Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Przed nami pół roku chłodu. Miłośnicy wylegiwania się pod kocem na kanapie już zacierają ręce. Miło się wtedy przytulić do poduszki, która nie dość, że jest miła w dotyku, to jeszcze pięknie wygląda. Poznajcie yassen, nową rzemieślniczą markę stworzoną przez Joannę Kosior.

Nazwa yassen powstała w oparciu o pierwsze istniejące określenie na poduszkę czyli yastyk.

Poduszka była pierwszym produktem, który Joanna chciała tworzyć i przenosić do wnętrz innych ludzi, dlatego tak ważne było dla niej, aby odnieść się do tego elementu w nazwie i na nim zbudować całą markę. Poduszka to przedmiot o najprostszej formie. Nic więc dziwnego, że w pracy nad yassen najważniejsza jest tkanina.

„Najbardziej zachwycają i przemawiają do mnie naturalne, wełniane tkaniny. Wyznaję zasadę, że lepiej mieć mniej, ale porządnie wykonanych przedmiotów w domu. Dlatego moje poduszki są uszyte z wytrzymałych, dobrych jakościowo materiałów i mają starczać na lata, a może nawet na pokolenia” – mówi Joanna.

Inspiracją do powstania kolekcji Basic była natura. „To z niej czerpiemy wszystkie kolory. Według mnie barwy, którymi się otaczamy mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie, dlatego tak często powracam do kolorów ziemi, które przynoszą mi spokój i ukojenie.” – tłumaczy Joanna. – „Różnorodne kolory nitek, które tworzą całość tkaniny, z której szyję poszewki, są jak kamień lub kwiat, który składa się z wielu odcieni, kiedy przyjrzeć mu się dłużej z bliska. Właśnie dlatego wszystkie nazwy poszewek z kolekcji Basic odnoszą się do elementów natury. Hedera to po łacinie bluszcz, a nazwa Laurea inspirowana była kolorami suszonych liści laurowych.

yassen online

Kiedy przychodzi czas na chwilę odpoczynku spędzam czas z poza miastem, gdzie znajduję wyciszenie i mogę pozbierać myśli. Najczęściej są to górskie wyprawy lub pikniki wśród zieleni. Jeśli tylko mogę to podróżuję – już sama myśl, że jutro mogę być gdzieś indziej daje mi ogrom energii. Nie ma znaczenia czy to podróż za ocean, czy lokalna wyprawa po nowe materiały – przemieszczanie się i energia związana z podrożą jest mi bardzo potrzebna.”