Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Kolekcjonować można wszystko, zarówno zużyte rakietki i popękane piłeczki, jak i muzykę. Tym razem Mateusz Bzówka gra w pingla z Marcelem Kaczmarkiem i Lechem Podhaliczem, założycielami bloga Kolekcje. Miłej lektury!

1. Czym są Kolekcje

Kolekcje to projekt mający na celu przedstawienie ciekawych osób – najczęściej związanych z szeroko rozumianym środowiskiem kreatywnym – poprzez pryzmat ich płytowych zbiorów. Zależy nam na naturalnym i organicznym ukazaniu naszych gości, nie siląc się na pięknie wystylizowane i pozowane sesje czy teksty będące niczym więcej niż autopromocją. Bardzo mocno skupiamy się na przestrzeni, w której dana osoba mieszka, pracuje czy spędza czas wolny. Staramy dowiedzieć się, jakie wciągające historie stoją za poszczególnymi płytami i w jaki sposób muzyka wpływa na codzienne życie naszych rozmówców. Unikamy zadawania sztampowych pytań, a w zamian, pozwalamy sobie na luźną i często wyczerpującą rozmowę. Wiedzieliśmy, że koncepcja wywiadów o kolekcjach to tak naprawdę banalny pomysł, ale do tej pory nikt jeszcze tego nie zrealizował w profesjonalny sposób. Zależało nam zarówno na długich tekstach, jak i na dopieszczonej warstwie wizualnej projektu: custom-made strona, przejrzysty projekt graficzny oraz przede wszystkim nadające klimat zdjęcia. Nasza strona jest w pełni poświęcona wywiadom, obok których znajdziecie playlisty przygotowane specjalnie z każdym z gości. Pomniejsze teksty wrzucamy na fejsbukowego fanpage’a i raczej nie zaśmiecamy nimi strony. Jednocześnie, nie chcemy zamykać kolekcji w sztywnych ramach muzycznych. Bardzo możliwe, że w przyszłości przybiorą one zupełnie inną formę niż obecna.

Obserwuj KOLEKCJE na Facebooku...

2. Kto stoi za Kolekcjami? 

Kolekcje to nasz kumpelski projekt, tworzymy go jedynie we dwójkę. Cały koncept, projekt graficzny i wizualny, a także sposób przeprowadzania wywiadów przez długi czas buzował w naszych głowach i wreszcie, niespełna rok temu, zdecydowaliśmy się na realizację. Marcel odpowiada za pełną identyfikację przedsięwzięcia, „postawienie” strony internetowej oraz przede wszystkim za fotografie. Natomiast Lech zajmuje się PR-em, umawianiem oraz przeprowadzaniem wywiadów, a także późniejszą redakcją tekstu. Dobrze się nam pracuje w duecie, chociaż czasami przydałby się ktoś, kto by nas pogonił do szybszej pracy nad materiałami. Poboczne czy też self-initiated projekty potrafią jednak wymsknąć się spod kontroli realnych deadline’ów.

3. Dlaczego to akurat kolekcje stały się tematem przewodnim waszej strony? Co jest w nich tak pociągającego? 

Kolekcjonowanie samo w sobie jest niezwykle ciekawym zjawiskiem. Ludzie przez całe swoje życie zbierają wiele przedmiotów, zarówno tych praktycznych i potrzebnych, jak i tych, których przeznaczeniem jest jedynie zaspokojenie fascynacji danego człowieka. Powodów, dlaczego tak robią, jest na pewno bardzo wiele i często mogą się one wydawać pragmatyczne. Drugą sprawą jest chęć pokazania czterech kątów, w których nasi goście żyją i niekiedy też pracują. Staramy się dokumentować przestrzeń w intymny i nieoczywisty sposób, ciężko u nas o foty prosto z katalogu. Do tej pory odwiedziliśmy blisko dziesięć mieszkań i niemalże w każdym z nich, płytowa kolekcja prezentowała się inaczej i posiadała sporą – pozwolimy sobie to tak ująć – użytkową paletę. Od DJ-ów, dla których płyty to materiał do pracy, wykorzystywany na imprezach czy do samplowania, poprzez pasjonatów posiadających jedyne w swoim rodzaju kopie – często będące prezentami od muzyków – aż po diggerów, przed którymi nie uchowa się żadne unikatowe wydanie. Nasze spotkania to także świetna okazja do poznawania nowej muzyki – zarówno przez nas samych, jak i naszych czytelników. Kolekcja, w której znajduje się kilka tysięcy płyt to prawdziwa kopalnia diamentów. Każdy z nas ma jakiegoś konika, ludzie uwielbiają zbieractwo, to chyba jakaś zakorzeniona, pierwotna cecha naszego gatunku.

