Dziewczyny z OFFa
Pod koniec czerwca ukaże się najnowszy numer ZŻ poświęcony dziewczynom. Z tej okazji przyglądamy się co tam ciekawego dziewczyńskiego słychać w muzyce. A najlepszym do tego miejscem jest oczywiście katowicki OFF Festival (4-6.08.2017). Jakie dziewuchy zaprosił w tym roku do Doliny Trzech Stawów Artur Rojek? Wyjątkowe!
Anna Meredith (UK)
Leciutko i popowo. Na dzień dobry i akuratnio – krytycy nazywają ją „sensacja sezonu” i wieszczą, że Brytyjka zostanie z nami na długo. Czas pokaże. Choć porównania do Björk czy Moderat wydają się lekko na wyrost, na pewno nie będzie to jeden z tych koncertów, który potrafi zanudzi widzów na śmierć.
—
Anna Von Hausswolff (SWE)
To ponury i piękny art pop, przesycony brzmieniem instrumentów klawiszowych oraz gitar, uszlachetniony podniosłą, ceremonialną atmosferą niczym z artystycznego dreszczowca. Słyszysz zawodzenie wiatru i masz ochotę tańczyć na wzgórzach wśród wrzosów? Nic dziwnego! Anna Von Hausswolff, choć przemawia własnym artystycznym głosem, porównywana jest przez krytyków do Kate Bush.
—
Feist (CA)
Kanadyjka Leslie Feist to charyzmatyczna wokalistka, której nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. W swojej twórczości łączy wysmakowaną muzyką alternatywną z oryginalnie interpretowanym amerykańskim folkiem. Jak zapowiadają organizatorzy OFFa, w tym roku podczas koncertu, nota bene pierwszego koncertu Feist w Polsce, możemy spodziewać zarówno nowej płyty Broken Social Scene, jak i długo wyczekiwanego kolejnego albumu solowego Feist.
—
Frele (PL)
To jedna z tych rzeczy, których po OFFie bym się nigdy nie spodziewał, ale z drugiej strony… to jedyny festiwal, który mógłby docenić Frele. Dlaczego? Covery popowych utworów np. Miley Cyrus czy Adele, śpiewane po śląsku? HOW COOL IS THAT?!
—
LOR (PL)
Polska grupa śpiewających i grających dziewczyn, które poznały się w krakowskiej szkole muzycznej i postanowiły, że zaczną razem tworzyć. Nieśpieszno, melodyjnie i czarująco. Polska muzyka dziewczynami stoi? Chyba tak!
—
The Black Madonna (USA)
Między art popem a amerykańskim folkiem nie mogło zabraknąć też czegoś zdecydowanie bardziej tanecznego. Rojek nie zawiódł i w tej materii – zaprosił na OFFa jedną z najbardziej znanych i najbardziej szanowanych DJ-ek oraz producentek muzycznych – The Black Madonna. Będzie tańczone to wam gwarantuję. Na zachętę puszczamy cały super secik z imprezy z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet w The Lab w NYC, niech nie zniechęci was długość!
—
Wilcze Jagody (PL)
„Feminizm w rytmie vintage” – tak można określić to co robią Ania Włodarczyk, Nela Gzowska i Zosia Hołubowska. Bliskie koleżanki, które połączyła miłość do synth popu, alternatywnego rocka spod znaku shoegaze i brzmienia wschodnich lat 80. Jak piszą organizatorzy: „Ich muzyka tętni energią dziewczyńskich queerowych kapel i wyraźnie nawiązuje do podejścia Do It Yourself”, a to zwykle dobra rekomendacja!
—
PJ Harvey (USA)
Chyba nie myśleliście, że o niej zapomniałem. PJ Harvey to gwiazda i prawdziwa headlinerka tej edycji OFF Festivalu. Znakomita kompozytorka, poetka, instrumentalistka i wokalistka, charyzmatyczna osobowość sceniczna z ogromnymi ambicjami i równie porażającym uporem, aby muzyką zmieniać świat. Katowicki koncert Polly Jean to tegoroczne festiwalowe #mustsee.
Więcej informacji o tegorocznej edycji OFF Festivalu znajdziesz na jego stronie! O TUTAJ!