Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Słońce, dodatnie temperatury, dobre jedzenie i przyjaźni ludzie – za to i wiele innych cenię Portugalię, do której chętnie ponownie się wybieram, mimo kilku już wizyt za mną. Kiedyś napisałam, że „najlepsze zwykłe życie jest w Berlinie”. Potrafię sobie wyobrazić, że również w Portugalii, chociaż jeszcze nigdy tam nie mieszkałam, a czego zupełnie nie wykluczam. Po moim ostatnim wyjeździe do Porto, stworzyłam  zwykłożyciową listę To-Do w tym drugim co do wielkości mieście w Portugalii.

Zacznij dzień od galao i eklerka

Galao to espresso z dużą ilością mleka. W kawiarniach, zamiast zamawiać caffè latte, lepiej użyć portugalskiej nazwy jej odpowiednika. Do tego warto skusić się również na lokalny przysmak – eklerka. Szeroki wybór znajdziemy w cukierni z długoletnią tradycją (od 1920r.) – Leitaria da Quinta do Paço przy Praça Guilherme Gomes Fernandes 47. Ewentualnie, z galao świetnie skomponuje się również typowo portugalski – pastel de nata, czyli babeczka z ciasta francuskiego i żółtek.

Wybierz się na targ

Najbardziej oblegany przez turystów jest centralnie usytuowany Mercado do Bolhão, otworzony w 1914r. To miejsce, do którego zjeżdżają się lokalni rolnicy, rzeźnicy, ogrodnicy i rzemieślnicy celem sprzedaży swoich wyrobów. Lokalny pchli targ to Feira de Vandôma. Warto też zajrzeć do Mercado Ferreira Borges. Budynek ukryty pod masywną konstrukcją z czerwonej stali jest miejscem np. okazjonalnych wyprzedaży ubrań.

Spróbuj francesinhę

Francesinha czyli chrupiący tost z różnymi rodzajami mięsa (wersja wegetariańska jest rzadko spotykana), dużą ilością sera, jajkiem sadzonym i sosem piwnym. To charakterystyczne dla Porto danie zamówić można niemal w każdym lokalnym barze, czy restauracji, które podadzą nam tosta dodatkowo jeszcze z porcją frytek! Po równie kaloryczne i równie popularne kanapki można też wybrać się do Casa Guedes przy Praça dos Poveiros 130.

Pospaceruj i pooglądaj lokalny street art

W Porto nie ma zbyt wiele graffiti. Na opuszczonych kamienicach w centrum miasta dominuje street art. Sporo jest prac artysty o pseudonimie Godmess – zabawne rysunki zwierząt i ludzi w ruchu. Ponadto znajdziemy też murale w wykonaniu m.in. Hazul, Chei Krew, Costah, Draw. Ja zwróciłam uwagę na kolorowe, pomalowane przez artystów skrzynki elektryczne na ulicach Porto (np. na Rua de Cedofeita, Rua das Flores). Wiele prac lokalnych twórców street artowych znajdziemy w popularnej dzielnicy Cedofeita.

Idź na plażę i zjedz rybę

W samym mieście, jak i wokół Porto jest sporo pięknych plaż np. Praia do Molhe, czy Praia da Luz. Najbardziej polecam wybrać się do Matosinhos (dojazd metrem lub autobusem) zarówno na spacer po plaży, jak i po to, aby skosztować owoców morza i ryb. Najbardziej popularną w Porto rybą jest bacalhau – suszony, solony dorsz. Dobre restauracje w przystępnych cenach to m.in.: Café da Praça, Rei Da Sardinha, czy Casa Galispo.

Dzisiaj wyjątkowo o Porto, ale codziennie o Berlinie. Wpadnij do Berlinsko!

Wypij wino porto

Z Porto nie można wyjechać bez chociażby jednej degustacji wina porto. Przechodząc przez most Ludwika I do południowej części miasta, trafimy do Vila Nova de Gaia, gdzie znajdują się winiarnie. Popularne rodzaje porto to m.in.: tawny, ruby, czy vintage. Do najbardziej znanych producentów zaliczyć można: Fonseca, Sandeman, Offley, Ferreira, Cockburn’s, czy Calém.

Potańcz przy Leões

W Porto, podobnie jak w Hiszpanii praktykuje się picie na ulicach (zamiast w środku klubów). Najbardziej zatłoczone nocą są ulice Galeria de Paris oraz Rua de Cândido dos Reis (ulice te są tak głośne nocą, że niemal całkowicie wynieśli się z nich lokalni mieszkańcy; większość kamienic stoi pusta albo przeznaczona jest na mieszkania Airbnb). Nocne wyjście mieszkańcy Porto zaczynają przy fontannie Leões, skąd udają się do klubów np. Plano B, czy Eskada Porto.

Odhacz podstawowe atrakcje turystyczne

Podczas pierwszej wizyty w Porto, obowiązkowe miejsca do zwiedzania to m.in.: most Ludwika I, nabrzeże Ribeira, księgarnia Lello (przed którą zawsze gromadzą się kolejki, a wstęp możliwy jest tylko z biletem), dworzec São Bento, kawiarnia Majestic z okresu Belle Époque.

Więcej przydatnych (i mniej typowo turystycznych) informacji o Porto znajdziecie m.in. na blogu Portoalities, na którym można zadać pytania bezpośrednio do autorki mieszkającej w Porto.