Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Dostaliśmy do przetestowania nowy laptop ASUS ZenBook Pro Duo UX581. Czym wyjątkowym może różnić się laptop od setek innych dostępnych na rynku sprzętów tego typu? Poprosiliśmy ilustratora Michała Lobę, żeby to sprawdził.

Michała raczej przedstawiać Wam nie musimy. Jego charakterystyczny ilustratorski styl zna każdy, kto minimalnie interesuje się projektowaniem graficznym. Michał na codzień pracuje w studio, które dzieli z innymi grafikami – swoimi dobrymi kumplami. Jest autorem layoutu ZŻ i składa każdy nasz numer. Rysuje i projektuje plakaty do wszystkich naszych wydarzeń, a gdy starczy mu czasu, ilustruje teksty.

– Na codzień nie pracuję na Windowsie i muszę powiedzieć, że początkowo myślałem, że będzie to problem nie do przeskoczenia. Gdy tylko uporałem się z obsługą systemu, poszło z górki. Tym co przede wszystkim odróżnia ASUS ZenBook Pro Duo UX581 od innych laptopów, są dwa ekrany – jeden typowy, a drugi zajmujący część miejsca zwykle przeznaczonego na klawiaturę.

– Dwa ekrany, to bardzo wygodne rozwiązanie. Paski z narzędziami mogę poustawiać sobie na dole i mieć do nich szybki dostęp, a jednocześnie nic nie rozprasza mnie na głównym ekranie. Dołączonym rysikiem pracuje się sprawnie i bardzo płynnie. Dla mnie to bardzo ważne, bo bardzo dużo rysuję.

Jak to działa? Sprzętowym nerdom możemy dopowiedzieć, dlaczego ASUS ZenBook Pro Duo UX581 daje naprawdę dobre możliwości do pracy poza pracownią. Po pierwsze ma superszybki procesor Intel® Core™ i9, do 32 GB RAM DDR4, jak również mocną kartę graficzną Nvidia GeForce RTX 2060.

Te podzespoły pozwalają korzystać komfortowo z dwóch płynnie współpracujących ekranów – główny 15,6-calowy dotykowy typu 4K UHD OLED oraz pełnowymiarowy wyświetlacz ASUS ScreenPad™ Plus o rozdzielczości 4K. To rozwiązanie pozwala przenieść wielozadaniowość na najwyższy poziom.

– Dwa dokumenty otwarte równocześnie na dwóch ekranach to dla mnie idealne rozwiązanie. Choćby wtedy, kiedy robię korektę magazynu. Albo nanoszę na projekty poprawki od zleceniodawców. A kiedy nie muszę korzystać z obu ekranów do celów pracowych, mogę odpalić sobie na dolnym YouTube i oglądać filmiki, jednocześnie pracując. Idealnie.