Z biblioteki Agaty Królak – na Wigilię
Hanna Szymanderska, Polska Wigilia, Wydawnictwo WATRA, 1988
Okładka: Małgorzata Wicken-Hagen
Jeśli chcemy przeżyć prawdziwą polską Wigilię, to nie ma się co łudzić – jest to możliwe tylko z Hanną Szymanderską. Trochę szkoda, że środek nie rozczula tak jak okładka (o której śmiało można pisać wiersze), za to treść uruchamia wspomnienia i ślinianki. Jest tu mnóstwo przydatnych prawdziwie polskich przepisów, na przykład na wigilijny kisiel migdałowy, szczupaka à la Flamande, wiedeńskie wałeczki, sos holenderski, śledzie po norwesku i klasyk – vol-au-vent z sandacza. Jest też sporo o świątecznych przesądach i źródłach tradycji. O tym, że kiedyś zamiast choinki u sufitu wisiała jutka, na Mazurach zwana jeglijką, i że rano po obrządku należy uważać, aby „pierwszy do domu wszedł mężczyzna, a nie kobieta. Przyjście mężczyzny wróżyło na cały rok zdrowie, kobieta zaś przynosiła na cały rok chorobę”. Moje wydanie ma też parę supersentymentalnych gratisów, jak ten między stroną 44 a 45, gdzie na kartce z kalendarza z 1998 roku widnieje ręczna rozpiska mamy dotycząca tego, co i gdzie schowane zostało na Wigilię: „Zupa grzybowa – balkon, brązowy garnek na lewo”. Wesołych świąt!