Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

szczesny_1_fot-alicjakielan

Czy świat wygląda inaczej, gdy spojrzy się na niego z wysokości ponad 5 metrów? Przekonali się o tym mieszkańcy podwórek wrocławskiego „Trójkąta Bermudzkiego”, gdzie 10 września br. rozpoczął się projekt Jakuba Szczęsnego, „Drabina Jakubowa”. 

Większość wrocławskich podwórek na Przedmieściu Oławskim, w tzw. „Trójkącie Bermudzkim”, nie zmieniła się od momentu ich powstania na przełomie XIX i XX wieku. Wielopiętrowe czynszowe kamienice dodatkowo znacznie ucierpiały podczas powodzi tysiąclecia w 1997 roku. Wiele z nich zostało nieodwracalnie uszkodzonych, inne – nieobjęte programem rewitalizacji – stopniowo niszczeją i popadają w ruinę. Proces ten jest widoczny zwłaszcza na podwórkach, miejscach wspólnych, należących do wszystkich mieszkańców.

zrzut-ekranu-2016-09-15-o-21-39-22

W taką wspólną, a co za tym idzie trochę „niczyją” przestrzeń, w ramach projektu Wrocław – wejście od podwórza, został zaproszony warszawski architekt Jakub Szczęsny. Artysta, po wizytach studyjnych i rozmowach z mieszkańcami podwórek, postanowił zaprosić ich do udziału w nietypowym eksperymencie: – W dynamicznie zmieniającym się w ostatnich latach polskim społeczeństwie najmniej zmieniają się warunki życia grup o najniższych dochodach. Mimo licznych zmian ustrojowych, jakość infrastruktury mieszkalnej i dostępność usług społecznych pozostają w wielu miejscach w Polsce na bardzo niskim poziomie. „Drabina Jakubowa” jest formą pewnej usługi służącej mieszkańcom kilku komunalnych kamienic we wrocławskim „Trójkącie Bermudzkim”. Nie chodzi tu jednak o montaż kablówki, ostrzenie noży, czy deratyzację. Chodzi o zmianę punktu widzenia na otaczającą ich codzienność i niewesołą rzeczywistość czynszowych podwórek, tłumaczy Jakub Szczęsny.

szczesny_9_fot-alicjakielan

szczesny_18_fot-alicjakielan

Usługa świadczona jest przez architekta w trakcie przejazdów ulicami Przedmieścia Oławskiego – ciągnięta przez niego drabina jest rozkładana we wnętrzach podwórek. Wyposażeni w lornetkę i zabezpieczeni przed upadkiem chętni mieszkańcy okolicznych kamienic wspinają się na poziom ponad pięciu metrów, by z tej wysokości obserwować swoje codzienne otoczenie.

zrzut-ekranu-2016-09-15-o-21-39-50

Mam nadzieję, że moje działanie pozwoli nie tylko na dojrzenie sąsiadek w negliżu, ale przede wszystkim spowoduje refleksję nad perspektywami lepszego jutra niewidocznymi z poziomu podwórka, dodaje Szczęsny. Z tego samego powodu autor udostępnia usługę również innym mieszkańcom Wrocławia i sobie samemu. Bo w końcu, komu nie marzy się lepsze jutro?

Na koniec bardzo ważna informacja: na wszystkie wydarzenia w ramach projektu Wrocław – wejście od podwórza wstęp wolny!

——

Jakub Szczęsny – pierwszy polski architekt, którego projekt, Dom Kereta, został włączony do stałej kolekcji Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku. Zajmuje się działaniami z pogranicza architektury, projektowania przedmiotów i sztuki. Interesuje go zwłaszcza tworzenie środowiska mieszkaniowego poza utartymi kodami mieszczańskimi oraz higienistyczną standaryzacją modernizmu. Postrzega swoją działalność, jako formę usługi, która często poddaje krytyce przedmiot „zamówienia”, niezależnie od tego jakich środków do jego spełnienia należy użyć i kto jest zamawiającym. Poszukuje znaczących wątków w przeszłości miejsc, w których działa, by użyć ich jako motywów, do proponowania przyszłych scenariuszy. Współpracuje z instytucjami (Saint Louis Science Center, Residency Unlimited, CCA, Polin i in.), organizacjami pozarządowymi (Bęc Zmiana, Fundacja Polskiej Sztuki Nowoczesnej, IASKA, Ideas Louisville, Casa do Povo i in.) i podmiotami prywatnymi (General Electric, Aura, BMW Polska i in.), zwłaszcza w Europie, USA i Brazylii. Od 2001 roku współtworzy Grupę Projektową Centrala, a od 2016 roku autorskie studio SZCZ w Warszawie.

——

Wrocław – wejście od podwórza // wwwFacebookInstagram

Kolejne działanie będzie miało miejsce 17 i 18 września br. (sobota, niedziela) w godz. 11:00 – 16:00. Szukajcie Drabiny na Przedmieściu Oławskim.