Ping pong do 6, czyli sześć pytań do… Zofii Zaniewskiej-Wojtków i Piotra Wojtków.
Dziś piłeczkę do ping ponga oddajemy psom, pieskom, pieseczkom. Z Zofią Zaniewską-Wojtków i Piotrem Wojtków – trenerami i behawiorystami psów, rozmawiamy o ich książce „Słuchając psa”, która ukazała się 4 września nakładem wydawnictwa Buchmann.
1. Dla kogo jest Wasza książka? Dla właścicieli psów z problemami, czy dla osób, które dopiero myślą o szczeniaku lub adopcji psa?
Myślimy, że dla każdego. Zarówno osoba początkująca, przygotowująca się do adopcji lub zakupu psa znajdzie coś dla siebie jak i doświadczony opiekun. Staraliśmy się w część poradnikową powplatać historie z naszej pracy, które stanowią smaczek dla każdego psiego entuzjasty. Chcemy promować podejście proaktywne, więc zachęcamy do lektury osoby, które nie mają problemów z zachowaniem swojego psa, aby lepiej go rozumiały i przez to uniknęły pojawienia się takich problemów. Opiekunowie psów, które mają problemy też znajdą dużo ciekawych podpowiedzi, ale pamiętajmy, że tak jak choroby nie wyleczymy czytając poradniki o zdrowiu, tak samo nie rozwiążemy problemów behawioralnych czytając książkę. Do tego konieczny jest proces terapii pod okiem doświadczonego behawiorysty.
2. O czym przede wszystkim trzeba pamiętać, żeby dobrze wychować psa? Czy jest jedna główna zasada, którą zawsze powinniśmy się kierować?
Ciężko znaleźć jedną uniwersalną zasadę. Ale jeślibyśmy mieli określić to, co jest najważniejsze, to zrozumienie. Często opiekunowie nie potrafią odpowiednio zinterpretować zachowań swojego psa. Nie dostrzegają szeptów, zauważają dopiero krzyki. Delikatne sygnały stresu, niepokoju są niezauważane. To prowadzi do frustracji u psa, zaczynają pojawiać się wspomniane krzyki, czyli warczenie, szczekanie, gryzienie. Dopiero wtedy opiekunowie dostrzegają problem. Zdarza się, że źle interpretują zachowania psów. Dlatego w naszej książce rozprawiamy się z mitami wynikającymi z błędnej interpretacji. Nie chodzi nam o to, aby krytykować opiekunów. Często mają bardzo dobre intencje, brakuje im tylko wiedzy. Dlatego tak ważna jest edukacja i to była największa motywacja do napisania książki.
3. W książce opisujecie kilka mitów, które krążą wśród właścicieli psów i nie tylko. Dobrym przykładem jest teoria dominacji, w którą ciągle wierzą niektórzy właściciele a nawet osoby pracujące z psami – behawioryści, szkoleniowcy. Możemy powiedzieć jednoznacznie, czy warto ją brać pod uwagę w szkoleniu i wychowaniu psa? Psy chcą nas zdominować?
Absolutnie nie. Naszą relację powinniśmy budować na wzajemnym zrozumieniu, szacunku i zaufaniu. Edukujmy, komunikujmy się z naszymi psami zamiast je dominować. To nie jest kwestia naszego podejścia, ale wiedzy. Sam twórca teorii dominacji przyznał, że postrzeganie relacji w ten sposób jest błędne. Ale też rozumiemy osoby, które wierzą w ten mit. Był on powielany przez wiele lat, wkuł się w nasze postrzeganie psów, stał się nawykiem, więc pracując z ludźmi też wprowadzamy zmiany stopniowo. Dla opiekunów też ważna jest duża ilości wzmocnień.
4. Pracujecie z psami przejawiającymi zachowania agresywne. Czy każdy pies może w pewnym momencie stać się agresywny? Z czego najczęściej wynikają takie zachowania?
