Osiem piosenek na 8 marca
Tym razem okazje do słuchania są dwie. Pierwsza to zwiastujące wiosnę pierwsze ciepłe dni tego roku. Druga, że dziś jest 8 marca – święto wszystkich dziewczyn. Stąd też ilość piosenek, których jest właśnie osiem. Wiosennie i feministycznie. Najlepiej.
Miłego odsłuchu!
Bananarama – Cruel Summer
Bardzo nie lubię letniego skwaru, dlatego lato jest dla mnie zawsze trochę okrutne. Zanim nadejdzie czterdziestostopniowy upał, tą piosenką pobudzam się o poranku.
//
Ballady i Romanse – Człowiek
Jakiś czas temu zmieniłem pracę i poranki spędzam w zatłoczonym autobusie linii 519, który mogłaby się toczyć akcja teledysku którejkolwiek z piosenek sióstr Wrońskich z płyty „Zapomnij”. Niezapomniane wrażenia gwarantowane.
//
New Order – Blue Monday
Gwarantuję, że rytm tej piosenki o poranku nie spowoduje, że ten dzień będzie w odcieniu blue!
//
Robert Janson i Kuba Badach – Małe szczęścia
Warto wieczorami spacerować, później bardzo dobrze się śni. Czy już wspominałem, że chciałbym pójść na Barkę?
//
PNAU – Embrace
Bardzo komercyjnie brzmiąca piosenka, przy której idealnie szoruje się okna z zimowej szarości. Polecam Żanet Kaleta.
//
Suede – Beautiful Ones
A do tego po prostu niezauważalnie zatańczę na przystanku.
//
Selvy/Halina Żytkowiak – Pięć Minut Łez
Wiosną w życiu wszystko gra, a ten utwór Haliny Żytkowiak dostał drugie piękne życie.
//
Oppenheimer Analysis – The Devil’s Dancers
„Come with us (…) dance with us”
Bardzo proszę o podpowiedź na priv, dlaczego ta piosenka przeżywa ostatnio renesans? Pojawiła się w jakimś filmie lub serialu?
Więcej wiosenno-kobiecych piosenek szukaj na profilu ZŻ na Spotify: