Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Do Płocka trafiłam na Audioriver i od razu postanowiłam wrócić. Uwielbiam włóczyć się po nieznanych mi wcześniej małych i większych miasteczkach. Płock okazał się świetny z przynajmniej siedmiu powodów.

1.Wisła

Kocham wodę. Wychowałam się nad Wisłą (w Toruniu), a teraz mieszkam w Warszawie. I bardzo się cieszę, że nie musiałam się żegnać z naszą królową rzek 😉 W patrzeniu na płynącą rzekę jest coś uspokajającego. Mieszkańcy nadwiślańskich miast mają ten przywilej, a Wisła w Płocku jest piękna. Zresztą, to jeden z podstawowych powodów pozamuzycznych, dla których festiwal Audioriver, który mnie do Płocka przygnał, jest taki atrakcyjny.

2. Mosty

Brzegi Wisły i dwie części Płocka łączą dwa mosty: nowy i stary. Zabytkowy pochodzi z 1938 roku, a od 2009  jest iluminowany w trzech kolorach, nawiązujących do kolorów flagi miejskiej: żółtym, czerwonym i niebieskim. Ciężka, przytłaczająca za dnia stalowa konstrukcja nocą zachwyca światłami i lekkością. Jest to najdłuższa kolorowa iluminacja mostowa w Europie! (690 m). W 2007 r. został otwarty nowy, drugi most na Wiśle wraz z drogami dojazdowymi. Posiada dwa 65-metrowe pylony, do których podwieszono na linach 5 przęseł, w tym najdłuższe w Polsce przęsło główne o rozpiętości 375 m. W tej konstrukcji jest to najdłuższy most na świecie!

3. Molo

Moim zdaniem najbardziej malownicze miejsce Płocka. Cecha charakterystyczna, która wyróżnia płockie molo polega na tym, że jego konstrukcja została wykonana równolegle do linii brzegu rzeki. Nigdzie indziej w Polsce takiego rozwiązania nie znajdziecie. Fajnie patrzy się dzięki temu na płocką skarpę z katedrą i zamkiem.

4. Wzgórze Tumskie…

czyli serce Płocka ze średniowieczną zabudową to zw. „must see”. Niezwykle malownicze stare miasto jako pierwsze przyciąga turystów.

5. Zalew „Sobótka”

Spacerując starym miastem przez Stary Rynek, można zatrzymać się na mały odpoczynek nad Zalewem „Sobótka”. Kąpielisko ma część dla dorosłych i wydzielony obszar dla dzieci. Można pograć w siatkówkę plażową i badmintona. Niestety, na plażę nie można wprowadzać czworonogów. Tłumaczy się, że to przez dbałość się o czystość kąpieliska. Piasek czyszczony jest też regularnie. Jest tu bar, restauracja, pracują ratownicy.

 

5. Lody z misia

Spacerując ulicą Tumską, miejskim deptakiem, napotykam taki cudny automat. 2 zł za klasycznego loda z automatu. Dla takich małych przyjemności wybieram się na wycieczki.

6. Karaoke w Barze Zachęta

Bar „Zachęta” to urokliwy pub przy ulicy Grodzkiej. Miałam szczęście – trafiłam na wieczór z karaoke, które jest jednym z moich wielu „gulity pleaseures”.

7. Pomniki przyrody

Przyznam wam się do kolejnego dziwactwa. Gdziekolwiek nie pojadę, zwiedzam ogrody botaniczne lub szukam pomników przyrody. W Płocku ogrodu nie ma, jest za to aż dziewięć okazałych pomników przyrody. Wśród nich cztery okazałe dęby, kasztanowiec, platan i moje ulubione: magnolia i miłorząb. Jeśli ktoś ma, tak jak ja, botanicznego bzika, podaję adresy:

ul. Kościuszki 24 – dąb szypułkowy Broniewskiego
park na tyłach Sądu Okręgowego w pobliżu ul. Teatralnej – dąb szypułkowy
ul. Kościuszki 3 – dąb szypułkowy
ul. Zarzeczna 6 – dąb szypułkowy Wojciech
pomiędzy Muzeum Diecezjalnym a Bazyliką (Wzgórze Tumskie) – platan klonolistny
okolice Sądu Rejonowego – kasztanowiec zwyczajny
Zespół Szkół Logos (dawniej Zespół Szkół Odzieżowych nr 8), ul. Sienkiewicza 26 – robinia akacjowa
Ogródki Działkowe im. T. Kościuszki, ul. Gwardii Ludowej – magnolia
osiedlowy plac zabaw Mazowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej pomiędzy blokami przy ul. Jesiennej 3 i 5 – miłorząb dwuklapowy