Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Forma czy funkcja? Porcelana? Kamionka? A może terakota? Nieskończoność możliwości. A wszystko co najlepsze dostępne w warszawskiej Porcelanowej. Dzisiaj ping pong bardzo uważny – bo jak tu grać w pingla w sklepie z porcelaną od polskich twórców?

1. Czym jest Porcelanowa? 

Porcelanowa to sklep z nowoczesną porcelaną polskich artystów albo – jak ktoś woli – concept store z designerską ceramiką. Przedmioty znajdujące się w sklepie są zaprojektowane przez polskich artystów, choć niekoniecznie mieszkających na stałe w Polsce. Wykonane są albo ręcznie – przez artystów czy rzemieślników, albo przez duże fabryki porcelany, takie jak Fabryki Porcelany Ćmielów i Chodzież czy Fabrykę Porcelany Kristoff, które swoją ofertę poszerzyły o linie design – nowoczesne projekty sygnowane przez zaproszonych do współpracy artystów

2. Skąd pomysł na taki biznes? 

Pomysł sklepu dla artystów dojrzewał kilka lat i wziął się generalnie z mojego zainteresowania sztuką, malarstwem, fotografią czy muzyką. W rozmowach z młodymi artystami przewiją się zawsze te same problemy – z promocją ich twórczości, rynkiem zbytu i docenieniem ich prac przez polskie społeczeństwo. Najlepiej widać to na przykładzie malarzy, gdzie na aukcjach prace jednych osiągają wartość setek tysięcy złotych, a na prace młodych „szkoda” wydać 500 złotych. To właśnie brak tego przysłowiowego środka stał się inspiracją do stworzenia sklepu – galerii porcelany – z różnorodnymi produktami młodych artystów i przystępnymi cenami.

Obserwuj Porcelanową na facebooku...

3. Oferta sklepu jest niezwykle bogata – gdzie Pani wyszukuje marki/projektantów do współpracy? 

W pierwszej kolejności na ofertę sklepu miały składać się nowoczesne linie z polskich fabryk porcelany – Ćmielów Design Studio i Kristoff Design Line. Produkty,które były prezentowane na różnych targach i wystawach, zdobywały nagrody w Łodzi, reprezentowały Polski Stół w Mediolanie, Tokio czy Frankfurcie. Z drugiej strony były kompletnie nieosiągalne w tradycyjnych sklepach z porcelaną. Fabryki jeszcze dwa-trzy lata temu nie promowały tych krótkich serii na rynku polskim, a hurtownie i sklepy bały się je zamawiać.

Jednak w miarę rozglądania się na targach designu okazało się, że produkcja porcelany i ceramiki rozwija się w Polsce w sposób absolutnie niesamowity. Wspaniali artyści, absolwenci wrocławskiej ASP, poznańskiej School of Form, warsztatów organizowanych przez Marka Cecułę i jego Modus Design Studio i wielu innych szkół w Polsce i w Europie tworzą swoje małe, a potem coraz większe warsztaty ceramiczne i produkują nowoczesne, odważne formy. Zapraszałam do współpracy kolejne „odkryte” osoby, część zgłaszała się do mnie sama przez facebooka czy stronę internetową Porcelanowej. Szybko się okazało, że takie miejsce było w Warszawie bardzo potrzebne!

4. Czy planuje Pani wprowadzenie do oferty Porcelanowej również zagranicznych twórców? 

W tej chwili w ofercie Porcelanowej są wyłącznie polscy artyści – niekoniecznie jednak mieszkający na stałe w Polsce. Część młodych ludzi jeszcze studiuje czy pracuje w różnych krajach Europy – jak np. autorki wazonów Fly’s Eye, niezwykle popularnej kamionki Aoomi, artystki współpracujące na skalę międzynarodową – Dorota Koziara czy Maria Juchnowska. Większość artystów wystawiających w Porcelanowej swoje produkty jednocześnie prezentuje je w butikach czy na wystawach w Europie – Malwina Konopacka we Francji, właścicielki pracowni Fenek w Kopenhadze, produkty Aoomi można kupić w Amsterdamie.

