Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

FullSizeRender

Tekst i zdjęcia: Anna Mach

Jakiś czas temu moje wyprawy na największe i najstarsze targowisko w Grudziądzu tzw. duży rynek zmieniły charakter. Kiedyś chodziłam tam wyłącznie po warzywa, owoce, domowy drób. Kiedy odkryłam kwartał z rupiecio-antykami, produkcja rolna straciła na znaczeniu. Nadal ogórki do kiszenia czy polne pomidory nabywam jedynie w tym miejscu, ale moim nałogiem stały się starocie. Zaczęłam od filiżanek, które kolekcjonuję. Muszą być porcelanowe, określonego kształtu. Wolę te do kawy niż herbaty. Z czasem zaczęłam dostrzegać wszystko inne: naczynia, przedmioty dekoracyjne, stare książki. Nie kieruję się marką, okresem, krajem z którego pochodzą czy nazwiskiem projektanta. Wszystkie moje zdobycze mają jednak wspólną cechę: są piękne.  Staram się być na rynku dwa razy w tygodniu: w środy i w piątki – czyli za każdym razem, kiedy się odbywa. Zawsze z dreszczykiem emocji: co nabędę?. Czuję zawód, kiedy z powodu kiepskiej pogody nie ma stołów z antykami. Rytualnie dobijam targu ze sprzedawcami – nigdy nie zgadzam się na proponowaną cenę – trzeba się targować! Z uwagą słucham każdego komentarza, zadziwia mnie szczegółowa wiedza na temat każdego eksponatu. Mimowolnie nauczyłam się poznawać logotypy, sygnatury. I kiedy moje unikaty wracają ze mną do domu, a następnie widzę zachwyt moich córek, wiem że tam wrócę. Stałam się wytrawną szperaczką. Lubię to i tak już zostanie.

Talerz porcelanowy ze szwedzkiej fabryki porcelany Gustavsberg – 3 zł

„Bajeczki” Kraszewskiego z ilustracjami Olgi Siemaszko, wyd. Krajowa Agencja Wydawnicza 1985 – 2 zł

Dzbanek w koguty Villeroy & Bosh z serii Babette – 16 zł

Zrzut ekranu 2015-12-13 o 14.12.50

IMG_2535