Pamiętajmy, że agresja jest strategią radzenia sobie w sytuacji zagrożenia, więc najczęściej jest to próba uniknięcia czegoś niebezpiecznego, czegoś, co wywołuje niepokój czy strach. Pies próbuje w ten sposób zatrzymać lub oddalić intruza. Jeżeli nie udawało mu się to w przeszłości, dochodzi do skalowania agresji, staje się ona coraz silniejsza i nawykowa. W takich sytuacjach podstawą jest stworzenie psu takich warunków, aby poczuł się bezpiecznie i aby zaczął mówić do nas szeptem, nie krzykiem. Wracając do pierwszej części pytania – tak, każdy pies może zachować się agresywnie, jeżeli poczuje się zagrożony, a wcześniejsze strategie (szepty) były ignorowane.
5. Czy rasy psów, które uważamy za agresywne faktycznie przejawiają większą agresję i powinniśmy się ich obawiać? Czy to tylko jeden z kolejnych mitów?
Nie, jeden z naszych psów to staffordshire bullterrier uważany za niebezpiecznego. Ma już jedenaście lat i nigdy nie ugryzł psa, ani człowieka. Z drugiej strony musimy pamiętać, że są to psy emocjonalne, wrażliwe i o ogromnych potrzebach. Wymagają osoby, która je zrozumie, zaspokoi potrzeby, będzie od początku świadomie socjalizowała. Często psy ras uznawanych za niebezpieczne trafiają do osób nieodpowiedzialnych, które traktują je siłowo, ignorują ich emocje i potrzeby. Myślimy, że to jest największa bolączka tych ras.
6. Jeden rozdział Waszej książki poświeciliście psom schroniskowym. Czy mają one inne problemy, niż psy wychowywane od początku w domu? Każdy może sobie pozwolić na wzięcie psa ze schroniska?
Psy schroniskowe problemy mają podobne do tych, kupowanych w hodowlach. Raczej chcieliśmy zwrócić uwagę na postrzeganie psa, na oczekiwania opiekunów, które często są zbyt wysokie. Adopcja psa powinna być odpowiedzialna, powinniśmy nastawić się na pomoc psu, poprawę jego komfortu życia, nie nastawiajmy się na wdzięczność ze strony psa. To kolejna pułapka, o której piszemy w naszej książce. Zanim adoptujemy psa, zastanówmy się, jakie mamy warunki, jaki prowadzimy styl życia. Starajmy się poprosić schronisko o pomoc w znalezieniu psa, który będzie pasował do naszego stylu życia, miejsca, w którym mieszkamy. Nie kierujmy się wyglądem psa. To najczęściej popełniany błąd.
Część wpływów ze sprzedaży książki wydawca przekaże na Schronisko w Korabiewicach.
Zofia Zaniewska – Wojtków
behawiorystka COAPE i trenerka psów. Absolwentka stosowanej psychologii zwierząt, magister bioetyki. Studiowała również socjologię na University of Bath. Członek Stowarzyszenia Behawiorystów i Trenerów COAPE, certyfikowany trener Fear Free Animal Trainer. W latach 2013–2015 pełniła funkcję inspektora ds. ochrony zwierząt. Założycielka firmy Psiedszkole, w której prowadzi treningi psów oraz konsultacje psów z problemami, głównie agresywnych. Wraz z mężem prowadzi szkołę trenerską Wojtków Szkolenia, która organizuje kursy, wykłady i warsztaty przygotowujące do pracy trenera oraz behawiorysty psów. W wolnych chwilach zawzięcie trenuje ze swoim psem Bordo w konkurencji obedience oraz ostatnio również nosework.
Piotr Wojtków
skończył studia na Wydziale Ochrony Środowiska Politechniki Warszawskiej. Od tamtej pory całkowicie oddał się pracy z psami. Przez lata zajmował się szkoleniem psów asystujących dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi. W 2008 roku zaczął prowadzić pierwsze szkolenia grupowe. Od tego czasu zajmuje się nie tylko ogólnym szkoleniem, ale przede wszystkim pracą z psami problemowymi, w szczególności przejawiającymi zachowania ag resywne i lękliwe. W roku 2010 założył swoją pierwszą szkołę, w której prowadził zajęcia i przygotowywał trenerów. W latach 2012–2018 był członkiem zarządu Stowarzyszenia Behawiorystów i Trenerów COAPE. Współpracuje jako behawiorysta z organizacjami pozarządowymi w zakresie pomocy psom przeznaczonym do adopcji i ich nowym opiekunom. Prowadzi wykłady oraz zajęcia praktyczne na wielu seminariach i szkoleniach organizowanych dla behawiorystów oraz trenerów.