Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Never trust a man with no books 18, to nazwa najnowszej kolekcji Ani Kuczyńskiej, która jednocześnie jest pierwszą kolekcją męską w dorobku projektantki. O to kiedy i dlaczego postanowiłaś otworzyć ten nowy rozdział w swoim projektowaniu wypytała ją Marta Mach.

1. Opowiedz na początek jak długo pracowałaś nad kolekcją? W jakim aspekcie było to dla Ciebie nowe wyzwanie?

Nowa, męska kapsuła estetycznie poszerzyła mój świat. Do tej pory tworzyłam ubrania dla kobiet i agenderowe akcesoria. Miałam przyjemność projektować biżuterię i porcelanę. Powstanie, nowej linii Ania Kuczyńska Man była dla mnie nowym i ciekawym wyzwaniem. Obserwowałam mężczyzn – ich sposób poruszania się, przyzwyczajenia. Chciałam wyczuć proporcje męskiego ciała, zupełnie inne od tego kobiecego. Mężczyźni są bardziej praktyczni i ulegają mniejszym emocjom związanym z modą. Kolekcję tworzą ubrania, które w łatwy sposób można ze sobą łączyć, łatwo zmieniają swój charakter, łączenie ich z innymi częściami garderoby jest bardzo łatwe.

2. Wśród swoich muz wymieniasz Alain’a Delona, Depeche Mode, Krzysztofa Komedę czy Tadeusza Konwickiego. Opowiedz więcej o inspiracjach.

Alain Delon jest moją miłością z dzieciństwa, jego zdjęcie miałam zawsze przy sobie, w portfelu. Muzyka Komedy i Tomasza Stańki, filmy Pasikowskiego i Andrzeja Wajdy (między innymi „Niewinni Czarodzieje”, „Wszystko na sprzedaż”, „Psy”) są dla mnie bardzo romantyczne i bardzo polskie, i taki jest nastrój mojej pierwszej, męskiej kolekcji. NTMWNB 18 stoi w kontrze do fascynacji postsowiecką estetyką i kulturą blokową, którą mocno kontestuję. Przy projektowaniu inspirował mnie nowy, współczesny męski romantyzm.

3. Słyniesz z pieczołowitych poszukiwań tkanin. Czy i tym razem podróżowałaś, by odnaleźć materiały?

Materiały to certyfikowane, ekologiczne bawełny. Zostały sprowadzone z Danii.

4. Kampanię nie pierwszy raz powierzyłaś Bobrowcowi, a i Cyryl Rozwadowski, który nie jest modelem, po raz kolejny pozował do twoich zdjęć. Mam wrażenie, że otaczasz się grupą zaufanych współpracowników. Dlaczego to dla ciebie ważne?

Bobrowca, czyli Stanisława Bonieckiego – autora zdjęć, znam długo, lubimy się i mam do niego duże zaufanie. Lubie jego estetykę i sposób pracy. Wspólne kampanie i lookbooki przez kilka sezonów są dla nas wspólnym, ciekawym eksperymentem. Cyryl uosabia nowoczesny, miejski romantyzm, o którym wspominałam. Jego delikatne rysy i tajemnicze spojrzenie inspirują mnie. Został bohaterem kapsułowej Black Celebration inspirowanej Nową Falą i Depeche Mode. Niezwykle pasuje do NTMWNB nawiązującej do bohaterów z lat siedemdziesiątych i kultury czytania książek.

5. Od premiery kolekcji minęło już trochę czasu. Jaki jest odzew? Czy po linię męską sięgają też kobiety?

Jest super. Cieszę się, że do sklepu na Mokotowską i online zaczęli wpadać mężczyźni. Kapsuła ma agenderowy charakter, więc zdarza się też, że kupują ją kobiety!

6. Na co najpierw zwracasz uwagę, gdy poznajesz mężczyznę?

Najbardziej pociąga mnie w mężczyznach intelekt. Lubię męskie dłonie, zapach i oczy.

//

Kolekcja Never trust a man with no books 18 dostępna jest w butiku Ani Kuczyńskiej na Mokotowskiej w Warszawie oraz na platformie SHWRM