Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Powieść Lymana Franka Bauma „Czarnoksiężnik z Krainy Oz” wydana po raz pierwszy w 1900 roku w Chicago to dzieło przełomowe i genialne. Uznawana za początek nurtu fantasy w amerykańskiej literaturze dziecięcej, jest jednocześnie polityczną alegorią, komentarzem społecznym a propos ówczesnych czasów, który zaskakuje swoim uniwersalnym przekazem i aktualnością poprzez dekady XX wieku aż do dzisiaj. Przygody Dorotki doczekały się wielu adaptacji i ekranizacji. Przypominamy kilka z nich i zapraszamy na spektakl, który niebawem będzie miał swoją premierę w Teatrze Lalka.

Pierwsza adaptacja sceniczna powieści Bauma, odbyła się już dwa lata po wydaniu książki. Był to musical Freda R. Hamlina, który fabułę potraktował dość swobodnie. Widowisko wystawione w Chicago spodobało się jednak publiczności na tyle, że trafiło później na nowojorski Brodway. A to plakaty przedstawienia:

Szybko pojawiło się marzenie ekranizacji „Czarnoksiężnika…”. Pierwsze krótkometrażowe filmy produkował sam Lyman Frank Baum. W 1925 roku powstał pełen metraż, niemy film w reżyserii Harry’ego Seamona, który obsadził się w roli parobka przebranego za Stracha na Wróble. Scenariusz filmu mocno rozjeżdża się z treścią książki, a najistotniejszą różnicą jest chyba właśnie fakt, że główni bohaterowie: Strach na Wróble, Tchórzliwy Lew i Blaszany Drwal, to przebrania parobków, którzy uciekli przed tornadem, a nie pełnoprawni fantastyczni bohaterowie. Inną znaczącą różnicą jest fakt, że Dorotka jest 18-letnią, a więc dorosłą kobietą, a nie postacią dziecięcą.

Film został dość kiepsko przyjęty przez publiczność. Miał też kilka słabych recenzji, choć te pochlebne również się pojawiały

 

 

Najsłynniejszą adaptacją powieści Bauma jest bez wątpienia film pełnometrażowy z 1939 „Czarnoksiężnik z Oz” z Judy Garland w roli głównej.

Film wyreżyserował w znacznej większości Victor Fleming, który odszedł z produkcji w trakcie jej trwania, by przejąć „Przeminęło z wiatrem” po zwolnionym George’u Cukorze. Do roli Dorotki przesłuchiwana była Shirley Temple, która jednak angażu nie przyjęła. Kolejnym wyborem produkcji była Deanna Durbin. Ona z kolei okazała się niedostępna. Dopiero wtedy wzięto pod uwagę Judy Garland, mimo że była już ciut zbyt dorosła do tej adaptacji. Jej piersi zostały ściśnięte taśmą, musiała nosić specjalny gorset, który ją spłaszczał i sprawiał, że wyglądała młodziej. Wzór i fason jej kraciastej, bawełnianej sukienki został dobrany tak, aby ukrywać jej kobiece już kształty. Początkowo miała nosić blond perukę, z której ostatecznie zrezygnowano.

Film odniósł ogromny sukces i wielki aplauz zarówno krytyków, jak i publiczności. W 1940 roku otrzymał sześć nominacji do Oscara (w tym za najlepszy film) i nagrody za muzykę oryginalną i piosenkę „Somwhere Over The Rainbow”. Za rolę Dorotki Garland otrzymała podczas gali dziecięcą nagrodę, co, między innymi, sprawiło, że stała się najdroższą hollywoodzką aktorką i otworzyło jej wielką dorosłą karierę.

Kolejną słynną Dorotką stała się kilkadziesiąt lat później Diana Ross w musicalu „The Wiz”, którego akcja dzieje się na nowojorskim Queens. Wszyscy obsadzeni aktorzy są czarnoskórzy, a w rolę Stracha na Wróble wcielił się Michael Jackson.

Dorotka z „The Wiz” to skromna 24-letnia nauczycielka, która odnajduje drogę w magiczny sposób przenoszącą ją do Nowego Jorku z marzeń i snów. Film był jednym ze schyłkowych dzieł nurtu blaxplotation. Przez słabe recenzje i klapę komercyjną, identyfikowany już później z tym schyłkiem. Mimo atmosfery porażki wokół premiery, „The Wiz” jest absolutnie kultowym filmem i z pewnością jedną z najbardziej rozpoznawalnych adaptacji powieści Bauma.

Za nieoficjalny sequel „Czarnoksiężnika z Oz” z 1939 roku uznaje się produkcję z Disney’a z roku 1985 „Powrót do Krainy Oz”, nakręcony zresztą bez zgody wytwórni Metro Goldwyn Mayer. Film okazał się jednak komercyjną wtopą, a i recenzje miał nierówne.

Najbardziej urocza wersja animowana przygód Dorotki to według nas japońsko-kanadyjski serial o oryginalnym tytule „Czarnoksiężnik z Krainy Oz”. Warto wspomnieć też, że do magicznej krainy dotarły też Muppety.

A już od 3-go grudnia w warszawskim Teatrze Lalka, będziemy mogli zobaczyć kolejną interpretację kultowej opowieści: przedstawienie Jarosława Kiliana, o którym będziemy pisać więcej niebawem.

Czarnoksiężnik z Krainy Oz w Teatrze Lalka

Reklama