Cuda wianki, zwykłe rzeczy Mateusza Gryzło
Tekst i zdjęcia: Mateusz Gryzło
Chciałbym na początek pokazać 5 rzeczy. Wiem, to dużo, ale tych pierdół trochę mi się przez kilka lat nazbierało.
1. Pierwsza rzecz to klasyk klasyków – wyciskarka do cytrusów od Philippe’a Starcka, wyprodukowana na zlecenie firmy Alessi. Prezent od brata Tomka, który na stałe mieszka w Hamburgu, gdzie zajmuje się sprzedażą ceramiki.
2. Kwietnik bez kwiatka – pozwolę sobie tutaj na małą autopromocję. Razem z moim przyjacielem Kogutem i jego dziewczyną Kaśką produkujemy kwietniki – retro stylistyka, spawane w Starym Sączu w Małopolsce. Ten model nazywa się Wioletta. A doniczka z ceramicznego odzysku.
3. To okrągłe z Damą z łasiczką to talerz, który dostałem w tamtym roku od Secret Santa na wigilii u przyjaciół. Produkt na licencji Muzeum Zamku na Wawelu.
4. Niebieski, plastikowy zegarek ścienny z minutnikiem znalazłem w moim ulubionym ciuchlandzie z sekcją RTV+AGD w Łodzi – w Dukacie, po schodach ruchomych w górę, w Centralu.
5. Plakat z rysunkami żurnalowymi z Mody młodzieżowej z 1985 roku nr 3, sezon wiosna-lato. Kolorystyka, stylizacje, a na odwrocie wykrojniki! Znaleziony na Rynku Bałuckim u Pana Antykwariusza, który sprzedaje takie cuda z koca. Wymiar: 100×70 cm.
Następnym razem pokażę trochę dzbanków i ceramiki ze Śląska.