Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

bartek_6

Tekst: Julia Knap 

Zdjęcia: NELA

Bartek to nałogowiec, amant, autor opowiadań, audycji radiowych, organizator potańcówek, a przede wszystkim gość rozkochany w starych piosenkach.

Bardzo prawdopodobne, że poznasz go przed barem Studio, stojącego z papierosem w zębach. To ten chudy jak tyczka gość, w szarej czapce, z przewieszonym przez szyję szalikiem i przymrużonymi oczami. Najpierw spojrzysz na czubek jego głowy, czyli wysoko, bo ma 2 metry wzrostu, potem powoli zjedziesz w dół i pomyślisz sobie: “Taki chudy i jeszcze pali…Przecież zaraz wyschnie na wiór”. Potem zjedziesz jeszcze niżej i dostrzeżesz nienaturalnie wielkie buty, jakby przyklejone do jego chudych nóg. Jak już przyjrzysz się sylwetce Bartka, sprawdzisz w co tak jest zapatrzony. Okaże się, że na linii jego wzroku stoi drobna brunetka. Trochę słodka, a trochę zadziora. Podejdziesz, bo już gdzieś wcześniej się przecież poznaliście. On oderwie wzrok od brunetki, żeby się przywitać i po krótkiej rozmowie zaprosi do siebie, na obiad, następnego dnia, żeby się lepiej poznać, pogadać.

bartek_2

bartek_3

Dzień później stawisz się więc na Miedzianej. Może Ci przejść przez myśl, że w sumie trochę głupio, bo mało się znacie, ale nie zawrócisz. Wejdziesz, a na miejscu będzie dziesięć innych osób zwerbowanych pewnie w równie spontaniczny sposób. Kompani nadchodzącego wieczoru będę stali w kuchni, w której jest tak nadymione, że właściwie przez cały wieczór nie dowiesz się jak wyglądają. Atmosfera będzie miła, Bartek nie będzie przejęty faktem, że jego goście się nie znają, ale nikt się na niego nie pogniewa, bo będzie w trakcie lepienia mielonych, krojenia pomidorów i tłuczenia ziemniaków. Tym razem zamiast szalika będzie miał przerzuconą przez szyję kuchenną ścierkę.

Po jakimś czasie, gdy wszyscy będą już mieli pełne brzuchy, zaprosi gości do swojego pokoju gdzie ma prawdziwą kulę dyskotekową (którą trzeba będzie się zachwycać), na ścianie machnięty farbą napis “KOSMOS” i cytat z protestanckiej modlitwy tuż obok zdjęć Jeanne Moreau. Będzie puszczał z projektora stare teledyski i o każdym opowiadał jakąś anegdotę.

Następnego dnia włączysz jego audycję zatytułowaną Dlaczego lubię stare piosenki i usłyszysz, że pozdrawia cie z imienia i nazwiska i dziękuje za mile spędzony wieczór.