Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Berlin oferuje wiele kulinarnych wrażeń, w dodatku za rozsądną cenę. Za mniej niż 10 eur można zasmakować kuchni z całego świata, nawet z tak egzotycznych państw jak Trinidad i Tobago, Etiopia, czy Peru. Głód nowych smaków zaspokajają lokalne restauracje, jak i organizowane regularnie markety typu street food, które cieszą się ogromną popularnością. Planując weekend w Berlinie, warto uwzględnić wizytę na tego typu targowisku.

Markthalle Neun

Ideą stojącą za powstaniem Markthalle Neun jest chęć ponownego zagospodarowania starej stacji kolejowej na Kreuzbergu. Obecnie, ponad stuletni budynek to prawdziwa instytucja – we wtorki, piątki i soboty miejsce zamienia się w halę targową, natomiast w czwartki, od 17:00 do 22:00 organizowane są tam „Street Food Thursdays”. Momentami bywa tłoczno i ciężko znaleźć miejsce, żeby spokojnie zjeść, czy napić się, jednak takiej atrakcji nie można przegapić. Na stoiskach czekają na wszystkich do spróbowania np. małże, bio sery, wędliny i chleb, ryby oraz mnóstwo egzotycznych przekąsek. Markthalle Neun w czwartek to również dobry pomysł na spotkanie ze znajomymi na drinki – w ofercie znajdziemy duży wybór napojów bez- i alkoholowych.

Neue Heimat gif

Neue Heimat

Zamknięta pod koniec 2015r. ulubiona przez wszystkich hala ze street foodem, ponownie otworzyła swoje drzwi w maju 2016 pod nazwą Foodmarket Berlin. Stare Neue Heimat znalazło się na 3. miejscu najlepszych marketów jedzeniowych w Europie według brytyjskiego magazynu The Guardian. Lokalizacja w RAW-Gelände sprawia, że w weekendy, oprócz mieszkańców miasta, zaglądało tu wielu (przypadkowych) turystów. Stoiska oferowały proste potrawy kuchni z różnych stron świata (polski akcent stanowiły kiedyś pierogi od berlińskiego duetu cateringowego Pan Kowalski), a także lody, słodkości, lemoniady, napoje alkoholowe i wiele innych. Nowy koncept miejsca dopiero się rozwija, a jego przyszłość nie jest pewna, dlatego warto sprawdzić, co się kryje za charakterystycznym napisem „Neue Heimat”, zanim zniknie on (wraz ze wszystkim wokół) na zawsze z mapy Berlina.

Bite Club

Usytuowany w gorącej lokalizacji (zaraz obok wielu znanych berlińskich klubów) Bite Club to letni street food market, odbywający się tylko kilka razy do roku. W ciągu nadchodzącego lata, planowanych jest sześć edycji wydarzenia. Klimat miejsca jest prawdziwie wakacyjny – nad wodą, pod gołym niebem, ze starą łodzią w tle. Tu również trzeba przygotować się na długie kolejki do stoisk i wydłużone oczekiwanie na jedzenie. Nikogo to jednak nie zniechęca, bo atmosfera miejsca jest bardzo przyjazna. Wiele osób traktuje wizytę w Bite Club jako start przed imprezą – za rogiem jest Arena/Badeschiff, IPSE, Birgit & Bier i wiele innych.

Burgers & Hip Hop

Idea połączenia zamiłowania do burgerów i hip hopu trafiła na podatny grunt. To cykliczne wydarzenie odbywające się w Prince Charles przyciąga tłumy zwolenników. Podczas każdej edycji, we współpracy z blogiem Stil in Berlin, organizowane są konkursy mające na celu wyłonienie najlepszej burgerowni. Dzięki takim inicjatywom można poznać prawdziwych mistrzów sztuki i stworzyć indywidualną listę barów do odwiedzenia w przyszłości. Wegetarianie znajdą tam dla siebie warianty bez mięsa.

Preußenpark 07

Preußenpark 04

Preußenpark 02

Preußenpark – tajski market

Prawdziwy klimat azjatyckich targów z jedzeniem można poczuć w położonym w dzielnicy Charlottenburg-Wilmersdorf Preußenpark. Często nazywany tajskim parkiem, w rzeczywistości oferuje bogaty wybór przekąsek (za ok. 5 eur) z różnych stron Azji. Nie jest to zorganizowany targ, raczej spontaniczne zgromadzenie przedstawicieli azjatyckiej społeczności Berlina. Serwowane jedzenie jest proste, a warunki jego przyrządzania dość spartańskie – grillowanie i podgrzewanie potraw odbywa się na przenośnych kuchenkach, czy butlach gazowych. Wiele dań przygotowywanych jest dzień wcześniej, lub na oczach klienta. Miejsce spodoba się na pewno wszystkim miłośnikom autentycznych klimatów Azji!