Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

_MG_6392-kopia 2

Tekst i zdjęcia: redakcja

Pantai po malezyjsku oznacza plażę. Lokal jest sercem kompleksu Plażowa znajdującego się między największą w Europie miejską plażą, zwaną Poniatówką, a Stadionem Narodowym. Stadion przed laty – jeszcze jako Stadion X-lecia – był kolebką kuchni azjatyckiej w Polsce. Pantai Warsaw nie przez przypadek jest więc restauracją inspirowaną smakami azjatyckich plaż.

Kuchnia Pantaia przybliża azjatyckie smaki – od rozmaitości wielokulturowej Malezji, przez pikantną i aromatyczną Tajlandię po Chiny z ich całym kolorytem: syczuańskim, kantońskim, pekińskim i szanghajskim. Wykorzystuje wyłącznie oryginalne, specjalnie sprowadzane przyprawy, bazuje wyłącznie na świeżych produktach. Pantai wyróżnia także karta koktajli alkoholowych i bezalkoholowych i biodynamiczne wina.

1

Pantai odwiedziliśmy na koniec chłodnego jesiennego dnia, pełni oczekiwań na rozgrzewającą, aromatyczną ucztę. Nie zawiedliśmy się. Na początek wybraliśmy krewetki tygrysie w tempurze z aksamitnym sosem mango, wieprzowinę satay z orzechowym sosem curry i pierożki dim sum w różnych wariantach – z soczewicą, cukinią i marchewką, z krewetkami i wieprzowiną, ze szpinakiem, z kurczakiem i marchewką oraz z wieprzowiną, porem i kolendrą.

Bibimbap

Z dań głównych zdecydowaliśmy się na Bibimbap – w wersji z wołowiną i wege, pyszne krewetki w pikantnym sosie pomarańczowym, okonia morskiego i pełną świeżych dodatków sałatkę z makaronem ryżowym i wołowiną. Dania są lekkie, ale porcje solidne. Tylko część z nas miała miejsce na deser – panna cottę z mleczka kokosowego z sosem owocowym. Koniec końców skusiliśmy się jednak wszyscy.

3

Jeżeli obawiacie się długich chłodnych miesięcy i szarzyzny, już tęsknicie za wakacyjnym słońcem i kochacie azjatyckie smaki, to koniecznie zajrzyjcie do Pantai Warsaw.