brackiej 23 / 54 w Warszawie. A sklep online jest 

tutaj