Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Dla spiętych, zestresowanych i tych, którzy całe dnie siedzą w pracy Anna Pomykała stworzyła miejsce, gdzie można doświadczyć i nauczyć się łatwych praktyk rozluźniających. A uczyła się na własnej skórze, a raczej – ciele.

Marta Mach: Rolowanie ciała? Co to takiego?

Anna Pomykała: Rolowanie jest automasażem mięśniowo – powięziowym. To prosty sposób na zmniejszenie napięcia ciała, rozluźnienie mięśni i odpoczynek. Dzięki rolowaniu lepiej poznajemy swoje ciało. To rodzaj masażu, który możemy wykonać samodzielnie. Trzeba tylko wiedzieć, jak. Duże partie ciała takie jak plecy, nogi i pośladki rolujemy dużymi rolkami. Do mniej dostępnych – takich jak ramiona, stopy czy twarz użyjemy mini rolek, duoballi oraz piłek różnej wielkości. Krótko mówiąc, rolowanie to prosty i skuteczny sposób na rozluźnienie i pozbycie się bólu. Ćwiczyć można praktycznie wszędzie, wystarczy kawałek wolnej podłogi lub ściany. I jeszcze jedno: warto zacząć swoją przygodę z rolowaniem z kimś, kto się na tym zna i – co najważniejsze – sam praktykuje rolowanie.

MM: Będzie taka możliwość na pani warsztatach w sobotę na Niech żyją dziewczyny! Jak zaczęła się pani praca terapeutyczna?

AP: Z wykształcenia jestem pedagogiem. Kończyłam resocjalizację na Uniwersytecie Warszawskim. W trakcie studiów zaczęłam mieć problemy z kręgosłupem. Przyjaciel pokierował mnie do znajomego masażysty – terapeuty manualnego. Okazało się, że mam bardzo krzywą miednicę i duże problemy z szyją. Byłam przerażona – krzywa miednica – to brzmiało dla mnie jak wyrok! Przez pół roku ciężko pracowaliśmy, żeby wyrównać moją asymetrię, a ja w tym czasie coraz lepiej poznawałam swoje ciało. Pozornie łatwe zalecenia terapeuty okazały się trudną walką z moimi codziennymi nawykami. Pomoc specjalisty była oczywiście niezbędna, ale szybko zorientowałam się, że najlepiej pomogę sobie sama. Moje własne doświadczenie stało się początkiem mojej przygody z masażem i terapią. Poczułam, że chcę i muszę wiedzieć więcej – najpierw dla siebie. Późnej pojawiły się nieśmiałe myśli, że mogłabym dzielić się tą wiedzą z innymi. I w ten sposób pomagać im odzyskać kontakt ze swoim ciałem. I tak od 6 lat zajmuje się masażem, a od dwóch prowadzę własny gabinet CIAO. Terapia Ciała i Umysłu.

 

Do zobaczenia na Niech żyją dziewczyny!

 

MM: Jak funkcjonuje gabinet? Bardziej jak studio jogi czy gabinet lekarski?

AP: CIAO to miejsce, które stworzyłam od podstaw. W gabinecie na Muranowie wykonuję masaże, prowadzę warsztaty z rolowania oraz zajęcia indywidualne. Z drugiej strony, CIAO to nie tylko miejsce – to również moja osobista droga rozwoju – poszukiwanie i sprawdzanie nowych metody pracy z ciałem. Poza tym zabieram CIAO wszędzie tam, gdzie prowadzę zajęcia. Można ze mną ćwiczyć w warszawskim Stanie Skupienia oraz w Józefowie w Pracowni Manualnej.

 

Chcesz zapisać się na zajęcia? Śledź CIAO na Facebooku

MM: Dla kogo jest CIAO?

AP: Stworzyłam CIAO z potrzeby ciągłego rozwoju i dzielenia się swoją wiedzą. Poczułam, że chcę pracować z ciałem i chcę się temu w całości poświęcić. Początkowo interesowały mnie tylko masaże lecznicze. Moje wykształcenie i doświadczenie pracy pokazały mi jednaj, jak ważne jest dbanie również o relaks psychiczny. Dlatego oferta CIAO skierowana jest zarówno do osób, które borykają się z bólem i napięciami ciała, jaki i do tych które potrzebują wyciszenia, odpoczynku i oderwania się od codzienności. Dlatego można przyjść do mnie na masaż leczniczy, masaż relaksacyjny, rolowanie ciała oraz japoński masaż shiatsu (zarówno ciała, jak i twarzy).

MM: Jakie są najczęstsze problemy z ciałem współczesnych Polaków, które mogą rozwiązać poprzez pani terapię?

AP: Najczęstsze są problemy związane z siedzącą pracą – napięte barki, napięcia w klatce piersiowej, bóle głowy, bóle w dolnym odcinku kręgosłupa. Widzę, że dużo osób źle się z tym czuje i chciałoby to zmienić, ale nie wiedzą od czego zacząć. I tu najlepiej sprawdza się masaż leczniczy i rolowanie. Po serii masaży pomagam dobrać odpowiednie ćwiczenia, pokazuję dostępny sprzęt do rolowania i uczę, jak z niego korzystać.

Kolejna grupa, to osoby, dla których przyczyną dyskomfortu jest wysoki poziom stresu i napięcia. Wtedy polecam shiatsu całego ciała oraz shiatsu facelift – ten masaż czyni cuda! Shiatsu to japoński masaż, który łączy zachodnią wiedzę z tradycyjną medycyną chińską. Zabieg przywraca równowagę energetyczną w ciele, wycisza umysł i niesamowicie odpręża Ta forma masażu często porównywana jest to medytacji, w trakcie której ważne jest bycie tu i teraz, wyłączenie umysłu oraz odprężenie ciała.

MM: Czy oprócz chodzenia na zajęcia, poleciłaby pani naszym czytelnikom jakieś proste codzienne ćwiczenia czy codzienne rytuały?

AP: Moje doświadczenie pokazuje mi, że najlepsze rozwiązania to te, które są proste i łatwo dostępne. Zadbaj o dobry ciepły posiłek w ciągu dnia, rób sobie przerwy w pracy, znajdź czas na spacer. W pracy – raz na godzinę warto wstać złapać trochę świeżego powietrza, przeciągnąć się i odetchnąć. No i wysypiajmy się. A wtedy większość dolegliwości zniknie.

MM: Brzmi prosto, ale dla większości zabieganych nas te łatwe rozwiązania są szalenie trudne do osiągnięcia. Zawodowo zajmuje się pani wartościowym wypełnianiem wolnego czasu. A co pani robi po pracy, żeby się odprężyć lub po prostu rozerwać?

AP: To dobre pytanie bo moja praca bardzo mnie angażuje i długo uczyłam się dystansować od spraw CIAO. Chyba największym odprężeniem są dla mnie spacery z psem. W trakcie długiego porannego spaceru muszę się mocno dyscyplinować żeby o niczym nie myśleć. To jest czas dla mnie, nie biorę ze sobą telefonu, uczę się bycia tu i teraz. Kiedy mam więcej wolnego czasu, ćwiczę na świeżym powietrzu. Inspiruje mnie idea Treningu Naturalnego i taniec Kontakt Improwizacja.