Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

„Oczywiście, obcowanie z nieznanym to wielka ekscytacja. […] Ale po chwili przyszedł strach, co my mamy teraz zrobić? Prosić o pomoc policję, wojsko, prywatną firmę ochroniarską?” O wielkim odkryciu królewskiego grobowca w Castillo de Huarmey, różnokolorowych kłębkach nici i ciężkiej pracy rozmawiamy z kuratorami wystawy „Skarby Peru. Królewski grobowiec w Castillo de Huarmey” – Patrycją Prządką-Giersz oraz Miłoszem Giersz.

Jan Kamiński: „Jedno z dziesięciu najważniejszych odkryć 2013 roku według amerykańskiego magazynu „Archaeology”. Cover-story magazynu National Geographic (Czerwiec 2014) w ponad 20 wersjach językowych na całym świecie. Nagroda National Geographic Traveler 2013 w kategorii naukowe odkrycie roku”. O odkryciu, którego dokonali Państwo współpracując z peruwiańskimi badaczami mówiono oraz mówi się wciąż. Jednak dla tych, którzy nie zdają sobie sprawy z jego rangi – do czego byście Państwo je porównali?

Miłosz Giersz: Odkrycie nienaruszonego grobowca królewskiego każdej, dawnej cywilizacji stanowi fascynujące laboratorium dla badaczy różnych specjalności, których praca na zawsze zmienia naszą wizję przeszłości. Przełomowe odkrycia elitarnych pochówków, jak grobowiec Tutanchamona znaleziony w latach dwudziestych XX w przez Howarda Cartera w Egipcie czy mauzoleum władcy Majów K’inich Janaab ‚Pakal, znalezionego przez Alberto Ruza w latach 1950. w Palenque w Meksyku to nie tylko kamienie milowe archeologii, ale przede wszystkim znaleziska, które pomogły w zrozumieniu zapomnianych fragmentów historii ludzkości. Odkrycie w Castillo de Huarmey, w Peru, pierwszego w historii archeologii, nienaruszonego, królewskiego grobowca z czasów funkcjonowania najwcześniejszego imperium prekolumbijskiego w Ameryce Południowej jest niewątpliwie podobnym rangą wydarzeniem. Polacy jako pierwsi mieli okazję zbadać kompletny grobowiec 58 najwyższych rangą arystokratek, którym towarzyszyło sześć ofiar ludzkich i dwójka strażników oraz niezliczone i bezcenne dary grobowe.

JK: Jak wyglądała praca nad tym odkryciem? Czy ekscytacja i pasja równoważyły się z ogromnym wysiłkiem, który z pewnością był wymagany?

Patrycja Prządka-Giersz: Oczywiście, obcowanie z nieznanym to wielka ekscytacja. Kiedy mieliśmy już pewność, że zaczynamy wykopaliska i dokumentację królewskiego pochówku ogarnęła nas wielka radość! Pierwsze bezcenne złote zabytki potwierdziły bogactwo, wagę i wyjątkowość znaleziska. Ale po chwili przyszedł strach, co my mamy teraz zrobić? Prosić o pomoc policję, wojsko, prywatną firmę ochroniarską? To tylko zwróci uwagę na nas i na samotne stanowisko… Ekscytacji towarzyszyły niesamowity stres i zmęczenie. Nie było to łatwe, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że eksploracja grobowca trwała kilka miesięcy wytężonej, ciężkiej pracy. Ale ostatecznie dotrwaliśmy do końca eksploracji bez szwanku i kiedy wszystkie znaleziska zostały wydobyte i odpowiednio zadokumentowane i zabezpieczone, ogłosiliśmy światu nasze odkrycie.

JK: Z tego co wiem Peru jest krajem ogromnie zróżnicowanym zarówno kulturowo jak i na przykład pod względem zamieszkujących je zwierząt. Różnorodność zauważyłem również oglądając fotografie „wykopanych” skarbów oraz surowców z jakich są one wykonane. Czy to tylko moje spostrzeżenie, czy tak faktycznie jest?

