Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Panie i Panowie, pozwólcie, że zapytam jak często zwracacie uwagę na papier? Jak często się jemu przyglądacie, badacie fakturę, oraz zapach? Czy kiedykolwiek zastanawialiście się co jeszcze moglibyście z niego zrobić, jak inaczej moglibyście go wykorzystać? No i w końcu – skąd w ogóle te pytania? Już tłumaczę o co chodzi. Każdy z nas na co dzień styka się z papierem, mijamy go, dotykamy, rozkładamy i wyrzucamy. Nie przyglądamy mu się za bardzo. Sporo rzeczy robimy na wariackich papierach i często zwyczajnie brakuje nam czasu na uważne pochylenie się nad nim. Kiedy ewentualnie o nim myślimy – sprowadzamy go do białych kartek A4, które umieszczamy, lub wyjmujemy z drukarki czy ksero. Ewentualnie papier kojarzymy również z książkami i czasopismami, które – ku niezadowoleniu wielu – coraz częściej spotykamy w formie elektronicznej. Tymczasem papier ma o wiele więcej zastosowań.

Wykonane są z niego pieniądze, którymi płacimy; wizytówki, które otrzymujemy, czy banery, które mijamy. Przykłady można by mnożyć, jednak istotą jest fakt, że papier da się spotkać w bardzo wielu wariantach, przybierających różne twarze i pozy. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że papier ma swoją osobowość, na którą składa się kilka cech, jak na przykład surowiec, kolor, czy gramatura.

Wachlarz gramatur jest bardzo szeroki, są papiery cieńsze lub grubsze; mniej, lub bardziej prześwitujące. O tych właściwościach decyduje na przykład jego struktura, czy gęstość, przez co papier ważący więcej wcale nie musi być grubszy od tego ważącego mniej. Kolejną kwestią jest faktura, oraz powierzchnia. I tutaj można naprawdę się zdziwić, bo znajdziemy faktury gładkie, połyskujące, faliste, czy matowe, ale również takie, których powierzchnia przypomina aksamit, skórę, płótno, albo – uwaga – beton.

Fakturę w dużym stopniu uzależnia surowiec, z którego arkusz został wykonany. Najczęściej jest to drewno, jednak możemy znaleźć papier w którego składzie znajdują się nawet owoce i orzechy, a właściwie to to co z nich zostaje podczas produkcji artykułów spożywczych. Przy takim obrocie spraw absolutnie nie można mówić o marnotrawstwie! Surowiec wpływa również na kolor – wspomniane orzechy i owoce sprawiają, że jest on naturalny i ciepły. Ale papier może być również barwiony w masie, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie właściwie każdej barwy. To zestawienie cech nie byłoby kompletne, bez wspomnienia o zapachu. Wiele osób właśnie to w papierze lubi najbardziej, a szczególnie zapach starych książek – drzewny, delikatnie słodki i wilgotny.

 

A jak cechy wybieranych przez nas papierów mają się do cech naszej osobowości? Ogólnie wiadomo, że nasze wybory definiują nas samych – również te dotyczące rzeczy, po które sięgamy. Jeśli kogoś ciekawi jaki papier jest dla niego najbardziej odpowiedni, lub do którego z nich jest mu najbliżej, to zapraszam na stronę www.papierowydizajn.pl, gdzie wykonać może quiz, który powie mu „jakim papierem jest.” Proszę zachować spokój, to nie żaden BuzzFeed! Papierowy Dizajn to linia papierów ozdobnych i tektur, z których zrobić możemy właściwie wszystko na co tylko mamy ochotę. Oczywiście każdy z oferowanych rodzajów opatrzony jest propozycjami wykorzystania, jednak – jak sami powtarzają – ograniczeniem w zastosowaniu jest jedynie kreatywność. Co dokładnie znajdziemy na ich stronie? Mamy do wyboru kilka wariantów papierów i tektur o różnych gramaturach, fakturach i kolorach. Według mnie jedną z ciekawszych propozycji jest GMUND URBAN, który zainspirowany miastem, współczesną architekturą oraz surowym designem. Sprawdzi się w projektach osób nowoczesnych i ambitnych. Papier nie tylko wygląda jak cement, lub drewno, ale ma je również w swoim składzie – linia Cement używa kamienia wydobywanego w austriackim kamieniołomie (tego samego, który został wykorzystany w konstrukcji mostu w zatoce Sydney!) Z pomocą GMUND URBAN możemy wykonać opakowania, wizytówki, czy na przykład okładki, jednak według mnie świetnie może się sprawdzić jako materiał do przygotowania makiet urbanistycznych. Niezwykłą propozycją jest również ekstrawagancki papier GLAMOUR – metalizowany, dostępny w sześciu wariantach kolorystycznych (nawet w odcieniu różowego złota!) Jest on dedykowany dla ludzi, którym nie przeszkadza bycie w centrum uwagi, oraz dla tych, którzy cenią sobie elegancki przepych. Zastosowanie znajdzie na pewno tam, gdzie oczekuje się błysku – na zaproszeniach, czy eleganckich opakowaniach (używa się go miedzy innymi do laminowania tub na szampana!). Równie dobrze wpasuje się również między papiery o bardziej szorstkiej powierzchni podkreślając detale. Papierowy Dizajn ma w swojej ofercie wiele więcej opcji, ale nie chcę zdradzić zbyt wiele – lepiej zajrzeć samemu i sprawdzić najodpowiedniejszy typ papieru dla siebie dzięki quizowi. Dodam tylko jeszcze, że osoby, dla których troska o środowisko jest szczególnie ważna również znajdą coś dla siebie, na przykład papier CRUSH, do którego produkcji zużywa się energii wytwarzanej wyłącznie w elektrowniach wodnych.

Uważność względem papieru jest całkiem przyjemna, możemy bowiem odbierać go nie tylko wzrokiem, ale również dotykiem, czy węchem. Gdyby się zastanowić, to jego osobowość może przypominać osobowość człowieka – niektórzy bywają łatwi w obejściu i skorzy do współpracy, inni bywają szorstcy. Czasami, podczas chwili nieuwagi zdarzają się nawet zacięcia. Ale nie taki papier straszny, co na nim malują, dlatego dobrze jest go badać i zdawać sobie sprawę z mnogości jego wariantów.

Więcej o papierze na stronie Papierowy Design. Także test "Jakim papierem jesteś Ty?"