Zwykłe Życie to magazyn o prostym życiu wśród ludzi, miejsc i rzeczy.

Södra Ängby 01

Tekst i zdjęcia: Malwina Piorun

Luksusowa biel fasad skontrastowana z głęboką zielenią bujnej roślinności, błękit nieba tłem całości – to dominanty barw willowej dzielnicy Södra Ängby w Sztokholmie. Właśnie tu zwykłe życie prowadzi środowisko artystyczne i intelektualne stolicy Szwecji. Blichtr i klasa wyczuwalne empirycznie. Wyjątkowość tego miejsca wynika z lokalizacji na stromym skalistym wyniesieniu, z którego rozciąga się malownicza panorama na jezioro Mälaren oraz pałac w Drottningholm – letnią rezydencję szwedzkiej rodziny królewskiej. Widok efektowny, równie kosztowny.

Trochę historii. Södra Ängby wytyczono w 1934 roku zgodnie z modnymi wówczas ideami planowania miast-ogrodów, tj. założeń urbanistycznych harmonijnie wpisujących wznoszoną architekturę w miejscową szatę roślinną. Człowiek-przyroda, równowaga i jedność. Konsensus istnienia. W latach 1934-1939 rozparcelowanych zostało ponad 500 działek, na których wybudowano charakterystyczne wille, stanowiące istotę i znamię dzielnicy. Wszystkie te ekskluzywne domy zaprojektowano w duchu funkcjonalizmu, niektóre z nich nakreślił międzynarodowej sławy szwedzki architekt – Sven Markelius. Każdy z budynków spełniał zasady klasycznej moderny w architekturze – wolny plan, kubiczność formy, płaski dach z rozległym tarasem oraz obszerne przeszklenia ścian elewacji. Dostrzegalne są również elementy stylu okrętowego – okrągłe okna/bulaje, obłe balkony oraz metalowe barierki o prostych formach. Jednak wille z Södra Ängby wyróżniały się jednolitą cechą – kolorystyką elewacji. Pierwotnie wszystkie były białe, bez wyjątku. Stąd też potoczna nazwa tej dzielnicy – Vita Staden, tj. Białe Domy.

Södra Ängby 02

Z założenia miały to być funkcjonalne maszyny do mieszkania, ułatwiające codzienne życie domowników. Pomieszczenia bezwzględnie łączono w logistyczny układ scalony. Parter obejmował kuchnio-salon z obowiązkowym kominkiem, bibliotekę i biura, niekiedy garderobę oraz pokój dla służby, natomiast na piętrze znajdowały się przestronne sypialnie. Krótko pisząc, parter służył rozrywkom a piętro kontemplacji. Pokoje wyposażone były minimalistycznie, wręcz ascetycznie. Ściany szpitalnie białe. Całość wykończona kunsztowną stolarką o surowej fakturze. Skandynawskie wzornictwo. Wnętrza doświetlały ciągi szerokich portfenetrów o niskich parapetach. Perspektywiczny widok każdego dnia. Marzenie każdego.

Södra Ängby 03

Obecnie cała dzielnica objęta jest ochroną konserwatorską, łącznie z otaczającą zielenią. Wszelkie działania remontowe czy modernizacyjne, jak i większe prace ogrodnicze muszą zostać zaakceptowane nie tylko przez służby ochrony zabytków, lecz i społeczność lokalną. Mimo licznych obostrzeń, wille z Södra Ängby należą do najdroższych nieruchomości w Sztokholmie. Dlaczego? Bo to idylliczne miejsce, inspirujące o każdej porze roku. Utopia dla bohemy.

Södra Ängby 04