PPG: Bogato zdobiona złota, srebrna i miedziana biżuteria, ozdobne tkaniny będące symbolem władzy i dostatku, polichromowane naczynia libacyjne oraz ekskluzywne wyroby z kamienia i muszli tropikalnych to tylko część skarbów należących do dawnych władców i władczyń prekolumbijskiego Peru, które odkryliśmy w Castillo de Huarmey. Znalezione tam artefakty charakteryzuje wyjątkowa różnorodność. Są to przede wszystkim przedmioty (ponad 1000 zabytków), którymi pochowane tam arystokratki otaczały się za życia i które wykorzystywały w codziennych obowiązkach. A była to nie tylko bajecznie dekorowane złota i srebrna biżuteria, ale też inne, rzadko zachowujące się w materiale archeologicznym, a zatem wyjątkowo cenne przedmioty.  Dzięki suchemu, pustynnemu klimatowi przedmioty wykonane z drewna, kość wielbłądowatych, tykwy, czy nawet trzciny zachowały się w bardzo dobrym stanie. Wśród tej grupy na szczególną uwagę zasługują rozmaite zestawy narzędzi służące do produkcji delikatnych, ozdobnych tkanin, jak np. igły, wrzeciona i przęśliki czy kłębki różnokolorowych nici. Wśród znalezisk dużą część stanowi też ceramika uderzająca różnorodnością form, stylów i zdobień. Unikatowe naczynia libacyjne (zdobione różnymi technikami: polichromowane, produkowane w formach, czy wypalane w atmosferze redukcyjnej) często zdobione wyobrażeniami władców lub istot nadprzyrodzonych, potwierdzają nie tylko wyjątkowość miejsca i status społeczny pochowanych w Castillo de Huarmey osób, ale również rozlegle kontakty ponadregionalne, jakie musiały utrzymywać tamtejsze elity przedhiszpańskie. Potwierdzają to inne znaleziska z nietypowych surowców, jak sprowadzany z odległych rejonów wysokogórskich obsydian, czy muszle Spondylus importowane z tropikalnych regionów nadpacyficznych dzisiejszego północnego Peru i Ekwadoru.

JK: Czy jest rzecz, która podczas prac archeologicznych uderzyła Państwa najbardziej? Coś co mocno Państwa dotknęło, wywołało wyjątkowe uczucia?

MG: Z całą pewnością zaskoczenie, że ta najważniejsza komora grobowa ukryta pod fundamentami największego mauzoleum na królewskiej nekropoli imperium Wari w Castillo de Huarmey nie padła wcześniej łupem rabusiów! Koledzy po fachu w ogóle odradzali nam badania w tym miejscu, podkreślając, że stracimy tylko czas na sprzątaniu resztek po plądrujących stanowisko latami „huaqueros”, czyli poszukiwaczach skarbów. Okazało się jednak, że dawni budowniczowie grobowca zaskoczyli nie tylko archeologów, ale i złodziei. Pieczętując komorę grobową ponad 30 tonową warstwą sterylnego tłucznia kamiennego skutecznie wyprowadzili rabusiów na manowce i prawie udało się to im również w naszym przypadku; przez tygodnie byliśmy przekonani, że owe tony kamieni to jedynie warstwa niwelująca skalne wzgórze, na którym zbudowano te wielopiętrowe mauzoleum!

JK: Wystawa jak dotąd w pełnym kształcie prezentowana była jedynie w Limie. Obecnie ponad sto pięćdziesiąt obiektów podziwiać można w Warszawie. Jak wyglądała praca nad przygotowywaniem ekspozycji oraz scenografii, o której nie sposób nie wspomnieć?

