Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Pocztówka z wakacji to cykl, który prezentujemy na łamach drukowanych wydań magazynu, ale także tutaj, na stronie. To bardzo osobiste historie związane z odwiedzanymi przez nas miejscami.

Bratysława to idealne miasto na dwudniowy wypad: przyjemne, o niewysokiej, eklektycznej zabudowie, z kamieniczkami na starym mieście i kosmicznymi budynkami z lat 80. Ja sam nie przepadam za starówkowymi klimatami, więc starałem się zobaczyć raczej, jaką sztuką stoi Bratysława i jakie dziwne budynki mają do zaproponowania tutejsi architekci.

Po mieście spaceruje się świetnie. Bratysława jest zbudowana na wzniesieniach, przez co sporo jest malowniczych widoczków, np. ze wzgórza, na którym znajduje się monument poświęcony radzieckim żołnierzom – Slavin, lub ze wzgórza zamkowego. W czasie mojego wyjazdu było zaćmienie księżyca i bardzo dużo ludzi urządziło sobie nocne pikniki na trawie wokół zamku lub siedziało na murach obronnych. Super przyjemnie. Z kolei poza obszarem starówki, rozsiane w różnych miejscach szalone formy architektoniczne, typu budynek Radia Słowackiego albo most SNP z knajpą Ufo, robią naprawdę duże wrażenie i dodają smaku miastu.

Akurat w ten weekend była impreza z okazji 70-lecia Galerii Narodowej, więc spędziłem miły wieczór z poznanymi lokalsami w knajpie w budynku Galerii i na placu przed nią. Rozmawialiśmy ze sobą, każdy we własnym języku, ja po polsku, a oni po słowacku. Później w drodze do domu pokazywali mi smaczki architektury i widoczki niekoniecznie popularne wśród turystów. Przekochani i przemili ludzie!

Drugiego dnia byłem w Danubianie – fantastycznym kompleksie położonym dość daleko za miastem, nad Dunajem. Galeria mieści się właściwie na granicy Słowacji, Austrii i Węgier. Nad brzegiem stworzonego tu zalewu, na cyplu, stoi pawilon o wielkich oknach wychodzących na rzekę. Znajduje się w nim spora kolekcja dzieł sztuki, a zróżnicowana ekspozycja jest bardzo kolorowa i fajnie bodźcująca oko. Do tego w czasie zwiedzania można obserwować pływające barki i ludzi na skuterach wodnych. Knajpa z tarasem i rzeźby porozstawiane w parku wokół budynku sprawiają, że panuje tam sielankowy klimat. Z kolei zaraz obok Danubiany znajduje się obiekt sportowy, gdzie ćwiczą kajakarze i odbywają się mistrzostwa świata w kajakarstwie górskim, co ściąga ludzi z całego świata. No i gdyby ktoś chciał jeszcze bardziej urozmaicić sobie pobyt, to z Bratysławy można popłynąć statkiem do Wiednia.

Generalnie: super miłe miasteczko. Polecam.