Ulubione. Stanisław Rudzki
Od czasu do czasu zmuszam jedną osobę do nadludzkiego wysiłku. Zadanie polega na tym, by wybrać jedną książkę, jeden film i jedną piosenkę, które w jakiś sposób są ważne dla ankietowanego. Może być to wybór podyktowany nastrojem chwili, może być tzw. życiówka. I trzeba uzasadnić.
W tym tygodniu swoimi „ulubionymi” dzieli się Stanisław Rudzki – student architektury na Politechnice Warszawskiej i założyciel browaru „Wilk”.
Piosenka
Angela, Sokół feat. Oxy.Gen, 2008
Wojtek Sokół od zawsze mnie fascynował, zarówno jako artysta jak i jako człowiek. Uwielbiam te kawałki z początków WWO. Pełne brudu, lęków i marzeń, które w przypadku Sokoła chyba się spełniły, to imponujące. Jednak Angela to kawałek o miłości, samotności i beznadziei. Jest mroczny, refleksyjny i trochę abstrakcyjny. Jak sam uznał, to jego najlepszy utwór pod względem lirycznym i trudno się z nim nie zgodzić. Storytelling przeszyty poezją. Mistrz, a to moje ulubione jego dzieło:
—
Film
Debiutanci (ang. Beginners), reż. Mike Mills, 2010
Film chyba nie jest moim ulubionym formatem. Za dużo emocji, w tak krótkim czasie. Dlatego lubię oglądać filmy, które znam, po kilka razy. Tak jest z Debiutantami. FIlm ma w sobie pewną intymność i zwykłość, która urzeka i nastraja. Jest w nim też dużo dobrego humoru, a duet Melanie Laurent i Ewana McGregora jest po prostu bardzo trafiony. Opowieść o poszukiwaniu szczęścia i miłości wydaje się wręcz banalna, jednak łatwo w niej odnaleźć własne wątki. Chyba właśnie dlatego identyfikuję się z nią z łatwością, sam będąc „debiutantem”.
—
Książka
Zbigniew Herbert, Wiersze zebrane, 2011
Dorobek Zbigniewa Herberta jest bez wątpienia bogaty. Stworzył dzieło niezwykle wielowymiarowe, ale spójne i zrozumiałe. Surowość opinii, przeniknięta ironią, ale i współczuciem. I chyba to mnie w nim najbardziej urzeka. Ta jego zwykłość opowiedziana językiem poety. Dużo się nauczyłem z jego dzieł. Wiele razy mnie wzruszył, sprowokował, nauczył. Dlatego tak trudno mi wybrać jedną, konkretną pozycję, a właśnie zbiór wybranych. Potrafię jednak wybrać jeden ulubiony wiersz, a jest nim – Podróż. Zaczyna się tak:
Jeśli wybierasz się w podróż niech będzie to podróż długa
wędrowanie pozornie bez celu błądzenie po omacku
żebyś nie tylko oczami ale także dotykiem poznał szorstkość ziemi
i abyś całą skórą zmierzył się ze światem…
—
Stanisław Rudzki
Urodzony w 1993, student Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. W wolnych chwilach rozwija projekt browaru Wilk – jak twierdzi: „najfajniejszego piwa w mieście”. Nałogowo kupuje książki, których nie ma czasu czytać. Debiutujący wizjoner, początkujący samorządowiec, niedoszły prawnik.