Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

O kobietach, dla kobiet, na Dzień Kobiet. Z superuzdolnionym rodzeństwem: duetem literacko-fotograficznym – Martą i Maćkiem Knaś, rozmawiam o ich pierwszej wspólnej publikacji, zinie „Krótkie historie”, który w niezwykle wrażliwy sposób przedstawia portrety współczesnych dziewczyn.

Mateusz Bzówka: Wasza pierwsza wspólna publikacja nosi tytuł „Krótkie historie”. Skąd taki tytuł? Czyje to historie i dlaczego są krótkie? 

Marta Knaś: Wszystko zaczęło się od „dziewczęcych smutków”. To hasło pojawiło się pewnego dnia w mojej głowie. Zastanawiałam się jak mogłabym o nim opowiedzieć. Pomyślałam, aby stworzyć zin składający się z wywiadów, które skupiłyby się na indywidualnych historiach różnych kobiet. Stąd „krótkie historie”- chciałam, aby zbalansowały one podtemat dziewczęcych smutków, który na pierwszy rzut oka może kojarzyć się nieco infantylnie.

Obserwuj „Krótkie historie" na Facebooku...

MB: Kim są wasze bohaterki? 

Maciek Knaś: To dziesięć dziewczyn ze środowiska artystycznego na różnych etapach życia czy kariery. Znalazły się tam między innymi malarka, Magdalena Król, fotografka, Karolina Hanulak, scenografka, Justyna Bugajczyk czy vogue’rka, Bożna Wydrowska. To osoby, które zdecydowały się porozmawiać z nami o swoich uczuciach, feminizmie oraz niepewnościach. Wszystkie z nich smutek czy wątpliwości starają się przekuwać w artystyczne działania. To z nich czerpią siłę.

MB: Czym kierowaliście się podczas „castingu”? Jaki był klucz wyboru bohaterek? 

Marta: Na samym początku nie było klucza, wszystko działo się bardzo intuicyjnie. Pisałam do dziewczyn, których prace czy forma aktywności w mediach społecznościowych wydawały mi się reprezentować pewien poziom wrażliwości. Nie miałam pewności, że tak właśnie będzie, lecz gdy dzisiaj patrzę na wszystkie uczestniczki projektu, widzę, jak wiele mają ze sobą wspólnego.

MB: „Krótkie historie”  to efekt pracy rodzeństwa – jak wyglądała ta współpraca? Nie baliście się zgrzytów? Jaki był podział obowiązków? 

Marta: Zabierając się do pracy nawet się nad tym nie zastanawiałam. Bardzo podoba mi się estetyka zdjęć Maćka i zależało mi, aby to on wykonał portrety. Chciałam, aby były one czymś więcej niż tylko dokumentem. Po drodze pojawiały się zagorzałe dyskusje oraz wymiany zdań, staraliśmy się jednak słuchać siebie nawzajem. Choć ja zajęłam się warstwą tekstową, a Maciek zdjęciami, sądzę, że oboje bardzo zaangażowaliśmy się we wszystkie etapy tworzenia projektu niezależnie od początkowo przyjętych ról.

Maciek: Mimo podziału zadań na „fotograficzne” oraz „literackie”, na koniec pojawiła się kwestia tego, jak przygotować projekt wizualnie. Mieliśmy wspólny cel i wiele czasu spędziliśmy na rozmowach i dyskusjach jak najlepiej go zrealizować. Mam wrażenie, że doszliśmy do momentu, w którym osiągnęliśmy satysfakcjonujący efekt.

MB: Gdzie można dostać „Krótkie historie”?

Marta: Nasz zin dostępny jest w warszawskim Supersalonie oraz kawiarni STOR, na Powiślu. Można znaleźć go także w gdańskiej Sztuce Wyboru oraz we Wrocławiu w W Kontakcie. Założyliśmy też stronę internetową – www.krotkiehistorie.pl – gdzie można zakupić zin przez internet, z dostawą do domu.

...i Instagramie!

MB: Oboje wydajcie się być zadowoleni z efektu współpracy. Zastanawiam się jednak czy planujecie jakąś kolejną wspólną akcję? 

Marta: Mamy wiele pomysłów, włącznie z możliwą kontynuacją projektu, ale czekamy na reakcje z jakimi spotka się pierwszy zin. Przed nami jeszcze sporo nauki, ale dużą frajdę sprawiło mi przechodzenie przez ten proces razem z Maćkiem. Bardzo chciałabym kontynuować tę współpracę.

Maciek: Myślę, że tak. Tworzenie i wyrażanie siebie są uzależniające. Często omawiamy pomysły na dalszą działalność, ale wszystko jest kwestią odbiorców. To w dużej części oni będą tworzyli kolejne projekty.

//

Marta Knaś 

Dziennikarka oraz freelancerka, pisze dla tytułów takich jak i-D, Trendland czy Indie Magazine. Krótkie historie’ to jej pierwszy autorski projekt oraz krok w kierunku marzenia o własnym wydawnictwie.

Maciek Knaś 

Początkujący fotograf, obecnie uczy się w warszawskiej Akademii Fotografii. Jego głównym źródłem inspiracji jest muzyka klasyczna, za pomocą zdjęć stara się oddać swoje własne odczucia. Aktualnie pracuje w STOR café jako fotograf.