Podstawowym ograniczeniem w rozszerzaniu oferty jest w tej chwili powierzchnia sklepu. Nie odrzucamy możliwości współpracy z zagranicznymi artystami. Będą to jednak na pewno indywidualni artyści, a nie duże fabryki.

5. Mam wrażenie, że obecnie porcelana, szczególnie ta autorska przeżywa renesans zainteresowania. Jak Pani myśli, dlaczego? Skąd tak duże zainteresowanie tą materią w narodzie?  

Wraz z bogaceniem się społeczeństwa i zaspokojeniem pierwszych potrzeb przeżywamy renesans zainteresowania nie tylko autorską ceramiką, ale i ubraniami, artykułami wystroju wnętrz – meblami, lampami czy artykułami dekoracyjnymi, czy nawet kuchnią. Po socjalistycznym głodzie i fascynacji wszystkim co przyszło z „zachodu” wracamy do własnych korzeni i z nostalgią wspominamy własne rękodzieło. Mamy też wspaniałe tradycje wzornicze – wzornictwo lat 60. słusznie przeżywa odrodzenie. Z drugiej strony i artyści mają w tej chwili dużo większe możliwości – rozwoju, promocji ale i dostępu do technologii i surowca. Również worka porcelany czy pieca do wypalania naczyń.

Powoli uczymy się doceniać unikatowość produktów, staramy się kupować bardziej świadomie i odpowiedzialnie. Z troską o środowisko i godziwe warunki pracy zatrudnionych osób. Zgadzamy się zapłacić więcej, kupić mniej ale „lepiej”.

Porcelana proponowana w Porcelanowej też należy do tego typu produktów. Kosztuje nieco drożej niż przysłowiowy kubek w Ikei, ale wiemy kto go wykonał, kto go zaprojektował. Często są to wyroby unikalne, czasem wręcz numerowane, a każdy sygnowany – podpisany nazwiskiem konkretnego artysty. W naszej ofercie mamy produkty, które już trafiły do muzeum wzornictwa czy na aukcje. To wszystko jest coraz bardziej doceniane przez klientów, którzy chętnie kupują nie tylko kubek, ale i całą „historię” z nim związaną.

Zmieniła się również moda – już nie chcemy kupować całego serwisu na 12 osób i kolekcji tych samych kubków. Lubimy zbierać pojedyncze egzemplarze, tworząc swoją własną „zastawę stołową”.

i instagramie!

6. Zastanawiając się nad kupnem porcelany, albo innych rzeczy tego typu, np. wyrobów ze szkła, staram się zawsze wyważyć zachwyt nad formą z funkcjonalnością danej rzeczy. Oczywiście nie zawsze mi się to udaje i oko zwycięża nad rozsądkiem. Stawiam zatem pytanie graniczne: forma czy funkcja? 

To bardzo racjonalne podejście – na szczęście nie wszyscy są tak trzeźwi. Ja przekładam formę nad funkcjonalnością i wielu klientów podziela moje zdanie! Oczywiście kubek powinien służyć do picie herbaty, nawet gorącej…. i nie ma nic bardziej irytującego nad kapiącym czajniczkiem, ale współczesna porcelana to nie tylko naczynia kuchenne, ale nierzadko artystyczne dzieła. Czasem wręcz rzeźby – z założenia służące wyłącznie ozdobie wnętrza, jak chociażby porcelanowe figurki, z których słynie Ćmielów i które są w tym momencie obiektami kolekcjonerskimi.

Izabela Czyżak

W latach 90. zafascynowana komputerami poświęciła im ponad 20 lat pracy zawodowej, żeby w końcu je zdradzić na rzecz ręcznego rzemiosła, powrotu do wielowiekowej tradycji i piękna. Od obcowania z techniką wrócić do obcowania z ludźmi i sztuką. Jej marzeniem jest stworzenie miejsca, do którego warto wracać, poznawać coraz to nowych artystów i wspierać ich rozwój artystyczny. Miejsca gdzie każdy przedmiot ma swoją historię, której ciąg dalszy napiszemy sami.