Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Ewa Cieniak to kobieta – organizacja. Po ukończeniu Europejskiej Akademii Sztuk na wydziale grafika warsztatowa, pracowała przez kilka lat jako dyrektorka artystyczna i kreatywna w znanych agencjach reklamowych. To ona wymyśliła Pajacyka dla PAHu. Jakiś czas temu stworzyła Yestem. W ramach tego projektu wspólnie z zaprzyjaźnionymi artystami i trenerami realizuje warsztatowe projekty dla firm i organizacji pozarządowych. Dziś sądzi, że to nie przypadek, że rzeczy lub projekty, które są dla niej ważne, powstają z drewna.

Pomysł na zrobienie projektu o rodzinie chodził za mną od kilku miesięcy. Nie potrafiłam nadać mu konkretnych kształtów i nagle w kwietniu zeszłego roku pojawił się on – stół z siedmioma nogami. Każda noga jest inna i symbolizuje poszczególnych członków mojej rodziny. Ma nieco inny kolor, inny kształt, rysy, swoje własne korniki. Ale jednocześnie pasuje do pozostałych, dopełnia całość. Dzięki tej różnorodności stół jest wyjątkowy i jednocześnie stabilny.
W trakcie prac nad projektem i realizacją stołu korzystałam z pomocy i wsparcia FabLab Wbijaj przy Centrum Wspierania Rodzin w Warszawie. To dzięki nim pomysł – idea mebla – nabrał realnych kształtów. W stolarni przy pracy nad stołem pojawiły się myśli o tym, żeby projekt przerodził się w coś większego. Poczułam potrzebę, by razem z moim „meblem rodziny” odwiedzić wszystkie miejsca, w których kiedyś mieszkałam. I tak zrobiłam. W podróżach towarzyszyły mi moja mama lub moja córka.
Na końcu poprosiłam moich bliskich, by poprzez metaforę stołu opowiedzieli o pozostałych członkach rodziny. Wszystkie etapy procesu były przeze mnie dokumentowane filmowo. W efekcie powstał film – etiuda, w którym opowiadamy o sobie, o rodzinie, o radościach, trudnościach, tęsknotach. Otwarcie i szczerze dzielimy się tym, kim dla siebie jesteśmy, jak siebie postrzegamy i czego potrzebujemy. Stół stał się symbolem ponownego spotkania i bycia Rodziną.

Link do filmu

Widząc reakcje osób, którym o projekcie opowiadałam i którym go pokazywałam, zdecydowałam, że chcę zaprosić do projektu inne osoby. Takie, które chcą w twórczy sposób przyjrzeć się swoim rodzinom i sobie samym. Gotowych do podjęcia się realizacji własnego mebla. Pierwsze dwie osoby, które zgodziły się dołączyć do projektu to: Elżbieta Przyłuska, która będzie robić rodzinny kredens i Jacek Kasprzak, który planuje wykonać szafę. Rozmawiam z kolejnymi osobami. Ostatecznie 5 mebli, bo na tyle pomyślany jest projekt, ma zostać zaprezentowanych jako instalacje multimedialne: mebel + projekcja filmowa na wystawie w Warszawie i rodzinnych miejscowościach twórców.

Żeby dotrzeć do szczęśliwego finału, obecnie całą energię wkładam w zbiórkę funduszy. Trzymajcie za mnie kciuki!