Niech żyją święta: Rzemieślnicze prezenty w Elektrowni Powiśle
Elektrownię Powiśle znamy od podszewki. To tu organizowaliśmy w tym roku wszystkie nasze wydarzenia. Elektrownię lubimy za poszanowanie dla oryginalnej architektury miejsca i przemyślaną selekcję marek i usług.
Jeśli chcecie kupić porządne świąteczne prezenty w jednym miejscu, służymy naszymi poleceniami. Dzisiejsza selekcja krąży wokół rzemiosła.
Apaszki Meshi to majstersztyk od Balaganu. Meshi to po hebrajsku jedwab – apaszki zostały wyprodukowane w znanym i od pokoleń kojarzonym z elegancją zakładzie Jedwabiu Polskiego w Milanówku. Dzięki wieloletnim tradycjom jedwabiarskim, apaszki podobnie jak inne produkty Balaganu hołdują rzemiosłu i pracy rzemieślniczej.
Apaszki powstały we współpracy z Tomkiem Opalińskim – cenionym polskim grafikiem i ilustratorem, znanym z wielu realizacji m.in. dla poczytnych magazynów o kulturze, modzie, designie. Dla Balaganu zaprojektował trzy wzory apaszek związanych z Warszawą i Tel Awiwem i korespondujących swoją estetyką z symbolami obu tych kultur.
My wybieramy tę czerwono różową z makami.
Klasyczne Buty to nie tylko sklep z butami. To zakład rzemieślniczy, sklep i miejsce, gdzie można otrzymać konkretną dawkę wiedzy o modzie, butach, renowacji. Takim miejscom kibicujemy z całego serca, bo buty stamtąd będą wam służyć długie lata. Będziecie tu mogli wracać je naprawiać i dowiecie się, jak o nie dbać.
Jest przesąd, który mówi, żeby nie ofiarować bliskim butów, bo od nas odejdą. My nie wierzymy w zabobony – wierzymy w rzemiosło i pracę ludzkich rąk. Więc para ręcznie wykonanych butów, które tanie nie są, to dla nas idealny gwiazdkowy prezent.
Znane i lubiane Elementy właśnie wypuściły kampanię z zimowymi wełnianymi akcesoriami. Wełniane czapki, szale i swetry pojawiają się w szerokiej palecie pięknie dobranych kolorów. Element wybieramy, bo marka ma dobre składy i przejrzystą cenę. Podoba nam się, że jest prowadzona i komunikowana w zrównoważony sposób od początku swojego istnienia.
Vilhelm Parfumerie to biblioteka zapachów. Jeśli zapach może być ciszą, te są opowieściami. W identycznych flakonach z grubego, ozdobnego szkła, zaprojektowanego przez Pierre’a Dinanda, zamknięto zapachy, z których każdy opowiada własną historię, odwołującą się do wszystkich zmysłów. Flakon i szafranowożółta etykieta nawiązują do naczynia z bakelitu, znalezionego na pchlim targu w Persji.
Nasz wybór, Basilico & Fellini to niedający się pomylić z niczym aromat risotto bianco, który rozgrzewa miętowe, pieprzne uderzenie ultraświeżej bazylii. Federico Fellini, bon vivant ukazujący piękno życia w pełnej chwale – od spożywania posiłków i snu po uprawianie miłości – zamawiał zawsze dodatkową porcję tego zioła, o którym mówi się, że jest afrodyzjakiem.
Spray i inne perfumy możecie kupić w perfumerii GaliLu.