Ping pong do 6, czyli sześć pytań do… Pawła Ziemilskiego z Akcji Dokument
Paweł Ziemilski, uznany reżyser filmów dokumentalnych zebrał ekipę doświadczonych profesjonalistów i zorganizował kurs filmowy inny niż wszystkie. Aby do niego dołączyć, nie musisz mieć filmowego doświadczenia. Organizatorzy Akcji Dokument wierzą, że najlepszą nauką jest po prostu robienie filmów.
1. Co to za akcja ta Akcja Dokument?
To kurs filmowy dla ludzi, którzy pragną zrobić swój film, ale do tej pory nie mieli takiej możliwości, bo albo coś ich ograniczało albo dopiero co pojawiła się myśl, że chcą spróbować swoich sił w filmie. Prowadząc wcześniej warsztaty dokumentalne, poczułem, że w ludziach, którzy nie są związani z filmem jest gigantyczny potencjał. W swoich grupach miałem słuchaczy w różnym wieku i z różnym doświadczeniem zawodowym i okazało się, że nie koniecznie trzeba być po szkole filmowej żeby zrobić dobry film.
2. Czy zatem, żeby dostać się na kurs, trzeba zdać egzamin?
Nie, nie ma do Akcji Dokument egzaminów wstępnych.
3. Kto będzie prowadził zajęcia i jakim kluczem dobieraliście wykładowców?
Zebraliśmy grono wspaniałych twórców: Mateusz Wajda, Paweł Łoziński, Anka Zamencka, Radosław Ładczuk, Kasia Szczerba i Barbara Fronc. Kluczem jest to, że te osoby się uzupełniają. Chcieliśmy, żeby uczestnicy podczas pracy nad swoimi filmami dostali wsparcie z każdej możliwej strony. Mamy Pawła Łozińskiego, który jest jednym z bardziej cenionych dokumentalistów, z ogromnym doświadczeniem, Basię Fronc, która od lat pracuje ze studentami i zmontowała ponad 100 etiud filmowych oraz Ankę Zamecką, która swoim debiutem zawojowała świat.
4. Czym różni się Akcja Dokument od innych kursów filmowych?
Między innymi właśnie tym, że nie mamy egzaminów, tym, że wierzmy, że najlepszą lekcją jest robienie filmów. Budujemy grupę osób w różnym wieku i z różnym doświadczeniem, bo okazuje się, że to działa. Zajęcia to głównie praktyka, wchodzisz na nie i dostajesz kamerę do ręki.
5. Jakie czynniki decydują o dobrym dokumencie?
Myślę, że na szczęście jest wiele dróg do dobrych filmów. Bo dla mnie udane dokumenty to zarówno takie, które odkrywają światy mi nieznane jak i te, które głęboko eksplorują tematy mi bliskie. Udany film może być o intrygującym bohaterze, ale równie dobrze opierać się na wyjątkowym pomyśle formalnym.
6. Czy mógłbyś polecić naszym czytelnikom filmy dokumentalne z zeszłego roku, które zrobiły na tobie największe wrażenie?
Duże wrażenie zrobił na mnie „Ostatni w Aleppo” w reż. Firas Fayyad. Ten film ma wiele wymiarów. Pokazuje zarówno niezwykłych ludzi – ich bohaterskie działania i wybory w czasie wojny, nieustannego zagrożenia życia, jest też dokumentalnym zapisem losu cywilów w oblężonym mieście. Z tego co wiem, jest dostępny za darmo na VOD. Zdecydowanie trzeba go zobaczyć!
//
Paweł Ziemilski
Urodzony w 1981. Absolwent PWSFTviT w Łodzi oraz Szkoły Wajdy w Warszawie. Nominowany do nagród IDFA za dokumentalny film pt.„Rogalik” (2012), nagradzany również m.in. na: Festiwalu Zagreb Dox, Festiwalu Alcine (Nagroda Główna), festiwalach w Oberhausen, Pekinie, Bukareszcie, Krakowie i innych. Oprócz reżyserii, zajmuje się animacją społeczną – organizuje warsztaty dla tzw. „trudnej młodzieży”.