Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

O miejscu gdzie rodziła się Pipi Långstrump, o miejscu pełnym książek, obrazków i niezwykłych drobiazgów, a wreszcie o miejscu do szpiku magicznym i przesiąkniętym duchem Astrid Lindgren pisze dla nas Marta Mytych.

Dalagatan 46 w Sztokholmie to adres pod którym znajduje się mieszkanie Astrid Lindgren. Mieszkała w nim 60 lat, od 1942 do 2002 roku.

Na miejscu przywitał mnie prawnuk pisarki Johan. Miałam duże szczęście, że udało mi się umówić na spotkanie, bo wolnych miejsc na zwiedzanie nie było już od dawna, a liczba odwiedzin jest ograniczona.

Zaczynamy od salonu, w którym Astrid przyjmowała gości, w tym premiera i królową brytyjską. Wszystko wygląda tak, jak za jej życia. Johan pokazuje mi fotel, w którym pisarka lubiła siedzieć najbardziej. Wszędzie pełno jest książek, zarówno tych napisanych przez Astrid, jak i tych, które lubiła czytać. Oglądamy pierwsze wydanie Pipi Långstrump z autografem autorki oraz jej inne zagraniczne wydania, w tym polskie.

(zobacz galerię zdjęć)

Marta fotografuje oraz...

Przechodzimy do gabinetu, gdzie na biurku z widokiem na Vasaparken (którego centralna część zimą zamienia się w lodowisko) stoi maszyna do pisania oraz mnóstwo drobiazgów potrzebnych do pracy. Kiedy Astrid już nie była w stanie odpisywać na wszystkie listy i wiadomości od czytelników, miała przygotowane do odpowiedzi gotowe karty z tekstem i  autografem. W gabinecie znajduje się również mnóstwo książek, ilustracji, rycin oraz prezentów od czytelników. Na półkach poustawiane są figurki, obrazki i małe zabawki, często bohaterowie powieści autorki.

Następnie przechodzimy do jadalni, gdzie Johan pokazuje mi stare drewniane łóżko, w którym „powstała Pippi” podczas choroby córki Astrid. Karin dopraszała się wieczorami, aby mama czytała jej lub opowiadała historie. Na pytanie o czym chce usłyszeć opowieść, Karin odpowiedziała „O Pippi Långstrump”. W wyobraźni Astrid pojawiła się niezwykła dziewczynka przełamująca konwencje świata dorosłych. Tak powstała postać Pippi. Karin dostała tę książkę na swoje 10 urodziny. Niesamowite, że pierwsze wydawnictwo do którego autorka zgłosiła się z książką, odrzuciło ją, bo uważało, że przygody Pippi są niewychowawcze.

(zobacz galerię zdjęć)

... pisze o weganizmie. Wpadnij zobaczyć, warto!

Tuż obok jadalni znajduje się maleńka sypialnia, w której Astrid spała większą część swojego życia. Przy łóżku na dywanie wyraźnie wytarta niewielka strefa. Johan opowiada, że jego prababcia po przebudzeniu wstawała zawsze w tym samym miejscu. Na szafce nocnej leżą okulary, telefon i szkło powiększające do czytania. Wszędzie, oczywiście, pełno książek, pamiątek i prezentów od czytelników.

Wspaniale było odwiedzić mieszkanie Astrid, zadawać pytania jej prawnukowi, słuchać ciekawych historii z jej życia, widzieć jakie książki czytała i jak mieszkała. To zdecydowanie jedno z bardziej niesamowitych miejsc, w których byłam w Sztokholmie.