MG: Wystawa „SKARBY PERU. KRÓLEWSKI GROBOWIEC W CASTILLO DE HUARMEY” to pierwsza w Polsce ekspozycja muzealna oryginalnych zabytków prekolumbijskich sprowadzonych z Peru. To również pierwsza w Europie okazja zobaczenia unikatowych artefaktów odkrytych w Castillo de Huarmey, tworzących obecnie kolekcję Narodowego Muzeum Archeologii, Antropologii i Historii Peru w Limie. Na wystawie, którą można zwiedzać w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie do końca maja 2018 r., znalazło się łącznie ponad 150 unikatowych obiektów, w tym część skarbów odkrytych przez polsko-peruwiańską ekipę w Castillo de Huarmey. Starania sprowadzenia do Polski części tej wyjątkowej kolekcji prowadziliśmy wspólnie z Polskim Towarzystwem Studiów Latynoamerykanistycznych, PME i MSZ od kilku lat. Mieliśmy już za sobą wcześniejszą wystawę w stolicy Peru, w Limie. Mogliśmy się zatem dobrze przygotować, czerpać z wcześniejszych doświadczeń, użyć najnowszych wyników prowadzonych przez nas wciąż w Castillo de Huarmey badań. Dużym wyzwaniem, ale przede wszystkim wyróżnieniem i doświadczeniem była dla nas współpraca z ekipą PME i scenografem wystawy, wybitnym polskim architektem Przemo Łukasikiem i jego zespołem z MEDUSAGROUP. Nietypowa, nowoczesna i wielowątkowa scenografia -symbolicznie nawiązująca do krajobrazu i klimatu prekolumbijskiego Peru- z całą pewnością jest dodatkowym atutem polskiej wystawy poświęconej królewskiemu grobowcowi z Castillo de Huarmey. Poza samymi zabytkami na uwagę zasługują również opracowania multimedialne, w tym najnowsze rekonstrukcje architektury grobowej (zarówno w formie animacji komputerowej, jak i druku 3D) oraz wyjątkowa, hiperrealistyczna rekonstrukcja twarzy władczyni z Castillo de Huarmey, autorstwa słynnego archeologa i artysty Oscara Nilssona, o której rozpisują się już największe światowe koncerny medialne.

JK: Wystawa czynna jest do 27. maja, więc zapytam w intencji tych, którzy jeszcze się nie wybrali: czy dobrze jest się w jakiś sposób na nią wcześniej przygotować? Zgłębić temat Peru, czy na przykład cywilizacji preinkaskiej?

MG: Jako archeolodzy i nauczyciele akademiccy chcieliśmy zadbać o edukacyjny walor wystawy, przemycić jak najwięcej informacji na temat zabytków, prac wykopaliskowych, zaangażowanych w ten interdyscyplinarny projekt badawczy instytucji i osób, wspomnieć o korzeniach polskich eksploracji archeologicznych w Ameryce Południowej. Oczywiście, zdając sobie sprawę iż współczesny projekt wystawienniczy skierowany musi być do szerokiej publiczności i nie powinien przytłaczać i męczyć nawałem drukowanych na planszach tekstów, postawiliśmy na najnowsze zdobycze techniki. Chętni uzyskania bardziej sczegółowej wiedzy na temat poszczególnych kultur, zabytków czy technik, jakie dawni mieszkańcy dzisiejszego Peru wykorzystali do stworzenia tych wyjątkowych dzieł sztuki powinni koniecznie zabrać ze sobą smartfon lub tablet! Przy gablotach i na ścianach znajdą bowiem 80 QR kodów, pozwalających na uzyskanie dostępu do kilkuset stron przygotowanych przez nas tekstów popularnonaukowych, którym towarzyszą również dodatkowe zdjęcia, i trójwymiarowe modele prezentowanych zabytków. Umieszczając swój telefon w udostępnionych na wystawie goglach 3D zwiedzający mogą również odbyć wirtualną wycieczkę po naszych wykopaliskach, a najmłodsi zwiedzający poszukać ukrytych QR kodów ukazujących skarby w trakcie samego momentu i poczuć przez chwilę emocje towarzyszące prawdziwym archeologom w momencie ich odkrywania. Spragnionych dodatkowych wrażeń zapraszamy serdecznie na zaplanowane w weekendy oprowadzania kuratorskie, podczas których będzie można dowiedzieć się wielu szczegółów na temat polskich badań archeologicznych w Ameryce Łacińskiej od samych odkrywców grobowca w Castillol de Huarmey, a nawet samodzielnie zobaczyć, przemieszczać się, mierzyć i poczuć się jak odkrywca stanowiska Castillo Huarmey poprzez profesjonalne gogle VR (virtual reality).

//

Wystawa „Skarby Peru. Królewski grobowiec w Castillo de Huarmey” otwarta dla zwiedzających do 27 maja br. w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie.