Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

pwojtas_kokedamn_2

Tekst: Mateusz Bzówka

Zdjęcia: Patrycja Wojtas / TUTAJ TAM

W przedostatni dzień lipca organizujemy warsztaty robienia kokedamy. O sztuce lepienia roślinnych kulek Mateusz Bzówka rozmawia z Asią Hoborą, założycielką studia Kokedamn, która poprowadzi warsztaty.

Kokedama – co to takiego?

Kokedama w dosłownym tłumaczeniu z języka japońskiego znaczy „kula mchu”. Ale aby wyjaśnić bardziej obrazowo, jest to najmłodsza forma bonsai – ma zaledwie 25 lat. Jej zalążkiem była technika ne-arai, która wywodzi się z okresu epoki Edo. Polega na uprawie roślin w specjalnie przygotowanej mieszance ziemi, składającej się z: torfu keto, który jest jak plastelina, twardej, palonej i drobnej gliny akadama oraz zwykłej ziemi kwiatowej. Całość jest otulona mchem, który stanowi naturalną doniczkę.

Skąd pomysł żeby zająć się robieniem kulek?

Złapałam bakcyla uprawy roślin około 10 lat temu. W pewnym momencie zaczęłam szukać alternatywnych do klasycznych doniczek form ekspozycji roślin i tak trafiłam na kokedamy. To było to! Idealne połączenie minimalizmu, naturalności i oryginalnej formy, czyli coś co uwielbiam. Zaczęłam zgłębiać temat, poznawać historię i technikę  wykonywania. Gdy poznałam podstawy, doceniłam kokedamę jeszcze bardziej ponieważ okazało się, że nie jest to takie proste, jak wygląda na pierwszy rzut oka. Najfajniejsze jest to, że kokedamy cieszą oko i wzbudzają ogólny zachwyt, zwłaszcza gdy stworzy się instalacje z kilku, kilkunastu kulek. Wygląda to absolutnie bajecznie!

Zrzut ekranu 2016-07-22 o 09.08.44

Jak długo robi się jedną kokedamę i jak to wygląda?

Wszystko zależy od rodzaju, wielkości rośliny i wprawy. Wykonanie mniejszej sztuki zajmuje mi około 20 do 30 minut, a duże tak jak na przykład monstera pochłaniają jakąś godzinę. Najpierw przygotowuję ziemną mieszankę z keto, akadamyzwykłej ziemi kwiatowej w proporcjach 1:1:2 i zalewam ją wodą. Całość dokładnie mieszam, by uzyskać jednolitą masę, która po wymodelowaniu z niej kuli zachowuje swoją nadaną, zwartą formę, nawet gdy się ją podrzuci. Następnie delikatnie otrzepuję nadmiar ziemi z korzeni rośliny, nawilżam je wodą i oblepiam mieszanką, nadając kulisty kształt. Kulę następnie otulam mchem i mocno wiążę cienkim jutowym lub bawełnianym sznurkiem. Jeśli kokedama docelowo ma wisieć, powtarzam wiązanie sztucznym sznurkiem, który w przeciwieństwie do naturalnego z czasem nie zgnije, więc kula nie spadnie.

Skąd bierzesz niezbędne składniki?

Często odwiedzam giełdy kwiatowe i centra ogrodnicze w poszukiwaniu roślin i mchu. Muszę zaznaczyć, że mech w Polsce jest pod ochroną, więc można go pozyskiwać jedynie z prywatnych terenów lub ze sklepów. Podłoże do bonsai zamawiam w specjalistycznych sklepach internetowych.

Zrzut ekranu 2016-07-22 o 09.19.18

Zrzut ekranu 2016-07-22 o 09.21.46

Każdy kwiat można hodować w ten sposób?

Teoretycznie tak, ale z doświadczenia podpowiem, że zioła źle znoszą tę formę. Poza tym nie polecam roślin, których system korzeniowy bardzo szybko się rozrasta. Kula wtedy szybko traci swój kształt.

Kokedama jest opcją dla zaawansowanych? Czy osoby dopiero rozpoczynające swoją przygodę z roślinami domowymi, też dadzą sobie z nią radę?

Przede wszystkim jest dla osób, które lubią prace manualne. Najważniejsze jest nadanie kulistego kształtu, co jest dość proste przy małych sztukach, ale przy większych może już nastręczać więcej trudności. Wykonując kulę z gigantyczną zielistką bardzo się namęczyłam i kosztowało mnie to wiele nerwów, ale ostatecznie się udało i efekt przerósł moje oczekiwania. Osoby, które dopiero zaczynają z roślinami, powinny wybierać takie gatunki, które nie wymagają dużo uwagi, np. grubosze, zielistki, paprocie czy asparagusy.

Jak długo żyje jedna kulka?

To zależy od tego co do niej wsadzimy. Jeśli wybierzemy lubiące wilgoć i szybko rosnące rośliny, to kokedama powinna przetrwać ok. 2 lata, później można ją odświeżyć, dodając kolejną warstwę ziemi i mchu lub włożyć do zwykłej doniczki. W przypadku roślin sucholubnych, jest to ok. 3-4 lata.

Ile kokedam masz w domu? Masz jakąś ulubioną?

Dużo. Nie liczyłam dokładnie, ale na oko 25 sztuk. Ale to się zmienia! Często rozdaję je znajomym w ramach prezentów. Gdy ktoś, którąś sobie zażyczy, wtedy uzupełniam lukę nowymi egzemplarzami. Generalnie chcę mieć w domu dżunglę i jestem na dobrej drodze, choć niektórzy uważają, że już dawno osiągnęłam ten cel. Moim ulubieńcem jest 3-letni asparagus – to już staruszek, ale niedawno odświeżony, to piękny i duży okaz! A oprócz tego 4-letni grubosz i rhipsalis, który z kokedamą wygląda jak kulka z peruką.

Zrzut ekranu 2016-07-22 o 08.51.33

pwojtas_kokedamn_6