4. Według jakiego klucza wybieracie swoich bohaterów? 

Staramy nie skupiać się na osobach powiązanych bezpośrednio jedynie z branżą stricte muzyczną. Siłą rzeczy, to oni będą tworzyć fundament naszego projektu, ale chcielibyśmy wyjść poza sztywne ramy i pokazać również, jakich płyt słuchają w domu inni artyści, nie tylko muzycy czy DJ-e. Dobrym przykładem jest nasz wywiad z Marysią Przybyszewską, która jest znakomitą szefową kuchni, pracującą obecnie w Youmiko Vegan Sushi. Ogólnie rzecz biorąc, chodzi o to, żeby dana osoba miała coś ciekawego do przekazania, posiadała wiedzę, którą z chęcią podzieli się z nami i naszymi czytelnikami. Nie silimy się na popularność, nie chcemy u siebie muzycznych gwiazd z rozkładówki Męskiego Grania czy innego festynu o wątpliwej jakości. Dla nas ważne jest to, że kolekcjoner posiada pasję, fascynujące płytowe zbiory oraz, co najważniejsze, historie jakie za tymi muzycznymi pamiątkami stoją. W przyszłości chcielibyśmy robić więcej materiałów z pozamuzycznymi gośćmi, którzy także mają wiele ciekawego do powiedzenia na temat płyt i samej muzyki, a niekoniecznie ją tworzą lub grają na imprezach. Poszerzanie spojrzenia jest spoko, ile można gadać w kółko o samych krążkach.

5. Do tej pory Kolekcje odnosiły się jedynie do muzyki: płyt, kaset czy winyli. Czy kolekcje niemuzyczne też was interesują? 

Jak najbardziej! Jesteśmy pewni, że nadejdzie moment, kiedy wpadniemy do kogoś, kto będzie zbierał np. poroża jeleni czy gwizdki imitujące śpiew ptaków. Wiadomo, nie celujemy w żadne znaczki czy monety, ale z przyjemnością pogadalibyśmy z kimś, kto posiada oryginalną i intrygującą kolekcję. Mamy już nawet kilka potencjalnych bohaterów na oku. Jeśli tylko będzie ku temu okazja, z chęcią się za taki wywiad zabierzemy!

...i Instagramie!

6. Jakie są wasze dalsze plany? Czy macie ambicje wyjść z internetu? 

Mamy w głowie kilka różnych koncepcji, wciąż staramy się docierać do szerszej grupy odbiorców. Jednocześnie, jesteśmy świadomi tego, że robimy projekt dla dość określonej liczby pasjonatów, których interesuje muzyka, kultura kolekcjonowania płyt czy po prostu czynność słuchania z fizycznych nośników. Świadomość tego, że nie tworzysz czegoś dla przypadkowych odbiorców sprawia, że możemy postawić na naturalny i spokojny rozwój. W niedalekiej przyszłości mamy w planach uruchomienie małego side-projectu Kolekcji, który będzie przedstawiał mniej rozpoznawalne osoby, głównie naszych przyjaciół i znajomych. Nasz Facebook i Instagram to platformy, na których dajemy upust naszym muzycznym i graficzno-wizualnym fascynacjom. Co jakiś czas wrzucamy mini-recenzje albumów, koncertowe rekomendacje czy cykliczne, muzyczne podsumowania. Takie luźniejsze podejście do tematu. Chcielibyśmy też wyjść poza Warszawę, mamy już kilka potencjalnych gości w Krakowie, Poznaniu czy w Berlinie. Myślimy, że to kwestia czasu.

Jeśli chodzi o wyjście z internetu – byłoby ekstra! Jesteśmy wielkimi fanami druku i uważamy, że kolekcje doskonale prezentowałyby się na papierze. Kto wie, może niedługo coś się w tym kierunku zacznie dziać. W chwili obecnej, skupiamy się na rozwoju w digitalu, ale z przyjemnością zapatrujemy się na wizję tradycyjnej, drukowanej formy. Może kiedyś wydamy diy zina z naszymi wszystkimi wywiadami, taka mała pamiątka dla najbliższych. Wszystko jest możliwe.

//

Marcel Kaczmarek

Grafik lub fotograf, w zasadzie to żadna różnica w obecnych czasach. Samozatrudniony – prowadzi własne studio projektowe w Warszawie. Pracuje z sektorem kultury, czasem ze znajomymi, a w wolnym czasie słucha internetowych ambientów. Skończył holenderską akademię im. Gerrita Rietvelda w Amsterdamie. Nigdy nie wróci do Londynu, tak samo jak do studiowania architektury.

Lech Podhalicz

Swoją dziennikarską zajawkę przelewa na papier Aktivista, opiekuje się także redakcją aplikacji Going. W muzyce poszukuje elementu zaskoczenia, innowacyjnych rozwiązań, ale również miłych dla ucha melodii. Prywatnie wielbiciel zielonej herbaty, srirachy i kotów. Pod koniec 2016 roku, postanowił powołać do życia autorski projekt kolekcje, w którym rozmawia z ciekawymi ludźmi o płytowych zbiorach, życiu i muzyce.