Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Z Magdą i Piotrem poznaliśmy się przy okazji pierwszej edycji Niech żyje papier!, można powiedzieć, że wtedy dopiero zaczynali swoją przygodę z papierem. Dzisiaj, zaledwie dwa lata później, otwierają na krakowskim Podgórzu stacjonarny sklep, który, gwarantuję, będzie mekką podróżniczo-lifestylową na mapie Krakowa. O kim mowa? Na pewno ich znacie! To Papierniczeni!

Mateusz Bzówka: Powiedzcie proszę, kto stoi za Papierniczonymi?

Magda Konik-Machulska: Obecnie Papierniczeni to projekt rodzinny. Tworzymy go wspólnie z moim mężem Piotrkiem. Wcześniej przez kilka lat zajmowaliśmy się projektowaniem graficznym i animacją. Ja prowadziłam kilkuosobowe studio a Piotr działał jako freelancer. Spędzaliśmy długie godziny przed komputerami, często pod presją czasu. Od tamtego czasu sporo się u nas zmieniło, nasz zegar się wyregulował. Bardzo doceniamy pracę nad fizycznym produktem, a papier jest szczególnie wdzięcznym materiałem.

MB: Jak wygląda zatem wasz podział obowiązków?

Piotrek Machulski: Jak to w niewielkich firmach bywa – obydwoje jesteśmy wielozadaniowi, ale każde z nas ma swoje główne obszary. Ja odpowiadam za reklamę, sprzedaż i realizację zamówień. Magda jest natomiast niezastąpiona w kreacji i social mediach, ogarnia też całą produkcję. W naszej pracowni wykonujemy bardzo dużo prac manualnych i w tej działce nie poradzilibyśmy sobie sami, korzystamy z pomocy współpracowników i podwykonawców.

MB: Od zawsze byliście „papierniczeni”?

MK-M: Zdecydowanie tak, w szczególności ja! Odkąd pamiętam musiałam mieć ładny zeszyt. Niekoniecznie starannie prowadzony, ale z ciekawą okładką, odpowiednio dobraną linią… Wybór notesu to zawsze był przyjemny i uważny proces, analizowałam każdy detal. Poza tym odkąd pamiętam uprawiałam turystykę papierniczą – z każdej podróży przywoziłam notes albo coś do pisania. Później, gdy prowadziłam studio graficzne, najbardziej cieszyły mnie projekty związane z drukiem. Finał pracy w postaci pachnącej publikacji dawał prawdziwą satysfakcję.

MB: …i teraz otwieracie sklep stacjonarny! SZALEŃSTWO!

MK-M: O tak, prawdziwe szaleństwo! Przez cztery lata działania sklepu internetowego odebraliśmy mnóstwo sygnałów, że tego typu sklep powinien mieć swój fizyczny odpowiednik. Papieru trzeba dotknąć! Lubimy proste wzory, często niepozorne, ale doskonałe w detalu. Takie produkty są trudne do pokazania na ekranie, a bardzo zyskują w odbiorze w realnym świecie.

PM: Poza tym potrzebowaliśmy dużej przestrzeni dla naszej produkcji. Zawsze marzyliśmy o lokalu z witryną, który ma też odpowiednio duże zaplecze na warsztat. Lokal na krakowskim Podgórzu, który znaleźliśmy okazał się idealny.

MB: Domyślam się, że nie będzie to kolejny, zwykły sklep papierniczy, co to to nie! Co będzie można u was znaleźć?

MK-M: Same piękne rzeczy! Chcemy pokazywać dobrze zaprojektowane zeszyty, przybory do pisania i artykuły biurowe: zszywacze, linijki czy teczki. Są to przedmioty, które stale nam towarzyszą, dlatego warto, żeby były starannie dobrane. W selekcji produktów i tworzeniu własnych kolekcji najważniejsze dla nas jest wzornictwo. I nie chodzi o nadruk na okładce, ale dobór formatu i papieru, wygoda użytkowania, jakość wykonania – całe doświadczenie z używania produktu.

Nie przegap weekendu otwarcia Papierniczonych i śmigaj na krakowskie Podgórze!

MB: Otworzenie sklepu stacjonarnego zarówno zamyka, jak i otwiera pewien etap. Co przyniesie przyszłość? Co dalej?

PM: Zamknęliśmy bezpieczny rozdział, w którym nasza pracownia znajdowała się w domu rodziców Magdy. Mieliśmy możliwość korzystania z obszernej przestrzeni bez dużych obciążeń, to był bardzo wartościowy czas, mieliśmy szansę na spokojny rozwój. Jednak była to przestrzeń prywatna, a my istnieliśmy tylko wirtualnie. Co ważne, w naszym lokalu oprócz codziennego funkcjonowania sklepu będą odbywały się warsztaty związane z kulturą papieru i pisma. Chcemy spotykać się z ludźmi, wspólnie wycinać, kleić, kaligrafować – to dla nas nowy temat, ale bardzo się tym ekscytujemy. Pierwsze warsztaty odbędą się już w maju.

MK-M: Tuż po otwarciu sklepu zaczynamy pracę nad naszymi produktami, nowa kolekcja powinna być gotowa już latem!

//

Magda Konik-Machulska

Projektantka graficzna, założycielka Vivid Studio, w którym powstawały projekty m.in. książek i czasopism. W 2014 wymyśliła Papierniczonych.

Piotr Machulski

Z wykształcenia prawnik, po studiach zajął się tworzeniem animacji 2D. Po kilku latach działalności freelance zaangażował się w projekt Papierniczeni, który obecnie współtworzy z żoną.