Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Karolina Szewczykowska i Paulina Wajdemajer-Wyrobek stworzyły markę, która łączy kolor z elegancją i wygodą. Ale nie tylko: łączy też zupełnie różne tkaniny z odległych krańców świata. A łączy je po to, by polskie kobiety nie mokły, a te w Afryce miały pracę. Poznajcie płaszcze marki NOT WET!

Paulina: Nasze tkaniny przyjeżdżają z kontynentu, który charakteryzuje się niezwykłą różnorodnością, ogromnym bogactwem i wielobarwnością, ale bardzo ubogiego, gdzie ludzie nie są równo traktowani.

Karolina: Chodzi o różnorodność designu, koloru i tkanin, jak i założenia ideowe. Ideałem byłoby, gdybyśmy wszyscy, mimo wielu różnic, mieli podobne szanse i możliwości. Jesteśmy zdania, że dzisiaj za pomocą mody również można wiele powiedzieć.

Paulina: Większość odzieży technicznej jest albo bardzo jaskrawa albo czarno-szara. My to przełamujemy, bo kolorowo niekoniecznie musi oznaczać mało szlachetnie.

(zobacz galerię zdjęć)

Karolina: Nie chciałyśmy tworzyć stricte technicznej odzieży, ale ważne dla nas było, żeby kurtki miały cechy ubrań sportowych, w tym narciarskich. Eleganckich ubrań tego typu nie było na rynku.

Paulina: Szukałyśmy oryginalnych tkanin, które stanowiłyby ciekawe połączenie z wodoodpornymi technicznymi tkaninami o dobrych membranach. Na naszej drodze pojawił się batik.

Karolina: Kolory i wzory batiku są bardzo intensywne, natomiast w zestawieniu z warstwą wierzchnią płaszczy stanowią zrównoważoną całość. Nie mówiąc już o jakości, która jest wyjątkowa. Producent tych tkanin daje nawet dwudziestoletnią gwarancję.

Paulina: Część materiałów kupujemy za pośrednictwem fundacji Dobra Fabryka, a część od producenta działającego na rynku od XIX wieku.

Karolina: Batiki stosowane do podszewek lub podpinek są niepowtarzalne. Chcemy, żeby każda kolekcja była inna, a klientki miały poczucie, że mają na sobie wyjątkowy płaszcz, wyprodukowany w krótkiej, limitowanej serii. Szyjemy wyłącznie w Polsce. Zależy nam, aby nasze płaszcze były jak najwyższej jakości i produkowane w miejscach, gdzie szanuje się ludzką pracę i godziwie ją wynagradza.

Paulina: Zdecydowałyśmy się na szycie między innymi w szwalni pod Katowicami, specjalizującej się w szyciu odzieży alpinistycznej, sportowej, roboczej.

(zobacz galerię zdjęć)

Zobaczcie sami!

Paulina: Staramy się, żeby wszystko, co robimy, miało sens. Cieszymy się, że przy okazji możemy zrobić coś dobrego. Od początku naszej działalności współpracujemy z fundacją Szymona Hołowni Dobra Fabryka.

Karolina: Środki otrzymane ze sprzedaży tkanin zostały przeznaczone przez fundację na pomoc rodzinom w Afryce. Fundacja niesie tam konkretną pomoc, między innymi buduje szpitale i domy.

Paulina: To, co nam się podoba w tej pomocy, to to, że mobilizuje ludzi do pracy, nauki, wzięcia odpowiedzialności za swoje życie i daje im do tego narzędzia.